Dzisiaj o podkładzie do zadań specjalnych! Jeśli potrzebujecie mocnego krycia to ta notka jest specjalnie dla Was! Posiadam 2 kolory tego "podkładu" - 209 i 213. Dlaczego słowo podkład znalazło się w " "? Ponieważ na pewno nie jest to typowy podkład. Co w nim nietypowego? Zaraz się dowiecie :)
Cena: ok. 20zł / 30g
Dostępność: allegro
Tradycyjnie zacznę od opakowania kosmetyku. Oprócz tubki w której znajduje się produkt, mamy styczność także z kartonikiem - lubię takie rozwiązania bo wg mnie wygląda to dużo ładniej niż tylko tubkę. Sama tubka jest wykonana z aluminium - jak dla mnie jest to dosyć sporo problematyczne ponieważ już mam kilka dziurek w opakowaniu i przez to są problemy z wydostaniem kosmetyku - dziwnym trafem woli się wydostawać przez te dziurki, a nie przez otwór do tego przeznaczony :(
Jeśli chodzi o konsystencję to jest ona bardzo gęsta, raczej sucha niż tłusta, wg mnie ciężko ją ładnie rozprowadzić na twarzy - chyba, że się już dojdzie do wprawy albo się używa w tym celu gąbeczki BB. Łatwo przesadzić i zrobić sobie maskę na buzi wiec polecam używać go zmieszanego z kremem nawilżającym - wtedy uzyskujemy delikatniejszy efekt jednak nie tracimy dużo z krycia produktu.
Krycie tego produktu jest zabójcze!Jednak co za tym idzie, łatwo można uzyskać efekt maski. Można zwiększać nim krycie mniej kryjących podkładów mieszając z nim dany podkład. Najlepiej jednak sprawdza się jako korektor. Nakładany punktowo ma świetne krycie i nie musimy obawiać się efektu maski.
Z minusów to to, że może zapychać i lubi podkreślać suche skórki. Dodatkowo bardzo brudzi - nie polecam tulenia się do kogoś gdy mamy na buzi ten podkład. Raz przed egzaminem (z Mechaniki i Wytrzymałości Materiałów bodajże) z powodu mojej rezygnacji położyłam czoło na notatki i miałam odbite czoło i nosek na kartce :P
Świetnie nadaje się do sesji zdjęciowych - kilkakrotnie tym właśnie podkładem byłam malowana. Wybór odcieni duży.

Wow, po pierwszych 2 zdaniach myślę 'kupuję! to coś dla mnie'. Ale potem czytam, że jest suchy (moja przesuszona skora by tego nie zniosla...) i że się odbija (u mnie jest to nie do przyjęcia - już wolę wyglądać jak bez makeupu niż z maską, którą gdzieś po drodze moge zgubić). Za to, jako korektor wydałby się fajny bo niestety z niedoskonałościami mam problemy...
OdpowiedzUsuńDam Ci troszkę go jak się spotkamy :) gdzieś powinnam mieć jeszcze jakiś mały słoiczek, do którego będę mogła przełożyć troszkę, eeejjj ale mi przypomnij!
UsuńWłaśnie czekam na dostawę tego kosmetyku. Też planuję go póki co używać jako korektora. Tylko się trochę zmartwiłam,bo zamówiłam nr 210, a na tym zdjęciu z odcieniami wydaje się być dość ciemny...
OdpowiedzUsuńwydaje mi się, że 210 będzie bardziej wpadał w róż niż mój 209.
UsuńPozostaje mi czekać i liczyć na to , że nie będę wyglądać jak clown:P
UsuńZnam Dermacol już od lat. Prawda jest taka, że potrzeba wprawy aby się nim umiejętnie posługiwać, za to krycia ma idealne, nic spod niego nie przebija.
OdpowiedzUsuńNo i nie jest zbyt trwały - nie wytrzyma całego dnia na twarzy i... lubi "spomarańczowieć"
Jako korektor - idealny! No i do zdjęć.
Koleżanka trochę mi go dała, bo byłam ciekawa jak się sprawuje - używam go jako korektor i nie wyobrażam sobie go nałożyć na całą twarz, ewentualnie z czymś pomieszać :)
OdpowiedzUsuńDla mnie to taki korektor do zadań specjalnych :D
OdpowiedzUsuńKIEDYŚ CHCIAŁAM GO ZAMÓWIĆ, ALE SKORO AŻ TAK BRUDZI.....TO JUZ SAMA NIE WIEM
OdpowiedzUsuńrok temu kupiłam 2 mini testery i mam do dziś
OdpowiedzUsuńużywałam jako korektor, krycie ma niesamowite ;)
ale na chwilę obecną wolę mineralny, też dobrze kryje ;)
Jak wysusza,to nie dla mnie;/
OdpowiedzUsuńJa dla mnie za ciężki.
OdpowiedzUsuńKupiłam małą tubkę Dermacolu, planowałam używać go jako korektora, ale praktycznie po niego nie sięgam.
OdpowiedzUsuńMi zostawał zawsze jako tapeta na telefonie (po rozmowie;) )
OdpowiedzUsuńDokładnie! też tak miałam! :)
Usuńhmmmm kusi mnie ale mam obawy odnośnie nie trafienia w kolor :)
OdpowiedzUsuńNigdy go nie miałam ale czasem bywa że mnie kusi ..
OdpowiedzUsuńFajny przydałaby mi się ta 209 :)
OdpowiedzUsuńJa używam od dawna i kluczem w jego prawidłowym użyciu jest właściwa aplikacja :) Dobrze, że napisałaś o mieszaniu go z kremem, bo to chyba najlepszy sposób na dobre rozprowadzenie. Używałam go również z jajkiem BB, ale jakoś moim zdaniem z jego użyciem Dermacol traci na kryciu ;)
OdpowiedzUsuńU Mnie jak u chyba większość sprawdza się idealnie jako korektor. Ale.. na 'większe wyjścia' mieszam go ze zwykłym podkładem, dosłownie odrobinę, dla mocniejszego krycia. Efekt jest świetny, i makijaż nie jest tak ciężki jakbyśmy miały nakładać go samego na twarz. (też zauważyłam że nakłada się go ciężko;P)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, Agnieszka