9.07.2013

Nowy szablon bloga.

Hej hej hej :) przybywam do Was z pytaniem odnośnie nowego szablonu bloga, poprzedni się mi znudzil i postanowilam szybciutko go zmienić. Oczywiście na wszelki wypadek posiadam stary szablon. Przypomnę Wam szybciutko jak wyglądał kiedyś szablon:


Jak Wam się podoba nowa odsłona bloga?

7.07.2013

Spotkanie blogerek vol. 2

Hej Kochani! Dzisiaj dużo zdjęć oraz troszkę tekstu, mam nadzieję, że Was nie zanudzę tą notką :)

Niedawno pisałam o spotkaniu blogerek w Katowicach, w przeciągu kilku dni dowiedziałam się o 2 spotkaniach i oba spotkania się już odbyły, o tym sprzed 2 tygodni pisałam TUTAJ, a o tym ostatnim będzie dzisiaj. Spotkanie odbyło się w Miss Coupcake w Katowicach o godzinie 13 (tym razem żadna nie pomyliła godziny).

Spotkanie było bardzo miłe i przyjemne, w świetnej atmosferze stworzonej przez koleżanki po fachu, przy kawie i babeczkach wysłuchałyśmy 2 prezentacji firm: firmy Palmer's oraz BalmShop. Przedstawiciele poszczególnych firm opowiedzieli nam o firmach i produktach, oraz zostawili upominki od firm. Jeśli chodzi o firmę Palmer's to same wybierałyśmy co, z asortymentu firmy, chcemy otrzymać - wybrałam peeling do ciała, a właścicielka sklepu BalmShop przyznała, że oglądała nasze blogi i starala się dobrać kosmetyki pod nasze preferencje i tutaj świetnie się spisała ponieważ z mydełkiem Tuli miałam już styczność i byłam bardzo z niego zadowolona, kiedyś posiadałam małe mydełko, teraz mam większą jego wersję, już stoi w mydelniczce w łazience i jest używane :).

W spotkaniu udział wzięły:
no i ja :)
Dalsza część spotkania przebiegła przy plotkach, dzieleniu się opiniami oraz odbyła się również wymianka. W tym miejscu chciałam podziękować wszystkim dziewczynom za bardzo miło spędzone popołudnie, cieszę się z kolejnego spotkania z Wami, oraz z poznania nowych blogerek. Same organizatorki spisały się również znakomicie - dziękuję dziewczyny! :)

Jak to na spotkaniach bywa oprócz przepysznych babeczek zostałyśmy "poczęstowane" paczuszkami od sponsorów, którzy nie przybyli na spotkanie, ale przekazali w ręce organizatorek upominki dla nas. Paczuszki od Palmer's i BalmShop widziałyście, więc nie będę się powtarzać. Wszyscy sponsorzy są tutaj:

A co znalazło się w poszczególnych paczuszkach? Zapraszam do oglądania :)
♥ Ziaja ♥

 Od firmy Ziaja dostałyśmy serię produktów kuracja ochronna UVA+UVB o SPF50+, w skład zestawu wchodziły następujące kosmetyki:
♥ matujący krem do twarzy,
♥ tonujący krem do twarzy odcień naturalny,
♥ przeciwzmarszczkowy krem do twarzy.

 ♥ Sylveco ♥

Bardzo cieszą mnie produkty tej marki ponieważ dużo dobrego o nich słyszałam :) a otrzymałam:
♥ krem brzozowo-nagietkowy z betuliną,
♥ lekki krem brzozowy,
♥ balsam brzozowy z betuliną, 
♥ rokitnikowa pomadka ochronna o zapachu cynamonu,
♥ brzozowa pomadka ochronna z betuliną.
   

Od firmy Herba Studio otrzymałyśmy:
♥ Balsam do paznokci 2x5,
♥ Tisane SUNTIME.
  
A od Ambasady Piękna:
♥ lakier do włosów mocny i elastyczny CHI,
♥ Argan Oil Serum.
 ♥ Virtual ♥

Virtual zaopatrzył nas głównie w kolorówkę, a dokładniej:
♥ PerfectCover make up fluid kryjący, sloneczny 14,
♥  cienie do powiek rock me baby 138,
♥ Splash 100% Waterproof Mascara long&volume,
♥ dwa błyszczyki Splash Water Glaze, kolory 17 i 21,
♥  kredka do brwi, EB 2 Macchiato,
♥ pomadka do ust Waterbase Cream Lipstick 0107,
♥ krem intensywnie zmiękczający.
  

Dwie piękne bransoletki! I zniżka do By Dziubeka w Katowicach.
♥ RevitaLash ♥

RevitaLash Perfect Primer.

Jeśli chodzi o wymiankę to "wzbogaciłam" się o podkład Paese Long Cover Fluid 01 Jasny beż od Kapryska :*

5.07.2013

Nowości + sukienka.

Hej Wam wszystkim! Miała być dziś regularna notka jednak z planów nici ponieważ totalnie nie mam weny na pisanie recenzji. Więc szybka notka, niedawno napisała znowu do mnie Pani Paulina i zaproponowała kolejne testy kosmetyków Joanny. W paczuszce dostarczonej do mojego rodzinnego domku znalazły się:
Na Facebooki pisałam o planach skrócenia sukienki maxi, którą miałam na sobie jedynie podczas TEJ SESJI. Co ze skracania wyszło możecie zobaczyć poniżej:
Ja jestem bardzo zadowolona z efektu, teraz na pewno będę ją zdecydowanie częściej zakładać :)

2.07.2013

RECENZJA: Vipera Konturówka do Ust Ikebana Royal 355

Hej hej hej :) piszę do Was z rodzinnego domku, wakacje pełną parą! Wczoraj dotarłam do domku, za pomoc chciałam bardzo podziękować mojemu mężczyźnie (dalej nie wiem jakim cudem się zmieściłam do tego małego samochodziku). Zrobienie miejsca w szafach i uporządkowanie wszystkiego zajęło mi połowę dnia, ale już jest wszystko na swoim miejscu.

Dzisiaj o kolejnym produkcie, który otrzymałam na spotkaniu blogerek modowych i urodowych FASHION TRENDS.
_________________________________________________________________________________________

_________________________________________________________________________________________

Vipera Konturówka do Ust Ikebana Royal 355
Konturówki do ust Ikebana skutecznie zatrzymują wymykanie się szminki poza zarys warg, a przecież obraz ust zdobionych mocnymi tonacjami musi być perfekcyjny i obowiązkowo wymaga wykonturowania. Kolekcja konturówek skład się z dziesięciu kredek przeznaczonych do ust.

Termin ważności: 18-24 miesiące

Cechy:
✓ potrafi zatrzymać wymykanie się szminki poza zarys warg
✓ miękka, delikatna aplikacja gwarantuje doskonały efekt głębokiego koloru
✓ szeroka gama kolorystyczna pozwoli dobrać najwłaściwszy produkt
_________________________________________________________________________________________

_________________________________________________________________________________________

Kredka jest drewniana z przyjemnym kwiatowym nadrukiem, kolor opakowania jest taki jak kolor kredki. Dodatkowo posiada zatyczkę, samą kredkę nie ma problemu zaostrzyć. W kolekcji jest 10 kolorów konturówek:
Sama kredka jest odpowiedniej miękkości - nie jest ani za twarda, ani za miękka - twardą kredką byłby problem obrysować usta, a zbyt miękka mogłaby się szybko ścierać z ust. Moja kredka jest koloru pośredniego między czerwienią, a bordo, bardziej skłaniam się ku bordo. 
_________________________________________________________________________________________

 _________________________________________________________________________________________

Konturówką bez problemu obrysujemy usta, jak również zamalujemy całe wargi. Ja zawsze używałam ją w następujący sposób: obrysowywałam kontur ust, zamalowywałam całe usta i pokrywałam je błyszczykiem. Dzięki temu nie potrzebowałam pomadki w kolorze kredki a efekt mnie zadowalał, z reszta możecie to zobaczyć na poniższych zdjęciach:
_________________________________________________________________________________________
_________________________________________________________________________________________

Sama kredka może wysuszać usta - pamiętajcie o użyciu pomadki nawilżającej przed użyciem kredki, szczególnie jeśli postawicie na wersję: kredka solo, wtedy uzyskacie matowy kolor ust, który jest dużo bardziej odporny na ścieranie niż tradycyjna matowa pomadka. Nawet gdy jemy i pijemy konturówka "trzyma" się ust. A po zmyciu barwi usta na piękny czerwony kolor. Na szczęście, gdy się ściera to robi to równomiernie.

Cena: ok 8 zł
_________________________________________________________________________________________
 
_________________________________________________________________________________________
Ten produkt otrzymałam w ramach spotkania blogerek Fashion Trends dzięki uprzejmości firmy Vipera jednak nie wpływa to na moją ocenę produktu i przedstawia moje obiektywne zdanie na temat kosmetyku - pamiętajcie jednak, że każdy z nas jest inny i moja opinia może różnić się z Waszym zdaniem na temat opisywanego produktu.
Bardzo dziękuję firmie Vipera za udostępnienie mi tego produktu do testów.

30.06.2013

DENKO czerwiec 2013

No i nadszedł czas na projekt denko, skoro post zakupowy już był TUTAJ. Jeśli jesteście ciekawe co zużyłam w tym miesiącu to zapraszam do notki. W końcu zaczęłam zużywać próbki, których się dosyć sporo nazbierało ostatnio :) garść mini recenzji oraz odnośników do pełnych recenzji produktów znajdziecie niżej. Tymczasem ja lecę się pakować, jutro się wyprowadzam z Gliwic, stąd moja notka o denku dziś, żebym nie wiozła z sobą do domu pustych opakowań :)

PS. Jestem zła, mój antywirus blokuje stronę, na której zawsze edytowałam zdjęcia!

Co zużyłam? Ciekawe? Tadam!

PRODUKTÓW PEŁNOWYMIAROWYCH: 16
PRÓBEK: 10
1. Dermedic NorMATiv normalizujacy krem matujący.
Średniaczek, matu nie zauważyłam, poprawy trądziku też nie. RECENZJA.
2. Bioderma, Sebium, Pore Refiner (Korygujący preparat zwężający pory).
Recenzja tego produktu pojawiła się na blogu już dawno, jednak teraz wróciłam do kosmetyku, aby go zdenkować, zdania nie zmieniłam: RECENZJA. Fajny mat, ale niestety nic poza tym :(
3. Cien delikatny żel do mycia cera normalna i mieszana.
Dużo bardziej wolę ten żel, niż żel z Biedronki, jest to spowodowane pewnie tym, że ten żel się pieni i mam wrażenie, ze dzięki temu lepiej oczyszcza cerę. Nie wysusza skóry, pozostawia ją lekko ściągniętą, ale zwykły tonik wystarcza, aby cera powróciła do normalnego stanu. Dodatkowo jest wydajny, nie podrażnia oczu.
4. Joanna odżywka Argan Oil.
Spodziewałam się więcej i lepszych efektów, pełna recenzja tutaj: RECENZJA.
5. Joanna szampon Argan Oil.
Wszystko zawarte jest w recenzji jaką jakiś czas temu pisałam, nie powalił mnie na kolana ten produkt. RECENZJA.
6. Cien Nail Polish Remover Classic.
Zmywacz do paznokci w bardzo fajnym opakowaniu, lepszy niż wersja różowa opisywana tutaj: RECENZJA. Całkiem dobrze radzi sobie ze zmywaniem lakierów. Nie wysusza paznokci oraz skórek. Z chęcią do niego wrócę, gdy skończę butelkę zmywacza z Biedronki.
7.  Luksja Creamy nawilżający żel pod prysznic z awokado i prowitaminą B5.
Ten żel pachniał tak jak lubię - delikatnie słodko. Właściwości ma takie jak ten poniżej.
8. Luksja Creamy nawilżający żel pod prysznic z oliwą z oliwek i aloesem.
Ten żel wykorzystałam jako pierwszy ponieważ najmniej pasował mi jego zapach. Niby świeży i orzeźwiający, taki troszkę jakby ogórkowy (wiecie o co mi chodzi?) ale ja wolę słodkie zapachy żeli pod prysznic. Dobrze się pienił, przyjemnie oczyszczał skórę, a jego zapach  nie pozostawał na ciele - na szczęście! :) działania nawilżającego nie zauważyłam ale wychodzę z założenia, że od tego jest balsam do ciała.
9. Oceanic AA Ciało Wrażliwe Tropikalny Koktajl mango i papaja nawilżająco-witalizujący żel do mycia ciała
Żel, który pachnie jak shake z McDonald! Uwielbiam! Dobrze się pieni, pięknie pachnie, a zapach pozostaje na skórze ok 2h, jednak to dla mnie nie jest ważne ponieważ używam balsamu do ciała i to jego zapach ma się utrzymywać na ciele. Nie wysusza skóry, pozostawia ją aksamitną i miękką.
10. Lirene MaXSlim serum ujędrniające do biustu 
Kosmetyku tego, aby go zdenkować, używałam do całego ciała, nie tylko do biustu, fajnie nawilża i nadaje się do całego ciała, tutaj: RECENZJA.
11. Clarins extra firming body cream.
Gesty krem, konsystencją przypomina raczej masło do ciała, bardzo dobrze się wchłania i pozostawia skórę otulona przyjemnym zapachem oraz nawilżoną.
12. Linda mydło w płynie kremowe z dodatkiem mleka i miodu.
Chyba mój ulubiony zapach mydła w płynie. Stało zawsze na umywalce w akademikowym pokoju. Z chęcią wracam właśnie do tej wersji mydła w płynie. Wydajne i tanie. Obecnie myję ręce mydłem ze spotkania blogerek kosmetycznych w Katowicach, które odbyło się tydzień temu.
13. Ziaja masło kakaowe krem cera normalna sucha.
Na mojej twarzy się całkowicie nie sprawdził, miałam wrażenie, że się rozwarstwia przy aplikacji, nie wiem jak mam to wytłumaczyć. Zużyłam używając do całego ciała. Ładnie pachniał i zapach utrzymywał się stosunkowo długo na ciele.
14. Oriflame Wonder Lash Dramatize Mascara.
Bardzo fajny tusz od rzęs, który niestety się złamał :( RECENZJA.
15. PBF Hydrating Treatment – Odżywcza maseczka do włosów suchych.
Przyjemna maska do włosów, o której niedawno pisałam na blogu: RECENZJA.
 
16. Dermedic AngioExpert krem wzmacniajacy regulujący mikrokrążenie (5 szt.)
Jasnozielony krem (kolor typowy dla kosmetyków dla cery z problemami naczyniowymi), dosyć gęsty, ale nie ma problemów z rozsmarowaniem go na twarzy, pozostawia błyszczącą warstwę na buzi, która wchłania się około 30 minut. Delikatnie niweluje zaczerwienienia, nie uczula, nie zapycha. Nadaje się pod makijaż.
17. 1 opakowanie płatków do demakijażu ISEREE
Moje ulubione płatki do demakijażu są wzmocnione na brzegach, dzięki czeu są bardziej wytrzymałe co przydaje się przy zmywaniu paznokci.
18. Dermedic EmolientLinum lotion do ciała (5 szt.)
Fajny kosmetyk o konsystencji mleczka do demakijażu niesamowicie szybko się wchłania. Przyjemnie nawilża, nie pozostawia żadnej warstwy na skórze.

28.06.2013

PODSUMOWANIE AKCJI Przeżyć czerwiec za 50 zł

Witajcie! Zdecydowałam się na następującą formę podsumowanie akcji Kamyczka: po każdych zakupach będę dopisywać do notki co kupiłam oraz za ile, a notka pojawi się już gotowa, gdy będę wiedzieć, że żadnych zakupów więcej nie będzie, co będzie ułatwieniem dla mnie, bo wtedy o niczym nie zapomnę - jeśli zaraz po zakupie kosmetyków będę dopisywać je do listy :) No więc zaczynam!

Trzeba zacząć się pakować powoli. Wyprowadzka z Gliwic w toku! Lato spędzę w rodzinnych stronach na Śląsku Cieszyńskim.

08.06.2013
W planach był gruszkowy żel BeBeauty, bo obiło mi się o uszy, że taki żel ma Biedronka w swojej ofercie (EDIT [11.06.2013] już wiem, że chodziło o gruszkowy peeling do ciała BeBeauty - to ja jednak podziękuję ponieważ peelingi BeBeauty mnie nie zachwyciły w ogóle), niestety jednak nie znalazłam tego kosmetyku i w zamian za to kupiłam żele Luksja, które lubię. Dodatkowo w samochodzie skończyły się chusteczki nawilżane więc kupiłam tradycyjnie chusteczki do demakijażu z Biedronki - tym razem wersję różową :)

Zestaw żeli pod prysznic Luksja 9,99 zł
BeBeauty Chusteczki do demakijażu skóra sucha i wrażliwa 3,99 zł

Wydatki do dnia 08.06.2013: 9,99 + 3,99 = 13,98 zł

24.06.2013
W związku z tym, że skończył się mój żel do mycia buzi i płatki kosmetyczne to było trzeba iść uzupełnić zapasy, więc wybrałam się do Lidla. Wróciłam do kolejnego opakowania żelu do buzi z Cien oraz do płatków kosmetycznych dostępnych w Lidlu ponieważ są najbardziej trwałe - są obszyte dookoła.

Płatki kosmetyczne 2,79 zł
Cien Delikatny żel do mycia 4,99 zł

Wydatki do dnia 24.06.2013: 13,98 + 2,79 + 4,99 = 21,76 zł

Wydatki do dnia 30.06.2013: 21,76 zł
 
Jak widzicie kwota moich kosmetycznych zakupów nie przekroczyła kwoty 50 zł, a wręcz jest dużo niższa od 50 zł. Jestem z siebie dumna! A jak Wasze zakupy czerwcowe? Brałyście udział w akcji?

26.06.2013

RECENZJA: PBF Hydrating Treatment – Odżywcza maseczka do włosów suchych.

Witajcie Kochane! Dzisiaj pozostajemy w temacie włosów, w związku z tym chciałabym przedstawić Wam produkt, który otrzymałam w marcu na spotkaniu blogerek modowych i urodowych Fashion Trends, a mianowicie o PBF Hydrating Treatment – Odżywcza maseczka do włosów suchych. TUTAJ i TUTAJ relacje ze spotkania :) Jeśli jesteście ciekawe co sądzę o tym kosmetyku to zapraszam do dzisiejszej notki. Czytajcie, a ja idę ćwiczyć :) zaczęłam ćwiczyć również z Mel B, daje wycisk!
__________________________________________________________________________________________

__________________________________________________________________________________________

PBF Hydrating Treatment – Odżywcza maseczka do włosów suchych

Odżywcza maseczka do włosów suchych. Odżywia i nawilża suche włosy. Umyte włosy osuszyć ręcznikiem. Równomiernie nałożyć maseczkę i pozostawić na 3-5 minut. Dokładnie spłukać. W przypadku włosów wyjątkowo suchych zaleca się jednocześnie zastosowanie katalizatora  Hydrating Catalyst.
__________________________________________________________________________________________

__________________________________________________________________________________________ 

Posiadam wersję 200 ml i zamknięta ona jest w miękkiej tubie, przez co nie będzie problemu z wyciśnięciem zawartości i wykorzystaniem kosmetyku do końca. Zatrzask zamykający tubę jest mocny, nie ma szans żeby odżywka sama się otworzyła, a butelka dobrze leży w ręce oraz dawkowanie produktu jest wygodne. Sama odżywka ma biały kolor, należy do odżywek gęstych i zbitych. Pięknie pachnie, jednak niektórych może męczyć ten zapach ponieważ należy do ciężkich aromatów, zapach zmienia się gdy odżywka jest na włosach - przynajmniej ja mam takie wrażenie. Zapach pozostaje na włosach długo.
__________________________________________________________________________________________ 

__________________________________________________________________________________________  

Maska dzięki swojej konsystencji nie spływa z włosów, a jednocześnie nie ma problemów z rozprowadzeniem jej na włosach. Na moje włosy potrzebowałam około 1 łyżki stołowej odżywki. Dzięki tej odżywce nie miałam problemów z rozczesaniem włosów nawet po szamponie który bardzo je poplątał (o nim za niedługo). Nie ma problemów ze zmyciem odzywki z włosów. Używałam jej co kilka dni. Nie obciążyła moich włosów, nie spowodowała przetłuszczania się włosów. Po użyciu jej czułam się jak po wyjściu od fryzjera, nie potrzebowały włosy żadnego dodatkowego nawilżenia, były miękkie w dotyku, gładkie, nie elektryzowały się. Stały się bardzo śliskie, co może przeszkadzać niektórym osobom, szczególnie tym z nas, które lubią chodzić w spiętych włosach - musiałam zacząć robić ciaśniejszy kucyk aby co chwilę nie poprawiać gumki do włosów.
__________________________________________________________________________________________

__________________________________________________________________________________________ 

Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Lauryl Alcohol (and) Myristyl Alcohol,  Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Dimethiconol, Hexylene Glycol (and) Fructose (and) Glucose(and) Sucrose (and) Urea (and) Dextrin (and) Alanine (and) Glutamic Acid (and) Aspartic Acid (and) Hexyl  Nicotinate, Parfum (Fragrance), Tocopheryl Acetate, Imidazolidinyl Urea, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein, Panthenol, Oleyl Alcohol, Citric Acid, Laureth-8, Succinoglycam Gum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Cena: ok. 30 zł/200 ml (tubka), ok. 55 zł/500ml (słoiczek) dostępny np TUTAJ
__________________________________________________________________________________________ 

Ten produkt otrzymałam w ramach spotkania blogerek Fashion Trends dzięki uprzejmości salonu Broadway Hair Center jednak nie wpływa to na moją ocenę produktu i przedstawia moje obiektywne zdanie na temat kosmetyku - pamiętajcie jednak, że każdy z nas jest inny i moja opinia może różnić się z Waszym zdaniem na temat opisywanego produktu.
Bardzo dziękuję Broadway Hair Center za udostępnienie mi tego produktu do testów.
__________________________________________________________________________________________
Zapraszam Was do dołączania do grupy na Facebooku zrzeszającej blogerki urodowe ze Śląska:
Byłabym wdzięczna gdybyście zamieściły na swoich blogach banerek z linkiem do grupy, bądź wspomniały o grupie w jakimś poście na blogu - Śląskie blogerki łączmy się! :)