04/03/2015

RECENZJA: Pharmaceris delikatny fluid intensywnie kryjący (01 ivory) vs. fluid antyoksydacyjny z sylimaryną nawilżający (01 ivory).

Cześć! Jakiś czas temu postanowiłam się zgłosić do testowania podkładów marki Pharmaceris. Wybrałam podkłady w tym samym kolorze, jak sobie później przypomniałam jeden z nich wcześniej już miałam, jednak opinia o nim raczej się nie zmieniła, chociaż opakowanie się różni od poprzedniej wersji, ale w tym przypadku jest to zmiana na plus!


Podkłady marki Pharmaceris znajdziemy w aptece, m.in. z tego względu postawiłam im wysoka poprzeczkę do przeskoczenia, ponieważ od dermokosmetyków wymagam znacznie więcej niż od produktów drogeryjnych. Jeśli chodzi o tą markę to jest mi ona dobrze znana, sporo kosmetyków już testowałam i mogę śmiało stwierdzić iż lubię ich produkty.

Fluidy na aptecznej półce znajdują się w kartonikach, które są skromne, idealnie wpisują się w apteczne kosmetyki. Bez problemu możemy rozpoznać, który podkład jest dla jakiej cery ponieważ pod nazwą Pharmaceris mamy kolorowy pasek, który oznacza odpowiednio:
szary - intensywne krycie (DELIKATNY FLUID SPF20 INTENSYWNIE KRYJĄCY),
niebieski - nawilżenie (FLUID ANTYOKSYDACYJNY z sylimaryną SPF20),
zielony - matowienie (FLUID MATUJĄCY zwężający pory SPF 25),
pomarańczowy - krycie i ochrona (FLUID OCHRONNO-KORYGUJĄCY Z NAJWYŻSZĄ OCHRONĄ SPF 50+).


Na kartonikach znajdziemy wszystkie potrzebne informacje na temat produktu, łącznie ze składem, datą ważności itp. Opakowanie właściwe to nieprzezroczysta, plastikowa buteleczka typu air less - najlepsze rozwiązanie ever! Po pierwsze bardzo higieniczne, ponieważ pompka nie zasysa do środka powietrza, przez co nie rozwijają się w środku bakterie, po drugie wykorzystujemy kosmetyk w 100%, nic nie zostaje w środku. Wadą jest nieprzezroczystość opakowania ponieważ kiedyś możemy zostać bez podkładu, pompka najzwyczajniej na świecie po wciśnięciu nie odskoczy w gorę, oznacza to brak kosmetyku. Nic się nie zacina, a na właściwym opakowaniu znajdziemy jedynie najważniejsze informacje.


Zacznę od podkładu, z którym wcześniej miałam już styczność, czyli nawilżającym fluidem antyoksydacyjnym. Jest to kremowy produkt, dosyć gęsty, tłustawy. Nakładany palcami, czy pędzlem typu flat top daje lekkie krycie (palcami), w kierunku średniego (pędzlem). Niestety kolejna warstwa kosmetyku zaczyna być mocno widoczna. Wykończenie jest mokre, należy go zmatowić. Dobrze współpracuje z nakładanym na niego pudrem, jak również z kremami, którymi pielęgnuję swoją twarz. Niestety ciemnieje, co jest widoczne już po 10 minutach od nałożenia, co pokazuję na zdjęciu. W ciągu dnia staje się to jeszcze bardziej widoczne, uwidaczniają się pomarańczowe tony, co w połączeniu ze średnią trwałością i tendencją do znikania w czasie dnia, głównie na brodzie, czole i nosie, co może powodować powstawanie plam na twarzy. Tak więc trwałość nie jest zachwycająca, niestety nie wytrzymuje całego dnia. Nie podrażnia buzi, nie zapycha. Wydajność jest typowa dla podkładów, niewielka jego ilość wystarcza do pokrycia całej twarzy. Cena: ok 40 zł / 30 ml. Posiada filtr SPF 20.


Jeśli chodzi o podkład kryjący już na początku muszę stwierdzić iż jest on zdecydowanie lżejszy od poprzednika. Produkt jest bardziej lejący i niesamowicie zdziwiło mnie jego krycie. Jest bardzo dobre w kierunku mocnego, na niedoskonałości dokładam kolejną warstwę, która się nie odznacza. Duży plus więc za mocne krycie, bez efektu maski. Tutaj wykończenie jest satynowe, w razie potrzeby możemy oczywiście zmatowić buzię, jednak bez tej czynności twarz wygląda bardzo naturalnie. Tutaj nie mamy problemu ciemnienia na twarzy, podkład się nie utlenia w ciągu dnia. Nie zauważyłam też jego zanikania z czasem. Wieczorem miałam równie dobrze zakryte niedoskonałości jak zaraz po nałożeniu. Bałam się, że podkład mocno kryjący może wysuszyć moją twarz, jednak nie zauważyłam nadmiernego przesuszenia mojej buzi podczas używania tego produktu. Dobrze współpracuje z wszystkimi produktami pod makijaż jakich używam, kremy, czy bazy. Nie zauważyłam aby się ważył w ciągu dnia, czy spływał z twarzy. Nie podrażnia,  nie zapycha porów. Wydajność jest typowa dla podkładów, niewielka jego ilość wystarcza do pokrycia całej twarzy. Cena: ok 40 zł / 30 ml. Posiada filtr SPF 20.

Zapraszam Was jeszcze na zestawienie tabelaryczne.

Właściwość / działanie
Delikatny fluid intensywnie kryjący
Fluid antyoksydacyjny z sylimaryną nawilżający
Konsystencja
Bardzo lekka, nie jest wyczuwalny na twarzy
Cięższa niż w przypadku fluidu kryjącego, bardziej bogata, jakby tłustsza.
Kolor
Wybrałam kolor 01 Ivory, który jest odcieniem bez żółtych, czy różowych tonów, neutralny, delikatnie dopasowujący się do mojej cery. Za niedługo jednak będzie dla mnie zbyt jasny.
Wybrałam kolor 01 Ivory, jest ciemniejszy niż 01 wersji kryjącej. Na początku jest to kolor neutralny, jednak niestety ciemnieje, co pokazuję Wam na zdjęciu, wtedy też ujawniają się w nim  pomarańczowe tony. Obecnie więc jest dla mnie troszkę za ciemny, szczególnie, gdy się utleni odcina się od szyi.
Krycie
Efekt krycia możemy stopniować. Pierwsza warstwa daje już bardzo dobre krycie, jednak kosmetyk wtapia się w cerę i nie jest widoczny, kolejne warstwy wzmacniają krycie jednak efekt dalej pozostaje naturalny.
Lekkie w kierunku średniego.
Wykończenie
Półmatowe wykończenie, bardzo naturalne, jeśli lubicie typowy mat to należy go przypudrować.
Należy go przypudrować, ponieważ pozostawia „mokry” efekt na skórze i się świecimy.
Filtr
SPF 20.
SPF 20.
Zapach
Bezzapachowy.
Bezzapachowy.
Dostępne kolory
Niestety dostępne są tylko 3 kolory:
01 Ivory,
02 Sand,
03 Bronze.
Niestety dostępne są tylko 3 kolory:
01 Ivory,
02 Natural,
03 Tanned.
Zachowanie w ciągu dnia
Dobrze współpracuje z kremami do twarzy, nie warzy się w ciągu dnia, nie znika z buzi. Po czasie potrzebne jest jego delikatne przypudrowanie. Nie zatyka porów, nie uczula.
Należy częściej go matowić niż wersję kryjącą, delikatnie znika z twarzy w ciągu dnia, co w połączeniu z jego ciemnieniem może powodować powstawanie plam na twarzy. Nie zatyka porów, nie uczula.


Podsumowując: Zdecydowanie bardziej przypadła mi do gustu wersja kryjąca, co z resztą możecie zobaczyć na zestawienie kosmetyków, które zabrałam z sobą na wyjazd do rodziców.


12 comments:

  1. ja już długo planuję kupić ten kryjący! I tylko mnie przekonałaś w postanowieniu że mam go wypróbować!

    ReplyDelete
  2. Miałam kryjący i byl ok, tylko musiałam go dobrze rozsmarować żeby nie miec plam na twarzy. Ladnie kryl krostki

    ReplyDelete
  3. miałam kiedyś kryjący i bardzo miło go wspominam a używany aktualnie matujący już nie spisuje się tak dobrze :/

    ReplyDelete
  4. Nie miałam ... ale będę musiała to zmienić , bardzo mnie zachęciłaś kochana;*

    ReplyDelete
  5. Głośno ostatnio o tych fluidach i u większości całkiem dobrze się spisują :)

    ReplyDelete
  6. Ja pokochałam ten nawilżający, ale to chyba dlatego, że lubię się świecić :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja uwielbiam Glam&Matt od Lirene <3

      Delete
  7. Gratuluję wygranej :) Recenzja godna tego wyróżnienia.

    ReplyDelete
  8. świetne są te kosmetyki ;)

    ReplyDelete
  9. I've heard good things about this pharmaceris product! Going on my wish ♥ list now.

    ReplyDelete