28/04/2014

Cienie mineralne LaRosa - prezentacja.

Witajcie! Dzisiejszy post to szybka prezentacja kolorów cieni mineralnych LaRosa, które otrzymałam w ramach współpracy ze sklepem Futurosa. Kolory wybierałam sama. Zaznaczam, ze typowej recenzji dziś nie będzie. Chcę pokazać Wam kolory, a opinia o nich pojawi się, gdy dłużej je poużywam. Chcę Wam też pokazać makijaże wykonane tymi kosmetykami, ale to za około 3 tygodnie, może miesiąc.
Cienie zamknięte są w zgrabnych słoiczkach, które wyglądają bardzo elegancko, nie posiadają sitka. Nabieramy je bezpośrednio z opakowania, dobrze przylegają do pędzla, więc ja najczęściej nadmiar delikatnie strzepuję do wieczka.

Cena to 24,70 zł za 3g produktu, jest to wg mnie niewiele, ponieważ ciężko zużyć taką ilość cienia.
34. Onyx.
Cień w kolorze głębokiego, czekoladowego brązu, może być na mokro stosowany jako eyeliner.

Cień w kolorze brązu, z delikatną lekko różową poświatą oraz mieniącymi się drobinkami złotego brokatu.w małej ilości daje piękną brązowo różową poświatę. W większej ilości jest głębokim brązem, stosowany na mokro może być stosowany jako kreska w kolorze czekolady.
82. Carmelian.
Matowy cień w kolorze karmelowym, doskonały jako baza - dobrze łączy się z każdym kolorem.

Beżowy cień, wg mnie o wykończeniu półmatowym - po roztarciu pozostawia lekką poświatę. Bez drobinek. Dobrze sprawdza się w wewnętrznych kącikach oczu oraz pod łukiem brwiowym. Dodatkowo może być używany do rozcierania granicy cienia.
88. Lazurite.
Lśniący cień w kolorze intensywnie granatowym; na mokro odcień staje się głębszy i bardziej satynowy, może być stosowany także jako eyeliner.

Na zdjęciach poniżej wyszedł blado, w rzeczywistości jest kolorem dużo bardziej intensywnym. Matowy z małą ilością drobinek odbijających światło. W małej ilości nie jest przyjemnym kolorem, łączy się wtedy ze skórą dając zielono-szaro-niebieski kolor, który nie jest ładny. Na mokro rzeczywiście wydobywa sięz nigo satynowy, głębszy kolor, który mi się bardziej podoba.
22. Olivine.
Cień w kolorze ciemnobrązowym, z lekko turkusowym połyskiem; na mokro świetny do makijażu wieczorowego - kolor staje się wtedy jeszcze intensywniejszy, może być też stosowany jako eyeliner.

Cień o tonaci ciepłej, ale z turkusowo-zielonym połyskiem. Bardzo podobny do kultowego cienia MAC, czy do kameleona Catrice - jednak z tym ostatnim różni się "bazą", ponieważ ten cień ma kolor zdecydowanie bardziej ciepły, lekko wpadający w pomarańcz. Ogólnie bardzo się mi podoba.
35. Diamond.
Delikatnie lśniący cień w kolorze beżowo – kremowym, tonacja chłodna; może być stosowany jako baza lub jako rozświetlacz.

Bardzo przyjemny kremowy cień, z drobno zmielonymi drobinkami. Świetnie rozświetla oko (w wewnętrznych kącikach, czy pod łukiem brwiowym). Bardzo fajnie nadaje się do rozświetlania policzków i właśnie pod tym względem go uwielbiam! Daje super efekt, który na pewno Wam za niedługo pokażę, ale juz mówię, że jeśli ktoś chce rozświetlacza o pięknym satynowym wykończeniu, bez nachalnych drobinek to koniecznie musi zajrzeć na stronę dystrybutora!
14. Fluorite.
Bakłażanowy, głęboki fioletowo – brązowy cień w zdecydowanie ciepłej tonacji.

Fioletowy cień z brązową domieszką, która dodaje mu ciepłej tonacji. Zauważyłam w nim lawendową satynową poświatę. Przyjemny kolor, fajne urozmaicenie wśród moich fioletowych cieni, które są bliższe zimnej niż ciepłej tonacji.
A Wy lubicie cienie w formie sypkiej? Jaki kolor jest Waszym faworytem?

15 comments:

  1. prześliczne kolorki ♥ 34,88,14 cuda ♥

    ReplyDelete
  2. Śliczne kolory, najbardziej 82 chwycił mnie za serducho :D

    ReplyDelete
  3. Ja lubię takie cienie :) strasznie fajnie się je nakłada na mokro :)

    ReplyDelete
  4. Lubię taką formułę cieni, z LaRosa jeszcze nie miałam, ale kiedyś może wypróbuję, kuszą mnie też ich pędzle :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pędzle mają super, odkąd je dostałam cały czas ich używam :)

      Delete
  5. Każdy jest bardzo ładny ale chyba Carmelian najbardziej mnie urzekł :)

    ReplyDelete
  6. Ale fajne, aż ciężko wybrać faworyta. Fiolecik super, chłodny Diamond też. Lubię sypkie minerały, ale z tej firmy jeszcze nie miałam :)

    ReplyDelete
  7. Piękne, 22 chyba spodobał mi się najbardziej :))

    ReplyDelete
  8. Nie przepadam za cieniami w formie sypkiej, ale te ujęły mnie za serce...

    ReplyDelete
  9. ja lubie cienie w takiej formie:-) 35 i 22 to cos dla mnie:-)

    ReplyDelete
  10. Uwielbiam ciemne cienie, dlatego czekam na makijaż z Onyxem :)

    ReplyDelete