Cześć! Zima to czas kiedy znacznie bardziej musimy dbać o nasze usta, właśnie dlatego zakupiłam balsam do ust w słodkim jajeczku z EOS o zapachu słodkiej mięty. Do wyboru mamy jeszcze 3 inne smaki: Strawberry Sorbet, Summer Fruit, Blueberry Acai, ale to właśnie ten miętowy spodobał mi się najbardziej. Od grudnia 2015 dostaniemy je stacjonarnie oraz online w Perfumeriach Douglas w cenie 25 zł.
Absolutny must-have każdej kobiety. Od samego początku stał się ulubionym balsamem do ust gwiazd.
Organiczne, smakowite składniki i naturalne aromaty sprawią, że po prostu się w nim zakochasz... A jego praktyczny, okrągły kształt spowoduje, że stanie się on idealnym towarzyszem na każdy dzień!
Dostępny w czterech naturalnie pięknych zapachach: Strawberry Sorbet, Summer Fruit, Blueberry Acai oraz Sweet Mint. Balsamy eos to 100% naturalnych składników!
Balsam do ust EOS Sweet Mint o orzeźwiającym smaku słodkiej mięty.
Balsam do ust bogaty w przeciwutleniacze, witaminę E, masło shea oraz olej jojoba nada aksamitną miękkość ustom, zachowując ich naturalną wilgotność. Produkt posiada właściwości odżywcze, regenerujące i antybakteryjne.
Nie zawiera glutenu, parabenów, ftalanów oraz wazeliny. Produkty EOS są w 95% organiczne i w 100% naturalne.
Balsamy wyglądają słodko - małe jajeczka w wiosennych kolorach. Sam "sztyft" jest delikatnie żółty, okrągły, dosyć twardy, dzięki czemu się nie odkształca, nie topi w temperaturze pokojowej (ciekawe jak będzie latem). Opakowanie jest zakręcane, na pewno nie otworzy się więc w torebce, niestety lubi się brudzić.
Moja wersja to Sweet Mint, czyli słodka mięta, pachnie delikatnie, na ustach wyczuwalny jest smak mięty, który bardzo lubię (jak mam w torebce coś miętowego to jem tak długo aż się skończy - paczka mentosów, tic taków, czy gum do żucia). Pomadka nie pozostawia mocnego ochronnego filmu, delikatnie nawilża, jednak zimą wolałabym mocne natłuszczenie, śliskie usta, wtedy jestem pewna mocnej ochrony. Nie zauważyłam odżywienia, czy pomocy przy nawet lekko suchych ustach. Muszę ją nakładać co chwilę, a efekt mnie nie zadowala.
Przyjemny gadżet, który ciekawie wygląda, jednak wolę mocno odżywcze balsamy do ust. Ten sprawdza się tylko przy ustach, które nie borykają się nawet z najmniejszą suchością. Znam o wiele lepsze produkty do pielęgnacji ust i za niedługo Wam o nich napiszę.
Absolutny must-have każdej kobiety. Od samego początku stał się ulubionym balsamem do ust gwiazd.
Organiczne, smakowite składniki i naturalne aromaty sprawią, że po prostu się w nim zakochasz... A jego praktyczny, okrągły kształt spowoduje, że stanie się on idealnym towarzyszem na każdy dzień!
Dostępny w czterech naturalnie pięknych zapachach: Strawberry Sorbet, Summer Fruit, Blueberry Acai oraz Sweet Mint. Balsamy eos to 100% naturalnych składników!
Balsam do ust EOS Sweet Mint o orzeźwiającym smaku słodkiej mięty.
Balsam do ust bogaty w przeciwutleniacze, witaminę E, masło shea oraz olej jojoba nada aksamitną miękkość ustom, zachowując ich naturalną wilgotność. Produkt posiada właściwości odżywcze, regenerujące i antybakteryjne.
Nie zawiera glutenu, parabenów, ftalanów oraz wazeliny. Produkty EOS są w 95% organiczne i w 100% naturalne.
Cena: 25 zł / 7g. Dostepne w Perfumerie Douglas.
Balsamy wyglądają słodko - małe jajeczka w wiosennych kolorach. Sam "sztyft" jest delikatnie żółty, okrągły, dosyć twardy, dzięki czemu się nie odkształca, nie topi w temperaturze pokojowej (ciekawe jak będzie latem). Opakowanie jest zakręcane, na pewno nie otworzy się więc w torebce, niestety lubi się brudzić.
Moja wersja to Sweet Mint, czyli słodka mięta, pachnie delikatnie, na ustach wyczuwalny jest smak mięty, który bardzo lubię (jak mam w torebce coś miętowego to jem tak długo aż się skończy - paczka mentosów, tic taków, czy gum do żucia). Pomadka nie pozostawia mocnego ochronnego filmu, delikatnie nawilża, jednak zimą wolałabym mocne natłuszczenie, śliskie usta, wtedy jestem pewna mocnej ochrony. Nie zauważyłam odżywienia, czy pomocy przy nawet lekko suchych ustach. Muszę ją nakładać co chwilę, a efekt mnie nie zadowala.
Przyjemny gadżet, który ciekawie wygląda, jednak wolę mocno odżywcze balsamy do ust. Ten sprawdza się tylko przy ustach, które nie borykają się nawet z najmniejszą suchością. Znam o wiele lepsze produkty do pielęgnacji ust i za niedługo Wam o nich napiszę.
Macie to jajeczko? Jesteście zadowolone? Jaki jest Wasz ulubiony balsam pielęgnacyjny do ust?



Nie miałam i po Twojej recenzji zastanowię się czy warto sobie nim zawracać głowę.
OdpowiedzUsuńDla mnie nie warto :)
UsuńNie miałam, ale na razie na pewno po nie nie sięgnę, zimą wolę coś bardziej nawilżającego :)
OdpowiedzUsuńDokładnie, też tak uważam :)
UsuńMam jajeczko, ale truskawkowe - jeszcze nie otworzone :) i ani razu nie użyte
OdpowiedzUsuńDaj później znać, jak się u CIebie sprawdził :)
UsuńOd początku mi się wydawało, że te jajeczka są po prostu przereklamowane. Wolę coś co bardziej nawilża usta niż produkt, który tylko ciekawie wygląda :)
OdpowiedzUsuńDokładnie :)
UsuńSłyszałam już wielokrotnie, że te balsamy są mocno przereklamowane i wcale jakoś specjalnie ust nie nawilżają. Cały ten "fejm" to chyba ich forma słodkiego jajeczka i tyle.
OdpowiedzUsuńZawsze piszę to co sądzę o produkcie :) ciekawił mnie, zakupiłam i żałuję...ale wykorzystam w momentach kiedy moje usta będą w dobrym stanie ;)
UsuńMam ich kilka w swojej kosmetyczce i moje zdanie na ich temat jest podobne do twojego;/
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że producent w tym przypadku postawił bardziej na wygląd niż na jakoś.
OdpowiedzUsuńRzeczywiście nawilżenie nie jest zbyt intensywne, ale mimo to bardzo go lubię. Mam zapach Honeysuckle Honeydew i bardzo lubię:)
OdpowiedzUsuńtego "smaku" nie probowałam :)
UsuńPodzielam Twoją opinie :)
OdpowiedzUsuńJak dla mnie te eosy są chyba za bardzo przereklamowane.. :<
OdpowiedzUsuńMiałam kiedyś ochotę na kokosowy wariant, jednak dość szybko uznałam, że jest mi to raczej zbędne, poza tym te balsamy do najtańszych nie należą, a słyszałam o produktach za 5 czy 10 zł, które świetnie nawilżają usta. Tak więc odpuściłam i nie żałuję :)
OdpowiedzUsuńDokładnie, są inne lepsze, tańsze produkty!
Usuńeosa nie mialam :D na razie jestem na etapie Balmi :3
OdpowiedzUsuńi jak?
Usuńmiałam eosa w czerwonej wersji. bardzo lubiłam ten balsam i może kupię jeszcze tą wersję zapachową. balmi przy nim wypada blado w moim przypadku.
OdpowiedzUsuńnie wiem jeszcze czy go kupię, bo mam swoje sprawdzone produkty do ust, które świetnie nawilżają:)
OdpowiedzUsuńniestety u mnie też się nie sprawdził :|
OdpowiedzUsuńAsiu przy okazji skąd ta cudna sukienka (koronkowa?) na zdjęciu z fb?
https://www.facebook.com/joannabloguje/photos/a.1462261387347936.1073741828.1461203670787041/1713336088907130/?type=3&theater
Pozdrawiam, Ania :)
Dziękuję :*
UsuńAbercrombie & Fitch :)
Nigdy wcześniej nie miałam z nim styczności,ale kiedyś na pewno skuszę się na jego zakup :)
OdpowiedzUsuńMiałam je i jak dla mnie przyzwoicie nawilżało, muszę jednak podkreślić, że ja nie mam problemu z ustami. Zapach jest cudowny, lekko mrozi usta. Jestem jak najbardziej na tak :)
OdpowiedzUsuńSuper to jajeczko :)
OdpowiedzUsuńCzytam wszedzie, ze balsam z niego w sumie zaden, a szkoda, bo samym wygladem robi furore, a gdyby jeszcze bardziej chronil to mmmmmm ;)
OdpowiedzUsuńZgadzam się z tobą w 100 % fajny gadżet ale nawilżenie ust nie ma co liczyć.
OdpowiedzUsuńmiałam ta wersje i właśnie mi się skonczyla :) lubiałam, ale fakt słabo nawilża
OdpowiedzUsuńDostałam go w prezencie i gdy jestem na uczelni to lubię mieć go pod ręką :) Nawilża bardzo delikatnie, ale zawsze coś :D
OdpowiedzUsuńNigdy nie miałam, jednak już wiem, że dla moich suchych ust kompletnie się nie nadaje...
OdpowiedzUsuńJa na zimę najbardziej lubię pomadkę Avene Cold Cream. A nad zakupem Eos się właśnie zastanawiałam i chyba sobie odpuszczę.
OdpowiedzUsuńJa na zimę najbardziej lubię pomadkę Avene Cold Cream. A nad zakupem Eos się właśnie zastanawiałam i chyba sobie odpuszczę.
OdpowiedzUsuńMiałam szminikę EOS Sweet mint dwa miesiace temu. Jeszcze jej używam i lubię bardzo :-). Wczoraj kupiłam w Rossmannie na promocji 2+2 jajeczko Vanilla mint. Efekt mnie zadowala.
OdpowiedzUsuńhttps://kosmetycznyswiatkasi.blogspot.com/2018/08/tak-wazne-nawilzenie-czyli-szminka-do.html