11/09/2012

RECENZJA: Lirene żel do higieny intymnej - odświeżenie

Cześć Kochane, dziś na szybciutko o żelu do higieny intymnej, który otrzymałam od firmy Lirene w ostatniej paczce - skończył się tydzień temu więc mogę napisać o nim recenzję. Jeszcze zdjęcia ze starymi podpisami - nie lubię! teraz są (chyba) ładniejsze ;p

potrzeby skóry:
pielęgnacja ogólna
pojemność:
300 ml
rodzaj produktu:
higiena intymna
wiek:
bez względu na wiek

12h ŚWIEŻOŚCI
- stworzony z myślą o aktywnych kobietach, które potrzebują skutecznego i długotrwałego odświeżenia

- połączenie kwasu mlekowego i betainy delikatnie myje i na długo odświeża miejsca intymne, dbając jednocześnie o odpowiednią ochronę przeciwgrzybiczną i utrzymanie prawidłowego pH (kwasowości)

- działanie antybakteryjne żelu hamuje rozwój bakterii odpowiedzialnych za powstawanie nieprzyjemnego zapachu

- nie zawiera barwników, parabenów i tradycyjnego mydła, dzięki czemu jest niezwykle łagodny i bezpieczny dla skóry


CENA: 10,90 zł/300ml
 Moja opinia:
Dziś szybko i na temat. Opakowanie tak jak opisywanego wcześniej aloesowego płynu do higieny intymnej - RECENZJA - proste, niebieskie ale przezroczyste z pompką - wszystko na plus! Jedno naciśnięcie pompki wystarcza na jedno użycie żelu. Pompka ma oczywiście zabezpieczenie.
 Konsystencja typowa - jak wszystkich żeli do mycia. Przezroczysty.
Dobrze się pieni. Nie podrażnił mnie, nie wysuszył skóry.
Dobrze oczyszczał, dzięki niemu uczucie świeżości długo się utrzymywało.
Razem z moją mamą używałyśmy go przez około 2,5 miesiąca.
Tutaj zapach jednak jest lepszy niż u aloesowego kolegi - jednak po pewnym czasie nieznacznie się zmienił w kierunku właśnie aloesowego...

Ten produkt otrzymałam w ramach współpracy z firmą Lirene jednak nie wpływa to na moją ocenę produktu i przedstawia moje obiektywne zdanie na temat kosmetyku - jednak każdy ma inną skórę więc możecie mieć odmienne zdanie na jego temat.
Bardzo dziękuję firmie Lirene za udostępnienie mi tego produktu do testów.
Ogłaszam tydzień z Laboratorium Irena Eris - mam sporo produktów tej firmy po testach i MUSZĘ  w końcu napisać wszystkie zaległe recenzje. 

PLAN NOTEK NA NAJBLIŻSZE DNI:
ŚRODA: SPA RESORT HAWAII odmładzający krem jogurtowy do twarzy (recenzja gościnna) (dr Irene Eris)
CZWARTEK: kosmetyki do opalania (Lirene)
PIĄTEK: seria wyszczuplająca maxslim (Lirene)
SOBOTA: mleczko do demakijażu (Lirene)
NIEDZIELA: daktylowy krem do rąk (Lirene)

Mogę zmienić kolejność jeśli jesteście czymś zainteresowane w pierwszej kolejności :*
PS. Mam marzenie na najbliższy rok - jechać tam: 

15 comments:

  1. fajny produkt, ale ja pozostaję wierna Lactacydowi:):)

    ReplyDelete
  2. z pewnością kiedyś wypróbuję :)

    ReplyDelete
  3. Ja jakoś szukam i szukam dobrego produktu tego typu i jak na razie nie trafiłam na nic interesującego :/ może ten przypadnie mi do gustu :) a mogłabyś pisać ceny poszczególnych produktów ? :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. kurcze zapomniałam napisać, zaraz dopiszę, kosztuje 10,90 wg strony producenta.

      Delete
  4. oj też bym chciała tam jechać:D

    ReplyDelete
  5. Dzisiaj pisałam o innym żelu z Lirene, który jest średni, ale nową serię lactima chętnie wypróbuję

    ReplyDelete
  6. u mnie na blogu tu pod tą notką http://pedzlem-malowane.blogspot.com/2012/09/konkurs-wygraj-sesje-zdjeciowa-z-wizazem.html


    ReplyDelete
    Replies
    1. Okej, zauważyłam później jak przeglądałam listę czytelniczą :*

      Delete
  7. W ramach testów pewnie wypróbuję także ten, lubię sprawdzać nowe kosmetyki :)

    ReplyDelete
  8. Wygląda ciekawie, muszę go wypróbować. Do tej pory stosowałam z Ziai rozne płyny i dobrze sie spisywaly.

    ReplyDelete
  9. może kiedyś wypróbuję:)

    ReplyDelete
  10. Tak, też już czytałam pozytywną opinię na temat tego płynu.

    ReplyDelete
  11. Co za beton, klawiaura znowu mi poszwankowała :P chodzi o film "Se7en" z 95 roku, fantastyczny kryminał:)

    ReplyDelete
  12. Mam z tej firmy płyn ale bezzapachowy i nie powiedziałam że nie ma zapachu bo strasznie śmierdzi.

    ReplyDelete
    Replies
    1. A może nie był bezzapachowy ale nieperfumowany? :)

      Delete