Witajcie! Podczas niedawnego Maratonu Makijażu, o którym pisałam Wam TUTAJ, Daniel Sobieśniewski pokazał nam najnowszy rozświetlacz od My Secret, czym prędzej pobiegłam do Drogerii Natura by zakupić go dla siebie. Od tego czasu intensywnie go testowałam i dzięki temu mogę Wam go dziś pokazać.
Rozświetlacz w kolorze ciepłego beżu, odpowiedni dla każdego typu kolorystycznego. Wzmacnia blask skóry oraz sprawia, że twarz wygląda zdrowo i promiennie. Formuła kosmetyku zapewnia bezproblemową aplikację i doskonałe wykończenie makijażu. Gwarantuje mocny połysk i efekt „tafli”.
Cena: 14,99 zł / 7,5g.
Dostępność: Drogerie Natura.
INCI: MICA, CI 77891, CI 77491, LIMNANTHES ALBA SEED OIL, MAGNESIUM ALUMINUM SILICATE, BORON NITRIDE, MAGNESIUM STEARATE, GLYCERIN, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, SACCHAROMYCES FERMENT, GLYCERYL CAPRYLATE, SODIUM LEVULINATE, P-ANISIC ACID, SODIUM ANISATE, TOCOPHEROL, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE.
Opakowanie wykonane jest z plastiku i wygląda na dosyć solidne. Zamykanie jest na klik, nie ma problemu z jego otwieraniem i zamykaniem. Szata graficzna jest przyjemna dla oka, bez zbędnych dodatków. Na odwrocie znajdziemy informacje o produkcie - opis, gramaturę, skład i datę ważności. Jest to produkt bezzapachowy.
Kolor to beż przełamany złotem, ciepły. Jest cudowny! Dla mnie idealny! Wygląda u mnie przyjemnie, nadaje piękną taflę. Ma w sobie też bardzo drobniutkie drobinki, nie jest to jednak nachalny brokat. Jak kolorek dokładnie się prezentuje możecie zobaczyć na zdjęciach. Produkt utrzymuje się cały dzień na policzkach, nie zapycha, nie podrażnia. Musicie jednak pamiętać o tym, że wszystkie produkty tego typu będą uwidaczniać niedoskonałości.
Dla mnie jest to świetny produkt, kilkakrotnie byłam pytana jakiego rozświetlacza używam. Zdarza mi się pokryć nim również powieki, najczęściej gdy nie mam czasu na makijaż.
Dla mnie jest to świetny produkt, kilkakrotnie byłam pytana jakiego rozświetlacza używam. Zdarza mi się pokryć nim również powieki, najczęściej gdy nie mam czasu na makijaż.










Fajnie wygląda:) Ładnie odświeża look:) Ostatnio jest jakiś wysyp dobrych rozświetlaczy wśród tanich firm z czego sie ciesze:D W koncu!
OdpowiedzUsuńSlicznie wygląda :)
OdpowiedzUsuńPiękny! Wygląda nawet lepiej od tych perfumeryjnych.
OdpowiedzUsuńCo to jest rozświetlacz perfumeryjny?
UsuńPerfumerie sprzedaja kosmetyli marek selektywnych (luksusowych) - Estee Lauder, Dior itp. A drogerie sprzedaja tansze marki ;)
UsuńWygląda rewelacyjnie!
OdpowiedzUsuńWygląda równie pięknie jak rozświetlacz z Wibo. Swoją drogą ostatnio coraz więcej drogeryjnych marek wypuszcza tego rodzaju kosmetyk ;)
OdpowiedzUsuńMam i Wibo i Lovely. Bedzie o nich za jakis czas ;)
UsuńHm... Te tańsze drogeryjne marki wypuszczają coraz więcej produktów do twarzy, które są powiem szczerze świetne :D patrz: rozświetlacze chociażby jak przedstawiony przez Ciebie. To teraz może pora czekać na jakieś taniutkie cuda do konturowania? :D
OdpowiedzUsuńAch, jestem zła że go nie kupiłam w promocji :( Jest cuuuuudny.
Pięknie u ciebie się prezentuje :-)
OdpowiedzUsuńMasz Mary-Lou? Umiałabyś je porównać?
OdpowiedzUsuńNie mam. Ale mialam z nim stycznosc. Jest cieplejszy, ale daje taka sama tafle ;)
UsuńJa niestety nie mogę sobie pozwolić na takie rozświetlenie - już wystarczy,że mam cerę tłustą,która bardzo daje mi się we znaki.
OdpowiedzUsuńPiękny makijaż <3 Ja niestety nie używam rozświetlaczy, z tłustą cerą raczej nie idą dobrze w parze :(
OdpowiedzUsuńPieknie wyglada na Twym licu :)
OdpowiedzUsuńefekt daje niesamowity, może i ja się skuszę :)
OdpowiedzUsuńMalinowe Ciasteczka
Śliczny kolor, sama chętnie się skuszę na niego ;)
OdpowiedzUsuńNa zdjęciach wygląda fajnie, ja używam rozświetlacza z Lovely :)
OdpowiedzUsuń