Witajcie Kochane! Dziś obiecany post o pędzlach. Jednak zanim przejdę do pędzelków chciałam Wam serdecznie podziękować za to, że ze mną jesteście - jedni dłużej inni krócej, że komentujecie moje posty, że mi pomagacie radząc, za wszystkie miłe maile, które dostaję. Dziękuję również firmom, z którymi współpracuję za zaufanie mi.
Małe podsumowanie (stan z dn. 11.08.2012 g. 00:04):
Ilość obserwatorów na blogu: 378
Ilość fanów na Facebooku: 594
Ilość wyświetleń stron: 66 716
Ilość komentarzy: 2565
Ilość postów: 213
DZIĘKUJĘ!
Blogowanie sprawia mi coraz więcej satysfakcji, nie wyobrażam sobie dnia bez bloga - mojego i oczywiście waszych!
A teraz przechodzę do obiecanej treści posta.
Tak właśnie się prezentują wszystkie używane przeze mnie pędzle:
Oraz według przeznaczenia:
1) LancrOne - pędzel typu języczkowego do nakładania podkładu, korzystam z niego zamiennie z gąbeczką BB. Bardzo go lubię, dobrze się go pierze, włosie jest sprężyste - przegrywa jednak z BB ponieważ łatwo możemy sobie zrobić smugi na buzi i nakładanie nim podkładu zajmuje więcej czasu niż różową gąbeczką. Nie gubi włosia.
2) LancrOne - pędzel typu języczkowego do nakładania korektora. Bardzo go lubię. Nie gubi włosia. Przyjemnie się nim operuje.
3) Everyday Minerals - pędzel typu kabuki do pudru. bardzo bardzo bardzo mięciutki, włosie sprężyste, nie gubi włosia. Świetny do omiatania całej buzi pudrem, ale sprawdzi się także do nakładania różu.
4) LancrOne - pędzel ścięty skośnie do różu i bronzera. Naturalne włosie. Nie gubi włosia. Jest jednak szorstki pomimo prania go w szamponie dla dzieci. Drapie twarz. Ale dzięki niemu nie zrobimy sobie plam na buzi przy konturowaniu ponieważ nabiera mało kosmetyku na włosie.
5) LancrOne - pędzel "jajeczkowaty" do precyzyjnego konturowania. Naturalne włosie, nie gubi go podczas prania.
6) Hakuro H79 - świetny pędzel do rozcierania cieni. Jak poprzednie - nie gubi włosia podczas prania. Pędzle Hakuro mają dłuższe trzonki niż pędzle LancrOne i są od niech cięższe, nie przeszkadza to jednak w posługiwaniu się nimi.
7) Hakuro H70 - tego pędzla używam do nakładania cieni na całą powiekę. Jak poprzednik z tej samej firmy - nie gubi włosia podczas prania. Jestem bardziej zadowolona z pędzli Hakuro niż z LancrOne.
8) Avon - pędzel do cieni. Zwykle nakładam nim cienie na dolną powiekę, jest to pędzel bardzo gęsty i "twardy"
9) Essence - sławna kuleczka od Essence, świetnie sprawdza się przy nakładaniu jak tez przy rozcieraniu cieni - gdy gdzieś jadę to jest to jedyny pędzel do nakładania cieni jaki z sobą zabieram.
10) LancrOne - świetny pędzel do rozcierania kresek lub robienia kresek cieniami.
11) LancrOne - pędzel do nakładania cieni na powiekę.
12) LancrOne - pędzelek do kresek - bardzo fajny jednak już troszkę sfatygowany.
Pędzle LancrOne pochodzą z zestawu zakupionego na allegro.
Jak widać nie jest ich specjalnie dużo - dla moich potrzeba całkowicie ta ilość mi wystarcza :)
Pozdrawiam!
gratuluję rocznicy:) spora ilość pędzli, ja mam chyba 6 i jakoś daję radę:)
OdpowiedzUsuńDzięki :)
UsuńTe najważniejsze pędzle mam - jednak trzeba je często myć ponieważ nie wyobrażam sobie nakładać podkłady pędzlem brudnym po ostatnim malowaniu ;p a jakbym miała ich więcej to wiadomo, że problem rozwiązany :)
Ja za robiąc jeden makijaż potrafię ubrudzić wszystkie pędzle, a mam ich trochę ze względu na zakup 24 pędzli z Mario Luigi, zapomniałam dodać -dziadowskich pędzli. -.0
UsuńStrasznie nie lubię ich myć...grrr
Gratulację i udanego następnego roku :)
OdpowiedzUsuńKolekcja pędzelków jest piękna, sama chciałabym mieć ich tyle :)
Hakuro H79 bardzo mnie kusi :)
Dziękuję - mam nadzieję, że będzie udany!
UsuńMi się marzy jeszcze H51 :)
Gratuluję i życzę dalszej wytrwałości w prowadzeniu bloga :D
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńGratulacje :) używam kabuki EM też do podkładu płynnego i sprawdza się świetnie :)
OdpowiedzUsuńdzięki :)też używałam go w tym celu jednak mam tylko jeden pędzel tego typu i gdyby był mokry po podkładzie to nie miałabym jak nałożyć pudru sypkiego, czy prasowanego żeby wykończyć makijaż :)
UsuńDzięki wielkie :)
OdpowiedzUsuńNie spodziewałam się, że będzie takie zainteresowanie. Każda cyferka cieszy :) ale piszę głównie dla siebie mając Was na względzie - mam nadzieję, że komuś pomogą moje posty :)
gratulacje Asiu:)
OdpowiedzUsuńDzięki wielkie :)
UsuńGratuluję z okazji roku bloga i oby więcej takich rocznic :)
OdpowiedzUsuńBardzo fajna kolekcja pędzli :)
dzięki :*
Usuńgratuluję rocznicy:)
OdpowiedzUsuń:)
Usuńpowodzenia w dalszym pisaniu!:)
OdpowiedzUsuńDziękuje serdecznie :)
Usuńchciałabym chociaż taką kolekcje mieć, a nie to co ja ;)
OdpowiedzUsuńNie jest ich aż tak dużo :)
Usuńmam te same pędzelki z Hakuro co Ty :) i też jestem z nich bardzo zadowolona :)
OdpowiedzUsuńgratuluję 'urodzin' bloga :D
Sto lat sto lat ! :)
OdpowiedzUsuńMoja kolekcja ma się podobnie coś kiedyś dawno temu zakupiłam bezimienny zestaw na allegro różnych pędzli i też jestem z nich bardzo zadowolona :)
Może się kiedyś pokuszę o pokazanie ich :)
Pozdrawiam ;*
Dzięki :) powodzenia w dalszym blogowaniu :*
Usuńnastępnych rocznic i samych radości :)
OdpowiedzUsuńa pędzle fajne, LancrOne były w jakimś zestawie czy kupowałaś oddzielnie?
były w zestawie :) kupiłam na allegro.
Usuńświetne pędzle :)
OdpowiedzUsuńgratuluję rocznicy :) Ja muszę w końcu zainwestować w jakieś porządne pędzle, bo mam zaledwie 2 których używam do wszystkiego ;)
OdpowiedzUsuńDziękuje bardzo ;) ja jeszcze rok temu nie miałam żadnego :)
UsuńGratuluję i kolejnych udanych lat w prowadzeniu bloga:)
OdpowiedzUsuńZamierzam kupić pędzle Lancrone;)
Dzięki :) a pędzle LancrOne są przyzwoite jak na taką cenę :)
UsuńKochana gratuluję rocznicy i życzę kolejnego oraz więcej latek ;)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo!
UsuńMi przydałoby się kupić pare pędzli ale kompletnie się na tym nie znam ;P
OdpowiedzUsuńKurczę, pogratulować takich statystyk :D
OdpowiedzUsuńa pedzelki... przepiekne, moja kolekcja jest dużo uboższa :(