21/09/2012

RECENZJA: Lirene mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu.

Cześć Kochane - jak widać nadrabiam zaległości w blogowaniu - ta notka pojawia się automatycznie - w tym momencie siedzę w Gliwicach i czekam na kolokwium z Technologii Ścieków, a później pewnie pójdę do Pana prowadzącego Kierunek Zamawiany bo dostaliśmy wg nas absurdalne pismo ze składaniem podań o stypendium do dnia, w którym nie bardzo mamy szansę złożyć takie podanie bo pewnie nie będziemy mieli wszystkich wpisów. Tylko rzucają nam kłody pod nogi w związku z Projektem - btw. mówiłam, że mam fajny plan... Dowiedziałam się, że BYŁ fajny, a teraz już nie będzie bo dostajemy dodatkowe 4 przedmioty po 15h + angielski techniczny (nie wiem ile godzin). Czyli nici ze szkoły policealnej bo zamiast w weekendy chodzić na zajęcia to będę robić projekty bo w ciągu tygodnia nie będzie czasu - cuuudownie :(
Okej koniec żalenia się - przechodzę do notki a dziś w roli głównej: Lirene mleczko oczyszczające do demakijażu twarzy i oczu. Ciekawe jesteście jak się spisało?

Opakowanie typowe dla większości produktów marki Lirene - podoba mi się, że większość (jeśli nie wszystkie) ich kosmetyki mają jednakowe opakowania różniące się pojemnością - bardzo ujednolica to markę :) Tutaj mamy białą nieprzezroczystą butelkę z fioletowymi akcentami - podoba mi się design produktu.
Otwór dozujący jest odpowiedniej wielkości - nie boją się, że produktu wydostanie się za dużo na wacik. Samo mleczko ma konsystencję gęstej białej emulsji - raczej typowa konsystencja dla takich produktów. Przyjemnie pachnie.
A jeśli chodzi o działanie to wg mnie produkt ten spełnia wszystkie zadania jakie stawiam przed mleczkiem do demakijażu: zmywa to co ma zmyć - rano nie budzę się z efektem pandy. Nie wiem jak sprawdza się przy kosmetykach wodoodpornych bo takowych nie posiadam, jednak radził sobie z kreską wzmocnioną Duraline Inglota więc mogę to podpiąć pod to,że radzi sobie z kosmetykami wodoodpornymi - jednak troszkę więcej pracy się z tym wiąże.
Osoby, które mnie czytają wiedzą jednak, że demakijaż wykonuję żelem do buzi, jak coś się nie zmyje to "poprawiam" mleczkiem. Mleczko to zostawiało delikatną tłustawą warstwę jednak po około 10 minutach ta warstwa znikała, tak jakby się wchłonęła.
Nie podrażnił oczu, przez tłustawą warstewkę nie wysuszył oczu i buzi.

Pierwszy raz też używałam mleczka "na mokro" czyli nakładałam go na dłonie i myłam twarz jak żelem, a później spłukiwałam wodą - tutaj też się fajnie sprawdził.
Ciekawostką jest to, że po około 3 tygodniach używania moja siostra pytała mnie, czy m mam jakieś mleczko do demakijażu dla...jej męża - tak dobrze czytacie! Tak więc teraz Grzesiek zmywa mleczkiem pozostałości węgla z oczu - jest górnikiem - i w tym względzie mleczko również się sprawdza :)


Ten produkt otrzymałam w ramach współpracy z firmą Lirene jednak nie wpływa to na moją ocenę produktu i przedstawia moje obiektywne zdanie na temat kosmetyku - jednak każdy ma inną skórę więc możecie mieć odmienne zdanie na jego temat.
Bardzo dziękuję firmie Lirene za udostępnienie mi tego produktu do testów.

8 comments:

  1. Efekt pandy:) Fajne porównanie, nie znałam:):)

    ReplyDelete
  2. Ciekawe zastosowanie dla górnika, ale to świadczy tylko o tym jak mleczko sobie dobrze radzi:)
    Ja obecnie stosuję mydełko aleppo do demakijażu a do oczu moje pozostałości z eveline płynu micelarnego.
    Firmę Lirene bardzo lubię, kiedyś mieli taki świetnie pachnący żel pod prysznic, bodajże wyszczuplający. Nie pamiętam nazwy ale pachniał obłędnie. :)

    Dzięki serdecznie za wsparcie :)
    :*

    ReplyDelete
  3. Bardzo lubię kosmetyki Lirene. Z większości jestem w 100% zadowolona, a z niektórych trochę mniej.
    Produkty do demakijażu mają jednak świetne.
    Obecnie mam tonik nawilżająco-oczyszczający i jest super. a na to mleczko już zerkałam w drogerii :)

    ReplyDelete
  4. ja jakoś mleczek nie lubię, ale za to bardzo lubię płyny micelarne z lirene :)

    ReplyDelete
  5. Bardzo ciekawa i perfekcyjna recenzja ;)
    Zainteresowana nowym TAGiem? Na razie jedynie zapowiedź ;)
    http://keepsmilingmakeupblog.blogspot.com/2012/09/zapowiedz-fashion-na-tak-i-na-nie.html

    ReplyDelete
  6. nie przepadam za mleczkami. zmywanie oczu mleczkiem jest dla mnie katorgą i zdecydowanie wybieram płyny micelarne ;)

    ReplyDelete
  7. mnie niestety szczypało w oczy, oddałam teściowej a ta jaka zadowolona! ;)

    ReplyDelete