23/07/2012

Współpraca Mariza + narzekanie...

... No to może zacznę mimo wszystko od narzekania....Takiego pecha to tylko ja mam... Pojechaliśmy na działkę do kolegi mojego mężczyzny... Było nas tam jakieś 15 osób, namioty, warunki polowe (ale prysznic był - na zewnątrz z zasłonką, która przy każdym podmuchu wiatru "latała", WC - drewniane). Ale nam takie warunki nie są straszne (bywały gorsze). Ekipa fajna, więc impreza dobra ;) następnego dnia budzę się wcześnie rano - boli mnie brzuch... No nie... Miesiączka... Skarb poszedł po tabletki przeciwbólowe... Obeszło się bez nich... Aleee... W południe czuję, że dostałam zapalenia pęcherza... :( ta z Was, która miała wie jakie to jest niekomfortowe... :( wieczorem wracamy do mojego TŻ zmuszeni moim stanem... Na szczęście jego mama jest pielęgniarką więc w domu miała moje lekarstwo (Furaginum). Mieliśmy na działce zostać do niedzieli.... Niestety wróciliśmy w sobotę... Ja to mam szczęście... A pilnuję się bardzo z pęcherzem i nerkami....

Ponarzekałam... Teraz wracam do współpracy... Dzięki bardzo miłej Pani Celinie otrzymałam kosmetyki do testów firmy Mariza. Bardzo dziękuję! W paczuszce, która czekała na mnie jak dziś wróciłam z Zawiercia były kosmetyki wybrane przeze mnie + gratis od Pani Celiny ;)
  • Rozświetlająca pryzma do makijażu nr 11 (gratis)
  • Złoto Maroka Nr 02 opalony
  • Perłowy cień do powiek - lody pistacjowe
  • Matowy cień do powiek - limonka
Zielonych cieni brakuje w mojej kolekcji, stąd taki wybór...no i jestem oczarowana cieniem, który niedawno Wam pokazywałam z tej samej serii (dodatkowo wybrałam kolory z letniej kolekcji).
Pamiętajcie o konkursie o którym pisałam TUTAJ

30 comments:

  1. Znam ten ból z zapaleniem pęcherza...niestety. Furaginum najlepszy i trzymam zapas na ciężkie zimowe dni :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Ja też, u mnie tata ma takie same problemy jak ja więc minimum 4 opakowania są zawsze w domku (w akademiku zawsze mam 1 opakowanie w swojej podręcznej apteczce)... Chyba muszę zacząć brać wszędzie z sobą tabletki :(

      Delete
  2. Gratulacje ;) Zazdroszczę cieni <3
    Ale nie zazdroszczę zapalenia pęcherza, znam ten ból, mam chore przewlekle nerki :( Trzymaj się i zdrówka życzę ;*

    ReplyDelete
  3. Współczuję zapalenia pęcherza - ostatnio też na to cierpiałam... I gratuluję współpracy :)
    ps dostałaś przelew ode mnie? :) nie dostałam żadnej odp na maila..

    ReplyDelete
  4. Dlatego ja mam zawsze pod ręką urofuraginum i wiem co to za masakra zapalenie pęcherza, bo non stop się z nim zmagam - mi pomaga regularne picie soku żurawinowego - piłam codziennie minimum szklankę i pół roku miałam spokój - potem zapomniałam kupić i pić przestałam i z powrotem się przypałętało :/

    ReplyDelete
  5. Kochana, ja przed każdym @ męczę się z infekcjami pęcherza. Dbam jak nikt o higienę a często mi się to przytrafia. Ciągnie się to już od podstawówki, miałam wtedy podejrzenie refluksu i zaawansowany stan zapalny nerek. Trauma z dzieciństwa. Na takie wyjazdy biorę tabletki z żurawiną. Byłam teraz jeden dzień na kajakach i wiadomo jak to bywa... za potrzebą w krzaczki. Ale miałam przy sobie nawilżane chusteczki i żurawinkę =)

    ReplyDelete
    Replies
    1. a co dziwne układ immunologiczny mam mocny, chora byłam ostatnio 2 lata temu...

      Delete
    2. u mnie się to ciągnie od 4 lat - średnio raz w roku mam.

      Delete
  6. O rany, ile razy ja to przechodziłam.. I najczęściej zapalenia pęcherza mam właśnie przed okresem. Ratuje mnie wtedy szybko wzięty urosept lub furaginum, jak czuję, że coś się zaczyna dziać to szybko łykam i nie dopuszczam aby infekcja się pogłębiła. Przed i w trakcie okresu organizm jest osłabiony i szybciej łapie różne świństwa, możliwe że i Ciebie przez to dopadło, dodatkowo może pod namiotem nerki Ci przewiało czy coś? No nic, dbaj o siebie:)

    ReplyDelete
  7. Ból pęcherza jest okropny. Do dziś czuję dyskomfort nawet na samą myśl. Trzeba uważać, te okolice są sąsiadujące z naszymi kobiecymi narządami więc lepiej szybko je leczyć. Gratuluję współpracy :) Bardzo fajne cienie :) Miętusy dzisiaj rządzą :D

    ReplyDelete
  8. Gratuluję wygranej.
    Będzie dobrze...

    ReplyDelete
  9. gratuluję współpracy ;) wiem co to znaczy źle się poczuć w warunkach polowych. Pocieszę Cie my pojechaliśmy na spływ pontonowy (sami zorganizowaliśmy) i przez tydzień chora na nim byłam ;/ a nie dało się wrócić bo płynęliśmy do miejsca docelowego i tam dopiero mieli nas odebrać znajomi

    ReplyDelete
  10. piękne cienie, będą stanowiły wspaniały duet ;)

    ReplyDelete
  11. też czekam na paczuszkę od nich :P ciekawe jak się będą sprawować kosmetyki

    ReplyDelete
  12. uuu znam ten ból :/, furagin, dużo wody z cytryną i cierpliwość.

    Gratuluję współpracy :)

    ReplyDelete
  13. Też mam odwieczne problemy z pęcherzem :(
    Chociaż już od dłuższego czasu (odpukać) mam spokój ... Także wiem co to znaczy, współczuję bardzo ... A jeżeli chodzi o współpracę to gratuluję i życzę miłego testowania :)

    ReplyDelete
  14. no i kosmetyki są:P widzę, że masz tą bardziej różowiastą pryzmę:P ja wczoraj użyłam jej do konturowania i musiałam uważać, żeby nie przesadzić bo nawet przy delikatnym dotknięciu pędzlem dużo się nabiera:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. no i współczuję zapalenia pęcherza, wiem co to znaczy;/

      Delete
    2. Przeżyłam duo ELFa (tutaj na bronzer było trzeba uważać), to dam radę z tą pryzmą ;) a co do zapalenia pęcherza...po 4 tabletkach (2 dawki) było już okej, teraz tylko nie zapomnieć i barć je do soboty żeby całkowicie wyleczyć :)

      Delete
  15. zapalenie pecherza... koszmar, przezywam to co jakis czas :(

    ReplyDelete
  16. Nie używałam jeszcze kosmetyków z tej firmy.

    ReplyDelete
  17. Współczuję kochana, sama miałam nie raz zapalenie pęcherza więc znam ten okropny ból :(

    ReplyDelete
    Replies
    1. Kochana wszystkie Twoje komentarze blogger automatycznie wrzuca mi do folderu SPAM :( denerwuje mnie to ;p

      Delete
  18. miałam tusz do rzęs Mariza i jest ok

    ReplyDelete
  19. Mariza jest dobrą marką, w dodatku tanią

    ReplyDelete