17/09/2013

RELACJA: Przedłużanie rzęs metodą 1:1 + PROMOCJA DLA WAS!



Witajcie! Każda kobieta chce olśniewać firanką rzęs, piękne rzęsy często wystarczają, aby podkreślić piękno kobiety. W swoim makijażu dziennym obecnie stawiam na minimalizm, gdzie główną rolę odgrywają piękne rzęsy. Między innymi dlatego zdecydowałam się na przedłużanie rzęs metodą 1:1.
Jakiś czas temu skontaktowała się ze mną Kasia z NEWLASH.PL i zaproponowała przedłużanie rzęs metodą 1:1. Chciałabym Wam dzisiaj opisać sam zabieg, jak również przybliżyć podstawowe metody pielęgnacji rzęs przedłużanych tą metodą, aby w końcu pokazać Wam jaki efekt uzyskałam. A notkę odnośnie tego, jak długo rzęsy u mnie "wytrzymały" i jak wpłynęły na stan moich naturalnych rzęs pojawi się po ich uzupełnianiu - czyli jak już widzicie, jestem zadowolona z efektu, skoro planuję ich dopełnianie :)
ZABIEG:
Na zabieg przedłużania udajemy się bez makijażu oczu, ja wybrałam się nie malując się w ogóle. Następnie Kasia pokazała mi grubości rzęs i mogłam wybrać jakie mi odpowiadają, wybrałam średnie, kolejnym krokiem było zmierzenie moich rzęs i dobranie odpowiedniej długości rzęs - Kasia wybrała rzęsy o długości 8 mm, 9 mm i 10 mm (czyli od wewnętrznego kącika oka doklejane były te najkrótsze, a w zewnętrznym -najdłuższe) i podkręceniu B. Teraz można było przystąpić do samego zabiegu. Pierwszym krokiem było podklejenie dolnych rzęs specjalnymi płatkami - od tego momentu miałam zamknięte oczy - oraz odtłuszczenie ich specjalnym preparatem. Następnie, do każdej mojej naturalnej rzęsy, przyklejana była jedna syntetyczna (poliestrowo-jedwabna) na całej długości rzęsy. Rzęsy przyklejane są ok 1 mm od powieki, nie są przyklejane bezpośrednio do niej, bo przecież rzęsy rosną. Przy pomocy specjalnej spiralki Kasia wyczesywała rzęsy, które nie zostały jeszcze przedłużone, aby jak najwięcej z rzęs przedłużyć - robiła to na zmianę, raz jedno oko, raz drugie. Gdy efekt był zadowalający rzęsy zostały pokryte preparatem o nazwie Professional Sealer - jest to preparat stosowany na zakończenie aplikacji, który ma za zadanie zamknąć, uszczelnić i wzmocnić wiązanie kleju. Niewielka ilość preparatu  wystarcza, aby nadać rzęsom połysk oraz idealna trwałość. Następnie ściągamy płatki i czekamy, aż wszystko wyschnie, otwieramy oczy i podziwiamy efekt :) 

Kasia pracuje na produktach Secret Lashes, Noble Lashes i Nouveau Lashes i posiada w swojej ofercie wiele grubości i długości rzęs, które pozwalają na indywidualne podejście do klientek i uzyskanie jak najlepszego efektu.

PIELĘGNACJA:
A teraz czas na zalecenia odnośnie rzęs. Bezpośrednio po zabiegu należy unikać kontaktu rzęs z wodą (przez 24h), preparaty używane podczas zabiegu potrzebują ok. 48h, aby w pełni spełniać swoje funkcje - w tym czasie należy unikać gorącej wody, korzystania z sauny, basenu, czy solarium, unikamy tarcia rzęs podczas mycia twarzy i demakijażu oczu, a rzęsy osuszamy jedynie poprzez delikatne przyłożenie chusteczki higienicznej.

Na co dzień należy pamiętać, aby do demakijażu używać wyłącznie beztłuszczowych preparatów - płynów micelarnych oraz bawełnianych patyczków, do czesania i układania rzęs stosujemy specjalną spiralkę, którą otrzymujemy po zabiegu (jest to ta sama, którą Kasia wyczesywała moje rzęsy podczas zabiegu), nie stosujemy wodoodpornych tuszów do rzęs - w moim wypadku tusz poszedł w niepamięć, jedynie dolne rzęsy delikatnie tuszuję. Natłuszczanie oczu, pocieranie oraz pociąganie rzęs skróci ich żywotność. Powinniśmy zrezygnować z podkręcania rzęs zalotką, czy wykonywania henny. W żadnym wypadku nie należy samodzielnie usuwać rzęs, spowodować to może ich uszkodzenie i trudności w ich regeneracji - można je usunąć jedynie przy użyciu specjalnego preparatu przez wykwalifikowaną osobę.

PAMIĘTAJ, ŻE:
Naturalna rzęsa żyje około 2 miesięcy, kiedy jedna z rzęs wypadnie, natychmiast zastępowana jest nową. Więc efekt utrzymuje się około 2 miesięcy, a z uzupełnianiem będzie trwał tak długo jak tylko zechcesz! Naturalne rzęsy rosną, wypadają i są zastępowane przez nowe w cyklu 60 do 90 dni. W okresie od 2 do 4 tygodni około 1/3 naturalnych rzęs wypada, a razem z nimi te, które zostały przyklejone. Dlatego dla podtrzymania  efektu zaleca się uzupełnianie po około 3-4 tygodniach. Przedłużone rzęsy nie osłabiają naturalnych rzęs oraz nie powodują ich przedwczesnego wypadania.
MOJA OPINIA:
A teraz to, co chyba Was najbardziej interesuje, czyli moje zdanie na temat zabiegu. Zabieg jest bezbolesny i przyjemny, porozmawiałam z Kasią na temat bloga, był ze mną też mój K. jako fotoreporter i też rozmawiał z nami. Więc szybko czas nam minął, a samo zakładanie rzęs trwało około 2h. Myślę, że gdyby nie to, że rozmawialiśmy, na pewno bym zasnęła tym bardziej, że wstawałam tego dnia o 5 rano, i lubię jak ktoś mnie mizia po twarzy :). Nieprzyjemne jedynie było ściąganie płatka spod oczu, ale to było do przewidzenia, w końcu skóra pod oczami jest bardzo delikatna, oprócz tego nie czułam żadnego dyskomfortu. 

Po otworzeniu oczu nic mnie nie piekło, a rzęs w ogóle nie czułam, dopiero jak spojrzałam w lusterko to zobaczyłam piękne, ale naturalnie wyglądające rzęsy. Obecnie jestem pytana jakiego tuszu do rzęs używam, co jest dla mnie najlepszym świadectwem na to, że rzęsy nie wyglądają nienaturalnie. Na razie zauważyłam, ze wypadła jedna rzęsa. Rzęski się nie plączą, ale mimo to zawsze rano i wieczorem je przeczesuję, oraz gdy się pomaluję, aby usunąć z nich osypany cień do powiek, czy puder. Pierwsze zmywanie eyelinera było katorgą, dlatego zapytałam na Facebooku jaki płyn micelarny poradzi sobie z nim i wg Waszych rad zakupiłam micel z Biedronki i od tego czasu demakijaż oczu z przedłużanymi rzęsami jest przyjemnością! Wszystko schodzi bez problemów :)

Kasia jest certyfikowaną stylistką rzęs i zna się na rzeczy - od 5 lat zajmuje się rzęsami i jest absolwentką szkoły wizażu Biar Beauty Group I i II stopnia oraz szkoleń z zakresu przedłużania i zagęszczania rzęs metoda 1:1 Nouveau Lashes oraz blink&go. U Kasi zabieg przedłużania kosztuje 150 zł.
(niestety zdjęcie na otwartym oku jest robione kompaktem, a nie lustrzanką, zapomniałam zrobić takie zdjęcie wcześniej)

PROMOCJA DLA WAS!
Z całego serca mogę ją polecić, tym bardziej, ze przygotowałyśmy dla moich czytelniczek rabat 50 zł na pierwsze zakładanie rzęs! Zabieg odbywa się w Chorzowie (woj. Śląskie) i wystarczy, że podczas umawiania się na zabieg powiecie Kasi, że czytacie mojego bloga. TUTAJ znajdziecie kontakt.


Promocja trwa od dzisiaj do 17.10! (czyli przez miesiąc :) )

Bardzo dziękuję Kasi za wykonany zabieg i zapewniam Was, ze mimo tego, że była to forma współpracy moja opinia jest w pełni obiektywna. Zapraszam Was na stronę Kasi oraz na Fan Page na Facebooku.

22 comments:

  1. Ślicznie wyglądają :)

    ReplyDelete
  2. Niestety nie mieszkam w Twojej okolicy, a szkoda, bo przydał by mi się taki zabieg ;-)

    ReplyDelete
  3. Czemu mam tak daleko do Chorzowa? wrrr

    ReplyDelete
  4. Uwielbiam przedłużanie rzęs. Przedłużałam regularnie, potem skusiłam się na norkowe rzęsy, a obecnie zrezygnowałam na jakiś czas :)

    Jednak u Ciebie nie do końca podoba mi się efekt, widzę sporo rzęsek powykręcanych w różne strony. Moje doświadczenie w kwestii przedłużania rzęs sprawia, że naprawdę musi wszystko być perfekcyjnie.

    ReplyDelete
  5. Wow! Efekt jest świetny - piękne rzęsy i bardzo naturalnie wyglądają!! :)

    ReplyDelete
  6. ale świetnie wyglądają rzęsy ;)!

    ReplyDelete
  7. Kiedyś przedłużałam rzęsy, ale zrezygnowałam z braku czasu. Efekt był powalający! :)

    ReplyDelete
  8. Ehh marzy mi się rano budzić z takimi pięknymi rzęsami :)

    ReplyDelete
  9. Efekt naprawdę fantastyczny. Jaka szkoda, że mam taki kawał drogi do Chorzowa.:(

    ReplyDelete
  10. Zdecydowanie bardziej wolę naturalne rzęsy :)

    ReplyDelete
  11. ale chyba wiecie że trzeba mniec działalność żeby robić takie uslugi w domu dlaczego inni mają sprawiedliwie płacić podatki ja chce mniec w salonie rzesy a nie w domu co to za komfort

    ReplyDelete
  12. Piękne, ja mam takie mini rzęsy,że nawet sztucznych nie da rady przyczepić ;D

    ReplyDelete
  13. cholerka jakie dlugie

    ReplyDelete
  14. Piękny efekt:) ja polecam lash and brow academy

    ReplyDelete
  15. Kiedy zobaczyłam te rzęsy... pomyślałam - to jakiś żart...

    Nie zamierzam hejtować Twojej pracy, a raczej otworzyć oczy na stosowane metody.

    Rzęsy są różnej długości i każda rzęsa jest wyprofilowana w inną stronę, takie rzęsy nadwyrężają naturalny włosek, dzięki czemu takie rzęsy po prostu odpadają szybciej. Druga sprawa. Rzęsy "po zabiegu" wydają się mniejsze objętościowo.... Przyklejasz jedną sztuczną rzęsę do dwóch/trzech naturalnych, które ze sobą sąsiadują? Jak dla mnie to trochę słaby efekt. Gołym okiem widać, że rzęs jest o wiele mniej niż przed zabiegiem :)

    Nie mam żadnych kwalifikacji i jestem samoukiem, ale z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że moje rzęsy wyglądają o niebo lepiej, bo robię to z pasji i zamiłowania.

    ReplyDelete
    Replies
    1. Witam,
      1) radzę zobaczyć datę posta - 17.09.2013.
      2) przeczytać post - nie ja robiłam rzęsy, a to mi je robiono.
      3) teraz są inne metody przedłużania
      4) wtedy jeszcze wszyscy robili na syntetykach, teraz nie dałabym sobie wrobić rzęs
      Pozdrawiam.
      Asia

      Delete
  16. Piękny efekt i nie trzeba malować rzęs :)

    ReplyDelete