Znowu milczałam jakiś czas, będzie trzeba to nadrobić, z wielką chęcią pokażę Wam jaki lakier podbił moje serce. Pokażę Wam dzisiaj jaki manicure mam obecnie na paznokciach - nie jestem osobą, która ma nieprzeciętne zdolności w malowaniu paznokci, więc będzie raczej bez szału:
Niedawno spotkałam się z Anią z bloga B for Beautiful Nails, pokazywałam Wam na fan page bloga czym się zajmowałyśmy. Ale przypominam tutaj zdjęcie Ani robiącej zdjęcia na bloga - inne niż na fan page :)
Niedawno spotkałam się z Anią z bloga B for Beautiful Nails, pokazywałam Wam na fan page bloga czym się zajmowałyśmy. Ale przypominam tutaj zdjęcie Ani robiącej zdjęcia na bloga - inne niż na fan page :)
Obie miałyśmy pomalowane paznokcie tym samym lakierem - cudownym Zoya PixieDust z serii Fall 2013 w kolorze Carter. Jest to fioletowy (fioletowo-grafitowa baza) piasek z glitterem koloru fuksji. Jest cudowny! Zdecydowanie przyciąga uwagę, wiele osób pytało mnie co mam na paznokciach. Po wyschnięciu lakier bazowy staje się matowy, jedynie brokat się "świeci". Pierwsza warstwa lakieru schnie szybciutko, druga troszkę dłużej - taka ilość lakieru pozwala na dokładne pokrycie płytki. Gdy akier zaczyna tracić fakturę piasku to można pomalować go lakierem bezbarwnym, który wg mnie wydobywa z bazy więcej fioletu :)
Jeśli pamiętacie jeszcze moje lakierowe posty (niezbyt dużo ich było w karierze bloga) to wiecie, że lakiery raczej nie trzymają się mojej płytki, ten na szczęście zaczął się ścierać tylko na końcówkach i wczoraj byłam zmuszona coś z tym zrobić i wyszło coś takiego jak wyżej.
Dzięki temu zdobieniu mogłam zobaczyć, czy są problemy z jego zmyciem - większych problemów nie ma. Jak widać żeby go odświeżyć wystarczy pomalować go bezbarwnym lakierem - jeśli się nie starł zbyt mocno. A wszystkie starte końcówki zabezpieczyłam czarnym lakierem, a na koniec pomalowałam również bezbarwnym lakierem - nie uważam się za speca od manicure ale z takimi paznokciami można wyjść do ludzi :) przynajmniej nie widać startych końcówek. Zdecydowanie lepiej wyglądałoby pomalowanie końcówek czarnym lakierem w koncepcji frencha - ale nie mam obecnie pasków do robienia takiego manicure a na pewno nie poradziłabym sobie z malowaniem ich "od ręki" :)
A teraz czas na zdjęcie samego lakieru :) (nie umiałam odpowiednio ustawić aparatu i większość zdjęć wyszło bardzo rozmazanych, to jedno jest takie w miarę okej)
A teraz czas na zdjęcie samego lakieru :) (nie umiałam odpowiednio ustawić aparatu i większość zdjęć wyszło bardzo rozmazanych, to jedno jest takie w miarę okej)




Świetny efekt i świetny kolor!:D
OdpowiedzUsuń♥ ta Zoyka jest cudowna ♥ A zdobienie bardzo fajnie Ci wyszło Aś :*
OdpowiedzUsuńMam jedną piaskową Zoykę - Chyna i bardzo ją lubię :)
OdpowiedzUsuńPiękna kolekcja:)
OdpowiedzUsuńWyglądają na prawdę fantastycznie :)
OdpowiedzUsuńPrzepiękne paznokcie :)
OdpowiedzUsuńświetny lakier, i kolor i wykończenie, cudo po prostu.
OdpowiedzUsuńPiękny jest ten piasek, też go mam, ale jeszcze nim nie malowałam ;p
OdpowiedzUsuńPodoba mi się :) I połączenie z czarnym też ciekawie wygląda :)
OdpowiedzUsuńpiękny jest taki galaktyczny ;)
OdpowiedzUsuńpazurki boskie <3
OdpowiedzUsuńŚliczne te lakiery! Jak już doprowadzę swoje paznokcie do lepszego stanu to z chęcią wypróbuję. :)
OdpowiedzUsuńpiękne paznokcie w każdym kolorze
OdpowiedzUsuńNie przepadam za efektem piasku, ale ten jest naprawde niesamowity :O
OdpowiedzUsuńKiedy będzie nowy wpis.... bo już nie mogę się doczekać... ;) pozdrawiam przedweekendowo
OdpowiedzUsuńpiękny
OdpowiedzUsuńTen fiolet jest przepiękny <3
OdpowiedzUsuńLove love, piękny kolor <3 :)
OdpowiedzUsuń