Cześć Kochane, dziś jeszcze szybciutka notka kosmetyczna, bo jutro się raczej nie pojawię na blogu - no chyba, że późno wieczorem :) teraz siedzę sobie z pyszną kawką i mam chwilkę przerwy w nauce, później uciekam uczyć się dalej budownictwa - szczególnie 2 pytań, które na 100% się pojawią :)
Jak pewnie już wiecie, jeśli czytacie regularnie mojego bloga, nie lubię zmywać makijażu płynami do tego przeznaczonymi - wolę zmywać całość żelem do buzi lub, obecnie tak robię, płynem do higieny intymnej. Jednak to się za niedługo zmieni gdyż mam zamiar wprowadzić OCM do pielęgnacji buzi - a to za sprawą paczuszki z DHC :)
Produkt zamknięty jest w buteleczce o pojemności120 ml, butelka jest koloru niebieskiego, ale jest przezroczysta. Niestety zacznę już narzekać jeśli chodzi o opakowanie ponieważ wg mnie dla takich kosmetyków korzystniejsza jest butelka na zatrzask a nie na zakręcanie.
Sam płyn jest dwufazowy jak nazwa wskazuje, warstwa olejowa znajduje się powyżej - no to jest logiczne :) po zmieszaniu powstaje niebieska emulsja. I tutaj już napotykam kolejny problem - mianowicie bardzo szybko się rozwarstwia i musimy pamiętać, że przed kolejnym nalaniem na wacik znowu musimy wstrząsnąć butelką.
Dwufaza radzi sobie z wodoodpornymi kosmetykami ale piecze mnie w oczy i po jej użyciu mam zamglony wzrok, pozostawia tłusty film. Ja nie lubię i nie wrócę do niej raczej. Bardziej służą mi mleczka do demakijażu.
Cena: 6 zł/120 ml
A dziś Asia słucha:
Zdziwiło mnie, że napisałaś, że u Ciebie zmywa nawet makijaż wodoodporny. Moim zdaniem ten dwufazowiec nie zmywa makijażu, a jedynie go rozmazuje. Warto dołożyć te 2-3 złote i kupić np. Bielendę.
OdpowiedzUsuńU mnie zmywa jednak jedynym wodoodpornym kosmetykiem, który używam jest reaktywowany eyeliner z Catrice, który zasechł i dolałam do niego tylko kilka kropel Duraline Inglota.
UsuńKiedyś namiętnie używałam tego kosmetyku.
OdpowiedzUsuńNiestety, kilka miesięcy temu poszedł w odstawkę.
Popsuł się, albo też moje oczy się do niego przyzwyczaiły.
Teraz mam innych ulubieńców: Lirene, Bielenda i Bourjois - wszystkie sprawdzaja się doskonale! Polecam :)
nie zdecydowałabym się na ten kosmetyk, skoro piecze w oczy.
OdpowiedzUsuńLubię zmywać makijaż płynem micelarnym z Eveline ;)
Nie cierpię tego płynu!
OdpowiedzUsuńNie znoszę tego płynu - piekący tłuścioch z niego!
OdpowiedzUsuńja trzymam się od niego z daleka!!! Tak bardzo mnie podrażnił... że moje "białka" były czerwone.. okulista zapytał mnie czy przez przypadek nie dotykałam rękami jakiegoś detergentu i nie potarłam oka :( 2 tygodnie utrzymała mi się opuchlizna :(
OdpowiedzUsuńKiedyś go lubiłam, ale wydaje mi się, że się zepsuł :(
OdpowiedzUsuńTeraz rozmazuje makijaż i pieczą mnie po nim oczy :(
miałam go kiedyś, ale mgła na oczach skutecznie zniechęciła mnie do jego używania
OdpowiedzUsuńA ja używam regularnie tego dwufazowego Zaji i bardzo go lubię. Owszem zostawia tłusty film ale zawsze potem przemywam twarz tonikiem i po sprawie. Hm, teraz tak myślę, że może go używam z przyzwyczajenia, a nie do końca wiem jakim produktem go zastąpić... Co bys polecała?
OdpowiedzUsuńmam podobne odczucia jak ty, jeżeli chodzi o ten płyn. Nie lubię go ;/
OdpowiedzUsuńTeż go kiedyś miałam i byłam średnio z niego zadowolona :( wolę mleczko ziaja :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Według mnie jest to średni produkt i zdecydowanie do niego już nie wrócę...
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam, ale raczej nie kupię
OdpowiedzUsuńJakoś mnie nie kusi
OdpowiedzUsuńMi ten produkt również nie podpasował :/
OdpowiedzUsuńTego nie znam, ale z dwufazowych polecam Bawełna Bielendy - dobrze zmywa i nie podrażnia. Miałam też tej samej firmy Awokado, ale mgliły mi się po nim oczy.
OdpowiedzUsuńjest ok... używałam go jednak tylko jak miałam rzęsy przyklejone metodą 1:1 :) ale ziaja i tak ma bardzo dobre kosmetyki ;)
OdpowiedzUsuńUwielbiam ten dwufazowiec :)
OdpowiedzUsuń