Hej! Dzisiaj chciałabym przedstawić Wam kolejny kosmetyk z makijażowej linii Provoke od Dr Irena Eris. Wcześniej pisałam Wam o ulubieńcu - FACE OVAL DESIGNER Modelator twarzy. Jeśli jesteście ciekawi, czy dzisiaj opisywany produkt również przypadł mi do gustu to zapraszam Was do dzisiejszego posta.
TWO EYESHADOWS COLLECTION
Cienie podwójne 251 Caribbean sea spirit
Cienie prasowane duo, zapewniają łatwą i swobodną aplikację, równo się rozprowadzają, dając barwny efekt. Ultradelikatna struktura cieni pozwala cieszyć się świetlistym makijażem przez wiele godzin. Formuła testowana DERMATOLOGICZNIE i OFTALMOLOGICZNIE
Cena: 55 zł / 2g
Opakowania kosmetyków tej serii powalają, są piękne, estetyczne, dopracowane pod każdym względem. Kartonik jest kolorowy, a sam produkt zapakowany jest w srebrne pudełeczko z białym logo Dr Irena Eris. Zamykanie jest na klik. W środku znajdziemy 2 cienie oraz aplikator do cieni - tutaj też zadbano o najmniejszy detal i nadrukowany na nim jest logo firmy. Opakowanie jest również wyposażone w lusterko.
Jeśli chodzi o cienie to w 251 Caribbean sea spirit znajdziemy dwa odcienie: złoto i turkus, są dobrze zmielone, aksamitne, jakby delikatnie mokre. Oba mają delikatnie perłowe wykończenie i pięknie się mienią. Pigmentacja wygląda następująco: złoto jest średnie, jednak dużo mocniejszy kolor uzyskamy turkusowym cieniem. Intensywność kolorów możemy podbić na następujące sposoby: nakładając je na bazę, używając je na mokro lub używając Duraline Inglota.
Cienie przyjemnie się nakłada, najlepszą pigmentację mają wklepywane palcem, zanikają podczas blendowania. Nie osypują się i pozostają na powiece przez cały dzień. Nie podrażniają oka, nie powodują łzawienia. Znam jednak bardziej napigmentowane cienie w znacznie niższej cenie. Szkoda, ze są aż tak drogie.




opakowania ładne, ale z ceną przesadzili, jak na tą jakość cieni :(
OdpowiedzUsuńładne te kolory, ale brakuje czegoś ciemnego w tej paletce, bo chcąc używać tylko je makijaż byłby zbyt mdły
i o ile cienie mnie nie kusza to jakiś ich tusz i bronzer bym capnęła ;)
kurcze, ten jasny kolor jest śliczny, ale i na mokro i na sucho nie daje ładnego efektu. Niestety. Piękne kolory, mam to samo duo :)
OdpowiedzUsuńFaktycznie, są drogie, ale muszę przyznać, że ten miętowy kolor bardzo przypadł mi do gustu :)
OdpowiedzUsuńNie podoba mi się wykończenie cieni. To połączenie kolorów jest całkiem fajne, ale ta cena... tak jak już pisałam ja się skuszę na podkład:)
OdpowiedzUsuńŁadne opakowanie, ale za ta cenę można lepsze cienie kupic : c
OdpowiedzUsuńCzyli szału nie ma. Z ceną rzeczywiście trochę ich poniosło :)
OdpowiedzUsuńOpakowanie piękne, ale pigmentacja słabiutka...
OdpowiedzUsuńOj trudne są te cienie, trudne...
OdpowiedzUsuńSzkoda... Ich cienie wypiekane mają świetną pigmentacje i baaardzo dobrze się nimi pracuje na oku :)
OdpowiedzUsuńŚliczne są te pudełeczka z kolorówki Eris, ale pigmentacja cieni bardzo średnia - a szkoda.
OdpowiedzUsuńCena masakrycznie duża jak na taką jakość...
OdpowiedzUsuńPrzesadzili z tą ceną :/
OdpowiedzUsuńcena-masakra!
OdpowiedzUsuńBardzo ładne kolory, ale cena i pigmentacja odrzuca. Samo pudełeczko nie wystarczy :(((
OdpowiedzUsuńhttp://studencka-modnisia.blogspot.com/
Jejka... cienie do powiek- kuszą, kuszą! :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :*