26/06/2013

RECENZJA: PBF Hydrating Treatment – Odżywcza maseczka do włosów suchych.

Witajcie Kochane! Dzisiaj pozostajemy w temacie włosów, w związku z tym chciałabym przedstawić Wam produkt, który otrzymałam w marcu na spotkaniu blogerek modowych i urodowych Fashion Trends, a mianowicie o PBF Hydrating Treatment – Odżywcza maseczka do włosów suchych. TUTAJ i TUTAJ relacje ze spotkania :) Jeśli jesteście ciekawe co sądzę o tym kosmetyku to zapraszam do dzisiejszej notki. Czytajcie, a ja idę ćwiczyć :) zaczęłam ćwiczyć również z Mel B, daje wycisk!
__________________________________________________________________________________________

__________________________________________________________________________________________

PBF Hydrating Treatment – Odżywcza maseczka do włosów suchych

Odżywcza maseczka do włosów suchych. Odżywia i nawilża suche włosy. Umyte włosy osuszyć ręcznikiem. Równomiernie nałożyć maseczkę i pozostawić na 3-5 minut. Dokładnie spłukać. W przypadku włosów wyjątkowo suchych zaleca się jednocześnie zastosowanie katalizatora  Hydrating Catalyst.
__________________________________________________________________________________________

__________________________________________________________________________________________ 

Posiadam wersję 200 ml i zamknięta ona jest w miękkiej tubie, przez co nie będzie problemu z wyciśnięciem zawartości i wykorzystaniem kosmetyku do końca. Zatrzask zamykający tubę jest mocny, nie ma szans żeby odżywka sama się otworzyła, a butelka dobrze leży w ręce oraz dawkowanie produktu jest wygodne. Sama odżywka ma biały kolor, należy do odżywek gęstych i zbitych. Pięknie pachnie, jednak niektórych może męczyć ten zapach ponieważ należy do ciężkich aromatów, zapach zmienia się gdy odżywka jest na włosach - przynajmniej ja mam takie wrażenie. Zapach pozostaje na włosach długo.
__________________________________________________________________________________________ 

__________________________________________________________________________________________  

Maska dzięki swojej konsystencji nie spływa z włosów, a jednocześnie nie ma problemów z rozprowadzeniem jej na włosach. Na moje włosy potrzebowałam około 1 łyżki stołowej odżywki. Dzięki tej odżywce nie miałam problemów z rozczesaniem włosów nawet po szamponie który bardzo je poplątał (o nim za niedługo). Nie ma problemów ze zmyciem odzywki z włosów. Używałam jej co kilka dni. Nie obciążyła moich włosów, nie spowodowała przetłuszczania się włosów. Po użyciu jej czułam się jak po wyjściu od fryzjera, nie potrzebowały włosy żadnego dodatkowego nawilżenia, były miękkie w dotyku, gładkie, nie elektryzowały się. Stały się bardzo śliskie, co może przeszkadzać niektórym osobom, szczególnie tym z nas, które lubią chodzić w spiętych włosach - musiałam zacząć robić ciaśniejszy kucyk aby co chwilę nie poprawiać gumki do włosów.
__________________________________________________________________________________________

__________________________________________________________________________________________ 

Skład (INCI): Aqua, Cetearyl Alcohol, Lauryl Alcohol (and) Myristyl Alcohol,  Behentrimonium Chloride, Cetrimonium Chloride, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Dimethiconol, Hexylene Glycol (and) Fructose (and) Glucose(and) Sucrose (and) Urea (and) Dextrin (and) Alanine (and) Glutamic Acid (and) Aspartic Acid (and) Hexyl  Nicotinate, Parfum (Fragrance), Tocopheryl Acetate, Imidazolidinyl Urea, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Wheat Protein, Panthenol, Oleyl Alcohol, Citric Acid, Laureth-8, Succinoglycam Gum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone.

Cena: ok. 30 zł/200 ml (tubka), ok. 55 zł/500ml (słoiczek) dostępny np TUTAJ
__________________________________________________________________________________________ 

Ten produkt otrzymałam w ramach spotkania blogerek Fashion Trends dzięki uprzejmości salonu Broadway Hair Center jednak nie wpływa to na moją ocenę produktu i przedstawia moje obiektywne zdanie na temat kosmetyku - pamiętajcie jednak, że każdy z nas jest inny i moja opinia może różnić się z Waszym zdaniem na temat opisywanego produktu.
Bardzo dziękuję Broadway Hair Center za udostępnienie mi tego produktu do testów.
__________________________________________________________________________________________
Zapraszam Was do dołączania do grupy na Facebooku zrzeszającej blogerki urodowe ze Śląska:
Byłabym wdzięczna gdybyście zamieściły na swoich blogach banerek z linkiem do grupy, bądź wspomniały o grupie w jakimś poście na blogu - Śląskie blogerki łączmy się! :)

4 comments:

  1. Już mam swoją ulubioną maskę do włosów - Kallo Latte. Ale ja generalnie takich produktów używam jak odżywek - nakładam na chwilę i zaraz spłukuję. Dlatego lepiej się u mnie sprawdzają odżywki bez spłukiwania :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Słyszałam dużo dobrego o tej odżywce o której piszesz :)

      Delete
  2. eee to nie dla mnie, ja mam ewidentnie przetłuszczające się włosy :)

    ReplyDelete
  3. Kupiłam ją siostrze po dekoloryzacji z czarnych na blond :) ale ona aż tak jej nie potrzebowała bo jej włosy są nadzwyczaj wytrzymałe :)

    ReplyDelete