Showing posts with label Yoghurt of Bulgaria. Show all posts
Showing posts with label Yoghurt of Bulgaria. Show all posts

15/02/2013

RECENZJA: Yoghurt of Bulgaria - Yoghurt probiotic ultra detox face mask

Jak wcześniej pisałam wracam z zaległymi notkami - tymi do których zdjęcia mam na laptopie, po powrocie do akademika biorę się za robienie zdjęć i wrzucanie kolejnych notek. Dzisiaj chciałam Wam przybliżyć maseczkę, którą przywiozłam z wakacji, które spędziłam w Bułgarii.
Maseczka z natychmiastowym efektem oczyszczenia i relaksu. Zawiera bardzo skuteczne połączenie składników aktywnych - hydrolizowane białko jogurtu naturalnego, bułgarski olejek różany, witaminy, kaolinę. Głęboko oczyszcza, odżywia, reguluje wydzielanie sebum oraz łagodzi podrażnienia. Twarz staje się miękka, gładka, aksamitna i promienna .

SPOSÓB UŻYCIA: Nanieść na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu na ok 15 minut, następnie dokładnie spłukać letnią wodą
MOJA OPINIA:
Maseczka ma bardzo zbitą, ale aksamitną konsystencję, nie ma problemu z nałożeniem jej na buzię, fajnie ślizga się po twarzy, jednak nie spływa z niej. Nakładałam ją tylko na skórę twarzy - niewielka ilość pozwalała na pokrycie całej buźki. Maseczka nie zastyga na buzi, pozostaje cały czas delikatnie wilgotna. Pięknie pachnie! Bez problemu zmyjemy ją wodą lub tonikiem.
 
Jeśli chodzi o działanie to zauważyłam działanie łagodzące - wszystkie zaczerwienienia zostają ukojone i znikają. Buzia jest bardzo przyjemna w dotyku, gładka, miękka, promienna. Pomaga również w walce z niespodziankami - szybciej się goją. Jednak nie zauważyłam żeby pomogła mi w pozbyciu się kaszki na buzi.

Do kupienia TUTAJ obecnie jest promocja z 33 zł na 12,87 zł

I małe wspomnienie lata (ojj chciałabym wrócić na plażę i wylegiwać się na leżaczku z drinkiem w dłoni, jeśli wszystko dobrze pójdzie to w te wakacje powtórzę urlopik w ciepłych krajach):