12/08/2013

Aferkowo...

Wiecie czego nie lubię? Oszustwa! Po opublikowaniu wyników konkursu dostałam maila od Cat Girl - jednak coś mi nie pasowało, mianowicie mail różnił się 2ma znakami od tego, który podała w zgłoszeniu i jaki ma podany na blogu, zaczęłam drążyć sprawę, gdy w adresie pojawiło się imię postanowiłam sprawdzić, czy może ktoś zna imię rzeczonej Cat Girl, okazało się, ze Gray wygrała u niej w konkursie, więc szybko logowałam się na Facebooka i pisałam do Kasi, dowiedziałam się, że właścicielka bloga nazywa się Olga, a adresatką paczki miała być Bożena, hmmm... Dziwne. Z resztą zobaczcie same naszą korespondencję:
W międzyczasie napisałam maila na adres podany w zgłoszeniu i Olga się odezwała i napisała do mnie swój adres w odpowiedzi na mojego maila, całą historią była mocno zaskoczona, ponieważ dostała takiego samego screena jakiego widzicie wyżej:

Ludzie mają tupet, na prawdę, cały czas uparcie brnęła w tym kłamstwie.

Nie mam siły, idę patrzeć na perseidy, może jakąś zobaczę, a moje życzenie będzie brzmieć "mniej fałszywców na świecie"

59 comments:

  1. Jacie ! jestem w takim szoku, że szok! ;/

    ReplyDelete
  2. Myśle, że dobrze że Asia napisała ten post, może takie osoby pomyślą na przyszłość zanim będą pisać bajki, albo i my przy wynikach naszych rozdań będziemy hmm.. uważniejsze. W każdym razie dobrze, że wszystko sie wyjaśniło, szkoda tylko że ta dziewczyna zawracała Ci Asiu głowę :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Olgo, jedyne co mnie zastanawia to to, że ta dziewczyna Cię musiała znać, skoro wiedziała, ze masz na imię "Olga a nie Ola" a adres podała pewnie specjalnie jakiejś ciotki/koleżanki żebyś nie nie zorientowała kto to.

      Delete
    2. Właśnie też mnie to zastanowiło, ale szczerze mówiąc to w moim otoczeniu oprócz rodziny to jakieś 2-3 koleżanki wiedzą, że prowadzę bloga i wątpie żeby chciały wywinąć mi taki numer. Może to osoba, która wygrała u mnie jakieś rozdanie albo napisała do mnie maila(?) bo odpisując na maile podpisuje sie imiennie. Nie mam pojęcia.

      Delete
  3. Wow!jaka oszustka. Szkoda ze nie można opublikować danych osobowych

    ReplyDelete
  4. Dobrze, że byłaś czujna i spostrzegłaś się, że adres e-mail się różni! To chyba jasne, że jak ktoś podaje w zgłoszeniu konkursowym/rozdaniowym swój adres, to później powinien z niego pisać, bo w takim przypadkach jak Tobie się przydarzył to ciężko uwierzyć aby to była ta sama osoba. Całe szczęście że nie wysyłałaś nagrody do oszustki!!!

    ReplyDelete
  5. Ja mam podany na blogu swój adres e-mail, żeby jakaś afera się nie wydarzyła, bo jestem tak roztrzepana, że zazwyczaj zapominam jakie maile podaje w rozdaniach >.< ale dziewczyna miała tupet!

    ReplyDelete
  6. Szkoda gadać! Ja zawsze piszę pierwsza maila i czekam na odpowiedź.

    Ludzie są po prostu bezczelni!!!

    ReplyDelete
  7. Tragedia :/ nigdy nie wpadłabym na to... Jacy ludzie są porąbani, ja nie mogę....

    ReplyDelete
  8. No jak można być aż tak zachłannym :/ współczuję...
    Dobrze że sprawa szybko się wyjaśniła i oszustka będzie musiała się obejść smakiem...

    ReplyDelete
  9. O kurcze, masakra... w tym kraju to normalnie oszust na oszuście...

    ReplyDelete
  10. Nie rozumiem takich ludzi:(
    KAżdy z Nas się stara a ona chce wszystko za free:(
    Co się na tym świecie dzieje:(
    Ale naprawdę musze Ci pogratulować spostrzegawczości i tego, że nie jeteś ufna;)

    ReplyDelete
  11. Nóż się w kieszeni otwiera jak czytam o takiej pazerności :/

    ReplyDelete
  12. Co za ludzie :/ jak można się tak zachowywać ? :/ i jeszcze, jak twardo trzymała się swojej wersji, oszustka jedna!

    ReplyDelete
  13. masakra, jak tak można ://

    ReplyDelete
  14. Bezwstydnica!!! Na beszczela jechała!!1

    ReplyDelete
  15. Powiem jedno - WSTYD! W głowie się nie mieści ;/

    ReplyDelete
  16. Detektyw Asiek i Bulwek czuwają! Dobra robota Sherlocku - rzekł Watson <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. Bo nam od początku coś nie pasowało, pół dnia siedzenia i kombinowania :P haha

      Delete
    2. Przed nami nic się nie ukryje :D
      Dobrze jest Sherlocku ;*

      Delete
  17. Ja miałam taką sytuacje. I poprosiłam dzirwczynę o napisanie z maila w zgłoszeniu. Na szczescie byla to ona ;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też ją prosiłam, ale się zastrzegała: "Niestety do tam tej skrzynki nie mam juz dostepu. Ktos sie włamał.. A odzyskac nie moge, bo nie mam juz dawno tego numeru telefonu. :/ Trudno."

      No tak nie miała dostępu, bo to nie jej skrzynka była.

      Delete
  18. Naprawdę, brak mi słów na to wszystko.

    ReplyDelete
  19. o żesz kurczę, ja cie nie mogę.. Szczyt, szczytów! I jeszcze bezcześci moje imię!

    ReplyDelete
  20. ale jazda :|
    przykro mi, że Cię to spotkało, bo tylko nerwy się traci na takie oszustki!

    ReplyDelete
  21. Masz dobrego czuja. ja nei wiem czy bym tak szybko się zorientowała, ze ktos mnie kantuje. Masakra jakaś, trzeba być jednak bardzo uważnym na takie dziewuchy. !

    ReplyDelete
  22. Boże Boże Boże Bożenko, nie wiem czy się smiać czy plakać. Masakra jakaś...

    ReplyDelete
  23. Podłe złodziejstwo... Nie wiem, za głupią cię miała, że myślała, że uwierzysz w te brednie? Ja bym wysłała jakiś stary śmierdzący trampek na ten adres! Niech się cieszy z wygranej:P

    ReplyDelete
  24. Masakra co ludzie są w stanie zrobić dla paru wygranych kosmetyków, zniżyć się do poziomu zwykłego oszusta, bo inaczej nie można tego nazwać :(

    ReplyDelete
  25. Niestety, nie każdy ma na tyle honoru by zachować się uczciwie... Dobrze, że w tym wypadku oszustce się nie udało.

    ReplyDelete
  26. pazerność ludzka nie zna granic :/

    ReplyDelete
  27. Kiedyś juz też była taka akcja...
    Brakuje słów...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wiem właśnie, że była, dlatego postanowiłam napisać o tym, nie zostawiać tego.

      Delete
  28. Niech jej chciwe paluchy uschną !

    ReplyDelete
  29. Faktycznie tamta dziewczyna miała tupet... Jak trzeba być głupim, żeby myśleć, że to nie wyjdzie?

    ReplyDelete
  30. No nieźle... co za sęp .

    ReplyDelete
  31. Dobrze, że zwróciłaś uwagę na te dwa różniące się znaki w adresie. Na co to ludzie nie wpadną, byle tylko za darmo coś dostać...

    ReplyDelete
  32. ojej, afera szyta grubymi nićmi!!!

    ReplyDelete
  33. gdzieś ostatnio, dosłownie kilka dni temu czytałam o podobnej sytuacji.Może to ta sama osoba... Ludzie są podli.

    ReplyDelete
  34. Żałosne takie zachowanie...I żeby po coś takiego wchodzić na blogi i czytać posty, a potem podszywać się pod kogoś... ;/

    Ale z drugiej strony najprościej byłoby, gdybyś od razu w razie wątpliwości napisała do osoby, która wygrała, zamiast zastanawiać się tak długo, czy to na pewno właściwa osoba :P

    ReplyDelete
    Replies
    1. Napisałam na maila ze zgłoszeniu chwilę po tym jak zaczęło mi śmierdzieć to zgłoszenie, ja rozumiem, że można z innego maila napisać (sama mam parę skrzynek i czasami przez pomyłkę wyślę nie z tej skrzynki co trzeba maila ), ale jej historia była zbyt niewiarygodna.

      Delete
  35. kurcze, do czego to ludzie są zdolni!!! dla kilku kosmetyków taki akcje, ąz się boję pomyśleć do czego to dochodzi jak chodziłoby o jakieś grube pieniądze!!!

    ReplyDelete
  36. Czy kilka kosmetyków jest wartych takiego perfidnego kłamstwa? Czy takie osoby mają w ogóle sumienie? Ja nie mogłabym tak dalej żyć, wyrzuty sumienia by mnie chyba zabiły.

    ReplyDelete
  37. Żeby tak się upodlić dla nagrody z rozdania... wstyd.

    ReplyDelete
  38. Należy się strzec na każdym kroku!

    ReplyDelete
  39. Żeby dla kilku kosmetyków zniżyć się do takiego poziomu? Wstyd i jeszzce raz wstyd!
    Dobrze, Asiu, że piszesz o tym publicznie. Takich spraw nie wolno przemilczeć.

    ReplyDelete
  40. prawdziwa maskarada... no ale ją to nic nie kosztowało - założyła maila i liczyła na to, że cała sytuacja przejdzie bokiem i dostanie kosmetyki za free. szkoda tylko, że kosztem blogerki, która nie dostałaby zasłużonej nagrody. ukłony dla ciebie za czujność i dobrze, że mówisz o tym głośno :)
    pozdrawiam, A

    ReplyDelete
  41. Ale głupia dziewucha no. Mi nigdy by przez myśl nawet nie przeszło, że ludzie są aż tak pazerni. Masakra :/

    ReplyDelete
  42. Masakra! Dobrze,że zauważyłaś !

    ReplyDelete
  43. Nawet przez myśl by mi nie przeszło, aby się podszywać dla paru kosmetyków, matko co za intrygantka i oszustka dobrze,że o tym piszesz!

    ReplyDelete
  44. aż przykro, że dla kilku gadżetów ktoś próbuje się podszyć pod kogoś innego :( za dużo ktoś oglądał filmów o podszywaniu się pod kogoś używając jego karty kredytowej...

    ReplyDelete