03/05/2014

Kosmetyczne MUST HAVE - kolorówka.

Witajcie! Korzystając z okazji, że jestem u rodziców to pokażę Wam co muszę mieć w swojej kosmetyczce z kolorówką kiedy gdzieś wyjeżdżam. Uważam, że jest to mały zestaw (no może za wyjątkiem pędzli, ale lubię mieć wybór, a nigdy nie wiem jaki makijaż oczu wymyślę). Dzisiejsze zdjęcia są robione telefonem, ale mam nadzieje, że nie jest aż tak tragicznie. Jeśli o którymś z produktów pisałam na blogu to jest podlinkowany.
1. Twarz:
Podstawą makijażu twarzy jest u mnie podkład. Tutaj widzicie 2 fluidy ponieważ ten Lirene używałam dopiero 2 razy i nie wiem jak się sprawdzi, a Under Twenty już jakiś czas testuję i mi odpowiada. Korektor pod oczy to dla mnie nowość, ale sięgnęłam po niego ponieważ kosztował grosze w Biedronce, jestem w trakcie jego testowania. Na podkład zawsze nakładam cienką warstwę pudru, moim ulubieńcem jest puder MaxFactora, który również dorwałam w Biedronce. Następnie czas na konturowanie twarzy i do tego niezbędny jest bronzer Catrice, który lubię za to, że jest matowy i nie ma w sobie pomarańczowych tonów. A na policzki nakładam róż Sleeka, który dostałam od Kawaii Maniac - jest świetny, kolor bardzo ładny i jest trwały.

2. Oczy
Jeśli chodzi o oczy to stawiam na niezastąpioną paletę Sleeka Au Naturel. Do tego dwie kredki - czarna z Avonu i piękne złotko Mary Kay. Tą ostatnią często używam na całą powiekę, pod cień, niesamowicie "wyciąga" ciepłe tony z cieni do powiek. Nie biorę z sobą eyelinera bo całkowicie wystarcza mi Duraline, dzięki któremu mogę wyczarować kreskę w dowolnym kolorze. Gdy chodzi o tusz do rzęs to zawsze biorę ten, który akurat używam, więc tym razem jest to tusz Mary Kay. Do ust biorę jedynie pomadki ochronne.

3. Pędzle:
Pędzli biorę zawsze dużo. Moją nową miłością jest flat top od LaRosa do podkładu, z tej samej firmy używam pędzla do pudru. Do bronzera używam pędzla LaRosa, a do różu ściętego pędzelka LancrOne. Zabrałam też pędzelek do korektora LancrOne - nim nakładam grubszą warstwę fluidu na niedoskonałości.
Druga część pędzli to pędzle do oczu, są tutaj pędzle firm: LancrOne, Hakuro, Essence. Oprócz tego pęseta i spiralka do brwi. W końcu mam osobne pędzle do brwi i do kresek.

Jestem ciekawa jakie są Wasze typy na wyjazd jeśli chodzi o kolorówkę? Co koniecznie musicie z sobą zabrać?

29 comments:

  1. Ze sleeka mam tylko 1 paletkę- vintage romance, jak się sprawdzi to kupię jeszcze jedną w brązach.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Miałam jeszcze 3 inne, ale oddałam :) po prostu przestałam się malować w kolorach, teraz stawiam na brązy :)

      Delete
  2. Jak jadę do domu to zazwyczaj podkład i Tusz biorę od siostry : ) więc biorę tylko paletke lovely, czarna kreskę, puder, róz z biedronki (genialny jest!!) i bronzer z revlona. Staram sie brać rzeczy, ktorych w razie czego nie będzie mi żal jak się rozpadną w podróży : )

    ReplyDelete
  3. Z Under Twenty mam krem BB, jeszcze nie używałam ale kolor jest idealny ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. też mam z U20 ten BB i średni jest :P

      Delete
  4. Ja nigdzie się nie ruszam bez korektora pod oczy. Gdybym miała wybrać jedyną taką rzecz to moim musthavem zostałby właśnie taki korektor:) Dzięki Bogu nie muszę wybierać i moja kosmetyczka pęka w szwach:p Ja w tym roku zabrałam ze sobą paletę MUA undressed:) Ale wcześniej Au naturel ze mną wędrowała:)

    ReplyDelete
  5. Ja obowiazkowo musze miec podklad, korektor, roz i mascare, reszta moze byc zbedna :P

    ReplyDelete
  6. Ja ograniczam się do podkładu, korektora, różu, linera i tuszu do rzęs :)

    ReplyDelete
  7. Fluid under twenty znam i lubię :) max factor creme puf--zapach okropny! au naturel również mam i wielbię :)

    ReplyDelete
  8. Moim przydupaskiem jest sztyft Max Factora, bo mam popękane naczynka na policzkach, a on sprawdza się najlepiej, oczywiście tusz do rzęs bo moje są wyliniałe:P
    Od jakiegoś czasu używam tego fluidu Lirene i bardzo mi odpowiada... dodatkowo też prasownany MF, ale z taką złotą pokrywką, transparentny. ;)

    ReplyDelete
  9. Ja niestety nie umiem malować się paletkami ;| pozostaje mi tylko eyeliner ;<

    ReplyDelete
    Replies
    1. Trzeba próbować :) ta jest na tyle uniwersalna, ze da się nią wyczarować delikatny makijaż dzienny jak i np brązowe smoky na wieczór :)

      Delete
  10. Nie cierpię tej pomadki z Sylveco nie mogę znieść jej zapachu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. hmmm, mi ona pachnie jak grysik który uwielbiam (jem go z cukrem, cynamonem i odrobiną masła)

      Delete
  11. mnie paletka sleeka nie odpowiada
    mam ten puder z max fator uwielbiam jego zapach i działanie

    ReplyDelete
  12. Creme Puff jeszcze za czasów studiów używałam, bardzo lubiłam.. choć do ideału mu daleko ;)

    ReplyDelete
  13. jestem strasznie ciekawa podkładu z Lirene, bo są różne opinie na jego temat

    ReplyDelete
  14. Nie znoszę kredek do oczu MK, dla mnie są za twarde :/

    ReplyDelete
    Replies
    1. No co Ty gadasz! Ta jest mięciutka!

      Delete
  15. Fajne te pędzle La Rosa :-)

    ReplyDelete
  16. W zeszłym tygodniu wahałam się czy kupić ten puder Max Factora i wreszcie się rozmyśliłam... być może rozważę ten zakup ponownie :) głównie, jeśli znajdę go w Biedronce :p

    ReplyDelete
  17. Przypomniały mi się piękne czasy, kiedy używałem pudru Maxfactor'a! Uwielbiałem go. Nie dość, że ładnie utrwalał podkład to jeszcze sam w sobie dobrze krył. Niestety nawet najjaśniejszy jest teraz dla mnie za ciemny : pp

    ReplyDelete
  18. U mnie zależy gdzie się wybieram. Jeśli jadę np. na wakacje, zabieram puder, maskarę, zestaw do brwi, ewentualnie róż i brązer (uwielbiam ten z Catrice, który pokazujesz). Jeśli wiem, że w planach będzie jakieś większe wyjście, zabieram podkład, paletę cieni nude z W7, lider mineralny i również kilka pędzli :)

    ReplyDelete
  19. Mi nie za bardzo odpowiada ten podkład z Lirene bardzo szybko zaczynam się po nim świecić i nawet kolor najjaśniejszy jest dla mnie za ciemny

    ReplyDelete
  20. teraz tą wiosenną porą jest przy mnie zawsze krem z filtrem +50 do cery wrażliwej i dobry podkład BB, aby ukryć moje przebarwienia hormonalne nabyte w ciąży. Słoneczną porą nabierają ciemniejszej barwy, zimą zanikają... Więc to są takie moje MUST HAVE, aby je zamaskować ;)

    ReplyDelete
  21. heh ja też mam słabość do pędzli :)

    ReplyDelete
  22. Creme Puff i Au Naturel Sleek to moi dwaj kosmetyczni ulubieńcy :)

    ReplyDelete
  23. też lubię ten podkład z U20 :)
    a pędzli sporo! mnie by starczyły tylko 3 ;p

    ReplyDelete