23/02/2014

RECENZJA: Mary Kay Tusz do Rzęs Lash Love Lenghtening.

Witajcie! Pozostaję przy tematyce kolorówki, dzisiaj podczas robienia makijażu chwyciłam za aparat i postanowiłam uwiecznić moje rzęsy przed malowaniem i po poszczególnych warstwach tuszu, raz pomadke, którą ostatnio bardzo lubię. A na Facebooku zapytałam Was jaką recenzję chcecie najpierw. Wybrałyście tusz, więc o nim będzie dzisiejszy post.
Tusz dostałam na spotkaniu blogerek, oprócz niego dostałam również metaliczną kredkę do powiek, o której napiszę innym razem. Bardzo cieszyłam się z tych kosmetyków, ponieważ od jakiegoś czasu chciałam mieć w swojej kosmetyczce coś właśnie tej marki. Na początku co producent ma do powiedzenia o swoim produkcie:
Tusz zapakowany jest w kartonik, który wygląda elegancko, zaś opakowanie właściwe produktu jest miłe dla oka i wygodne w użytkowaniu. Szczoteczka jest silikonowa, własnie takie szczoteczki lubię. Ta nie jest prosta, a wygięta w łuk. Tusz ma dużo delikatniejszy zapach niż większość produktów tego typu. A jeśli chodzi o jego konsystencję to jest bardzo mokry, używam go od grudnia (tak, wiem, tusz zmienia się co 3 miesiące i za niedługo wypadałoby go wyrzucić) i nie zgęstniał ani odrobinę. Kolor to intensywna czerń.

Jeśli chodzi o efekt na rzęsach to możecie zobaczyć na zdjęciach, mi się efekt podoba, ale dopiero po 3 warstwach. Oczywiście zauważyłam, że gdy powieki maluję cieniami i mam nimi oprószone rzęsy to są grubsze, ale to jest normalne. Efekt przedstawiony na zdjęciach jest taki jaki uzyskuje przy dziennym makijażu - delikatnej kresce na oku.
Tusz nie odbija się na górnej powiece, nie rozmazuje się, nie kruszy się w ciągu dnia. jeśli chodzi o jego zmywanie to nie ma z tym problemu, radzi sobie zarówno mleczko, jak płyn micelarny, czy płyn dwufazowy, żel do mycia twarzy też się sprawdza.

Cena około 70 zł.

20 comments:

  1. Cena trochę wysoka, ale efekt jest super - podoba mi się. Szczoteczka rownież bardzo w moim typie. I najważniejsze - nie odbija się na górnej powiece. U mnie to ostatnio zmora - jaki tusz nie kupię, to placki na górnej powiece murowane.

    ReplyDelete
  2. W porządku jest, ale podobną szczoteczkę ma Oriflame Wonder i liner Effect Bourjois :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wonder miałam,a le się złamała szczoteczka :(

      Delete
  3. pierwszy raz widze ten produkt ;p ale szczoteczka mnie nie powala;p

    ReplyDelete
  4. bardzo fajny efekt, dawno nie miałam ich tuszów do rzęs ;)) muszę to nadrobić..

    ReplyDelete
  5. Efekt moze byc, chociaz ja wole jeszcze mocniejsze podkreslenie, bardziej teatralne :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dołożysz jeszcze jedną warstwę i będzie mocniej :)

      Delete
  6. bardzo naturalnie wygląda. jestem za:)

    ReplyDelete
  7. Ładny efekt końcowy. :)

    ReplyDelete
  8. Efekt bardzo ładny, rzęsy nie są mocno posklejane, nie widać grudek, mi się podoba. Mamy w salonie tusz MaryKay - inny co prawda ale też jest bardzo fajny :)

    ReplyDelete
  9. Efekt daje na prawdę fantastyczny jednak to nie kosmetyk na moją kieszeń :(

    ReplyDelete
  10. Ja mam lash love i jestem zadowolona, ładnie wydłuża i daje dość naturalny efekt :)

    ReplyDelete
  11. Bardzo fajnie się prezentuje :)

    ReplyDelete
  12. podoba mi sie szczoteczka i efekt jaki daje na rzesach :)

    ReplyDelete
  13. Ja wolę bardziej wyrazisty efekt. :)

    ReplyDelete
  14. Bardzo fajny efekt :) skusiłabym się na ten tusz, ale poczekam na jakąś przecenę/rabat ponieważ w ostatnim czasie udało się mi zakupić nawilżającą emulsję Mary Kay oraz parę innych kosmetyków, które mnie zrujnowały :D

    ReplyDelete