02/05/2015

RECENZJA: BingoSpa - Peeling błotny do twarzy z kwasami owocowymi.

Cześć! Dzisiaj przygotowałam dla Was post o kosmetyku do pielęgnacji twarzy, którego byłam najbardziej ciekawa z całej paczuszki od BingoSpa. Wybrałam go ponieważ wykończyłam wszystkie produkty tego typu, oraz dlatego, że wiosna jest ostatnią chwilą na zabiegi z kwasami.


Drobnoziarnisty peeling błotny BingoSpa do twarzy z kwasami owocowymi AHA delikatnie usuwa martwy naskórek. Zawiera 10% naturalnego błota z Morza Martwego, 2% mielonych pestek z oliwek i pięćdziesięcio procentowe kwasy owocowe. W przypadku cery tłustej i mieszanej błoto z Morza Martwego oczyszcza zatkane pory skóry (poprzez absorbcję z porów nieczystości) oraz zapewnia działanie bakteriobójcze. Bardzo istotne dla osób z cerą tłustą i mieszaną jest to, iż błoto powoduje istotne  zwężenie porów skóry.

Kwasy owocowe złuszczają naskórek. Zwiększają poziom nawilżenia skóry czego efektem jest poprawa elastyczności i wyglądu zewnętrznej warstwy skóry. Po starannie wykonanym peelingu BingoSpa skóra jest oczyszczona i wygładzona, bardziej podatna na działanie aktywnych substancji zawartych w innych preparatach kosmetycznych BingoSpa.

Sposób użycia: opuszkami palców rozprowadzić peeling BingoSpa na twarzy i szyi. Delikatnymi, kolistymi ruchami masować skórę, następnie spłukać wodą.
Uwaga! W czasie stosowania preparatów zawierających kwasy AHA, kwas glikolowy, kwas mlekowy należy bezwzględnie unikać eksponowania skóry na promieniowanie UV - opalanie, solarium.


Produkt jest zamknięty w małym zakręcanym pudełeczku o minimalistycznej szacie graficznej. Niestety etykiety są papierowe, a co za tym idzie bardzo szybko się ścierają, m.in. podczas styczności z mokrymi dłońmi. Słoiczek jest bardzo wygodny, bez problemu nabierzemy na palce odpowiednią ilość kosmetyku, jak również uda nam się wykorzystać go do ostatniej kropelki/ziarenka.

Sam peeling jest koloru szarego z ciemnymi mielonymi pestkami oliwek, które działają mechanicznie na skórę. Konsystencja jest gęsta, troszkę jakby śliska, po nabraniu na dłoń produktu przez chwilę pozostaje dziura w kosmetyku, która bardzo powoli zlewa się w prostą taflę. Zapach produktu nie jest przyjemny, przypomina mi lekko sfermentowane owoce, jednak bardzo szybko znika, czy tez mój nos po kilku chwilach masażu się do niego przyzwyczaja. Aplikacja jest przyjemna, bezproblemowa. Zwykle po masażu twarzy pozostawiałam go na 2 minutki na twarzy. Podczas aplikacji może delikatnie piec, szczególnie na początku, później jest ok.


Jeśli chodzi o działanie to przy regularnym używaniu ok 3 razy w tygodniu zauważyłam, że moja buzia została wygładzona, nie pojawiały się suche skórki, maseczki działały bardziej intensywnie, a kremy lepiej się wchłaniały.  Jakiś czas temu odstawiłam ten peeling na rzecz kwasu glikolowego, jednak z wielką chęcią do niego wrócę. Nie powodował podrażnień, ani wysypu niespodzianek. Buzia stała się promienna, blizny potrądzikowe rozjaśnione.

Kosmetyk jest bardzo wydajny, wystarczy na min. 3 miesiące stosowania 2-3 razy w miesiącu. Cena 14 zł jest śmiesznie niska jak na kosmetyk o przyjemnym działaniu i dużej wydajności. Jeśli chodzi o dostępność to znajdziecie go TUTAJ, a niektóre kosmetyki BingoSPA znajdziecie w Auchan.

10 comments:

  1. Chętnie bym wypróbowała, ale nie wiem, czy można go łączyć z retinoidami

    ReplyDelete
  2. Mam z tej serii z kwasem mlekowym zdaje sie. Podzielam zdanie o paierowych etykietach, które rozmakaja, albo zdziaraja się. Mój peeling jest koloru błota, i podobnie pachnie, niemal ziemiście. Ale efekty są podobne do tych, które ty opisujesz. Zastanawiałam się nad tym jakis czas temu, pewnie siegnę po niego jak wykończe ten który mam. U mnie dziś krem BB od Ziaji na blogu:)

    ReplyDelete
  3. miałam go, ale dla mnie jest zdecydowanie za ostry ;/

    ReplyDelete
  4. będę musiała go przetestować :) cena naprawdę niziutka

    ReplyDelete
  5. Mam go. Świetny produkt, ale dla mnie odrobinę za mocny. Trzeba z nim uważać przy delikatnych cerach. Niemniej jednak warto go spróbować :)

    ReplyDelete
  6. Kwasy owocowe brzmią ciekawie ;)

    ReplyDelete
  7. Fajnie że działa ale ta firma raczej mnie nie przekonuje...

    ReplyDelete