Cześć! Jest to moja pierwsza notka w styczniu więc witam Was w 2016 roku i życzę Wam wszystkiego co najlepsze oraz spełnienia marzeń i planów jak również wytrwałości w noworocznych postanowieniach!
Krem pod oko jest u mnie jednym z najważniejszych kroków mojej codziennej pielęgnacji, musimy pamiętać o tym, że skóra pod okiem jest sporo cieńsza, wymaga zatem więcej uwagi, w końcu w okolicach oczu najwcześniej widoczne są oznaki starzenia. Sucha, cienka skóra jest bardziej podatna na tworzenie się zmarszczek. Tak więc polecam stosowanie kremów pod oko już w wieku 20 lat, oczywiście na początku wystarczą tylko kremy nawilżające, później możemy zdecydować się na mocniejsze specyfiki. Uczula Cię krem pod oko? A na pewno dobrze go aplikujesz? Kosmetyki do pielęgnacji okolicy oczu wklepujemy, najlepiej palcem serdecznym, na kości jarzmowe pod okiem (nie blisko oka) od skroni do nosa, oraz pod linią brwi na górnej powiece. Skóra pod okiem poradzi sobie z tym, aby go zaabsorbować. Nie nakładamy ich bezpośrednio pod okiem, czy na powiekę (oczywiście są kremy, które możemy używać na powiekę, jednak musi to być kosmetyk rekomendowany dla tej okolicy), takie czynności mogą powodować łzawienie oczu, opuchnięcia i podrażnienia.
Innowacyjna beztłuszczowa formuła kosmetyku w postaci galaretki. Stosowany dodatkowo w formie kompresu w celu błyskawicznego drenażu limfatycznego, skutecznie redukuje opuchliznę, zasinienia i cienie. Polecany szczególnie dla osób: pracujących przy komputerze, w klimatyzowanych/sztucznie oświetlonych pomieszczeniach.
Cena: 185 zł / 15 ml.
Dostępność: wybrane Perfumerie Douglas.
Żel zapakowany jest w ofoliowany kartonik, w opakowaniu znajdziemy szpatułkę oraz ulotkę informacyjną, niestety bez opisu w języku Polskim, jest jednak naklejka na pudełeczku, w którą zaopatrzył dystrybutor marki w PL (Selcos Distribution sp. z o.o.). Opakowanie właściwe to mały plastikowy słoiczek z srebrną nakrętką. Żel ma fioletowy kolor i pachnie intensywnie, elegancko, mnie ten zapach zachwycił, nie podrażniał moich oczu.
Marka Ch.Breton tworzy kremy, które są ukierunkowane na konkretne problemy, ten który mam rekomendowany jest przez stewardesy francuskich linii lotniczych. Dlaczego? Idealnie ma sprawdzać się po nieprzespanej nocy, ma redukować opuchnięcia i zasinienia pod oczami. Kosmetyk ten można używać nawet w ciagu dnia na makijaż! Nie narusza go, nie powoduje się jego ważenia, czy szybszego zanikania. Po otwarciu najlepiej trzymać żel w lodówce, chłód intensyfikuje jego działanie.
Juz niewielka ilość tego kosmetyku wystarcza na jedną aplikację, jest bardzo wydajny. Szybko się wchłania, nie pozostawia żadnej warstwy na skórze. Juz po pierwszej aplikacji zauważyłam poprawę komfortu w okolicy oczu. Krem faktycznie rozjaśnia cienie pod oczami, u mnie największy problem jest z wewnętrznymi kącikami oczu po pewnym czasie nawet mój mężczyzna zauważył, że cienie są znacznie lżejsze. Wieczorem, nawet gdy mam bardzo zmęczone oczy (sztuczne oświetlenie i klimatyzacja w pracy) przynosi ulgę, i nie mam tutaj na myśli tylko okolicy oczu, a również samo oko. Świetnie nawilża. Nawet bardzo zmęczona skóra pod oczami zyskuje blask, a opuchnięcia się nie pojawiają. Nie mam zmarszczek, więc nie mogę wypowiedzieć się jak na nie działa, jednak marka ta ma świetny krem dla dojrzałej skóry, która potrzebuje wygładzenia - Liftox.
POLECAM!
Jakie są Wasze ulubione kremy pod oko?





