3.11.2013

NIEKOSMETYCZNIE: Dafi - Dzbanek filtrujący Atri 2,4l.

Dzisiejszy post nie jest postem kosmetycznym, chociaż każdy z nas wie jak ważne jest odpowiednie nawadnianie organizmu, oraz, że często problemy z cerą mogą być spowodowane nieodpowiednim odżywianiem. Od kilku lat w moim rodzinnym domu posiadamy stacjonarny filtr wody, więc oczywista koleją rzeczy było to, że w akademiku posiadam również filtr wody, ale w wersji dzbanka filtracyjnego. Moja siostra przychodziła do naszego domu rodzinnego po wodę z filtra - daleko nie miała, mieszka na przeciwko. Naturalna koleją rzeczy było to, że to właśnie ona dostała ode mnie dzbanek do testów.
Ze spraw technicznych: dzbanek wykonany jest z solidnego, ale lekkiego plastiku, ma pojemność 2,4l, jednak mieści w sobie max. 1,2l wody przefiltrowanej. Jego kształt jest przystosowany do przechowywania go na półce w lodówce zlokalizowanej na jej drzwiach. Część gdzie nalewamy wodę bezpośrednio z instalacji wodociągowej jest u mnie koloru granatowego i jest matowa, jednak są inne wersje kolorystyczne, przedstawione na końcu notki. Dolna część to miejsce na przefiltrowaną wodę i jest przezroczysta. Całość przykryta jest granatowym "wieczkiem" gdzie znajduje się otwór przez który wlewamy wodę, którą chcemy przefiltrować. Jest również wskaźnik zużycia filtra. Sam filtr, który wykorzystywany jest w tym dzbanku wystarcza na około 30 dni używania. Samo filtrowanie odbywa się szybciutko - po chwili mamy przefiltrowaną wodę. Dziubek dzbanka jest przykryty, a otwór odchyla się, gdy wylewamy z niego wodę.
Mojej siostrze zależało głównie na usunięciu twardości z wody, która przeszkadzała w sprawnym używaniu ekspresu do kawy. Dodatkowo używa tej wody do przygotowywania napoi ciepłych i zimnych. W związku z tym może powiedzieć, że dzbanek ten skutecznie usuwa twardość wody - w ekspresie nie pojawia się biały nalot kamienia, w czajniku również. Dodatkowo zniknął kożuszek spowodowany twardością jaki pojawiał się na przykład na kubku herbaty. 

Woda ta również nadaje się bezpośrednio do picia, ma przyjemny smak, zapach - chlor został z niej usunięty. 

Fakt, że dzbanek otrzymałam od firmy Dafi na spotkaniu śląskich blogerek na Jesiennej Herbacie Blogerskiej (tutaj znajdziecie relację ze spotkania) nie ma żadnego wpływu na moją opinię o produkcie.

A Wy używacie jakiś urządzeń do filtrowania wody?

2.11.2013

Blogowe jesienne wietrzenie zasobów kosmetycznych :)

Witajcie, planowo notka miała być inna, ale niestety moja siostra jest w pracy i nie wiem, czy uda mi się dzisiaj stworzyć dla Was takiego posta. tymczasem chciałabym przypomnieć Wam o małej wyprzedaży blogowej. Na Facebooku pojawiły się rzeczy, które chcę sprzedać, teraz wrzucam je też na bloga. Oczywiście dodam za niedługo zakładkę przenoszącą Was do tego posta i będę go sukcesywnie uzupełniać. Moje pytanie jest takie: wrzucać też ubrania? Mam kilka sukienek, w których już nie chodzę (bo byłam kilka razy w nich na weselach na przykład i najzwyczajniej w świecie leżą w szafie, a wg mnie nie wypada iść na wesele w tym samym - szczególnie jeśli część gości weselnych już widziało kreację ;p), a może któraś z Was szuka kreacji na wesele/studniówkę/zabawę sylwestrową/zabawę karnawałową.

Ceny podlegają negocjacji! W cenę nie jest wliczony koszt przesyłki! Jeśli jesteś zainteresowana/zainteresowany to proszę o maila na asiablog.pl@gmail.com
LOVELY - MAXI LIPS WITH MARINE COLLAGEN
Niesamowicie kuszące usta o głębokim, seksownym połysku, który dodatkowo wzmagają refleksy świetlne to wszystko dzięki błyszczykowi Maxi lips with marine collagen. To błyszczyk do ust z kolagenem morskim, którego formuła nadaje efekt optycznie zwiększonych i pełniejszych ust dzięki zawartości naturalnego kolagenu morskiego, który zapewnia ustom bioochronę, silną regenerację i nawilżenie. Zawiera wit.E oraz olej jojoba o działaniu natłuszczającym.
Piękny kuferek firmy Sephora, używany był do przechowywania biżuterii, w środku 2 wysuwane szufladki, na górze 2 przegródki, jest również lusterko podświetlane diodami. Z razie zainteresowania podeślę więcej zdjęć na maila.
CZERWONA KONICZYNA 
Uzupełnia dietę w izoflawony. Izoflawony łagodzą objawy występujące w okresie okołomenopauzalnym związane z niedoborem estrogenów, takie jak uderzenia gorąca, zaburzenia snu, niepokój, zlewne poty. Doskonale znana roślina o czerwono-różowych kwiatach, które zdobią łąki w Polsce i innych częściach Europy, jak również w Ameryce, Azji, a nawet Afryce. Kwiaty i liście tej popularnej rośliny są bogate w witaminy, minerały oraz istotne dla układu krążenia izoflawony, które są od wieków stosowane w zielarstwie. 

KORZYŚCI: Produkt bogaty w witaminy i niezbędne minerały. Wspomaga kondycję układu sercowo-naczyniowego. Zapewnia dawkę izoflawonów wspomagających układ krążenia. 

SPOSÓB DZIAŁANIA: Kwiaty i liście czerwonej koniczyny stanowią wspaniałe źródło magnezu, miedzi, wapnia, chromu, żelaza, fosforu i witamin A, B kompleks oraz C. Koniczyna zawiera również izoflawony, w tym genisteinę (obecną również w soi). Izoflawony to naturalne fitoestrogeny, które mogą wspomagać układ sercowo-naczyniowy oraz kondycję układu krążenia, zwłaszcza u kobiet. 
Essence, Breaking Dawn, Pigment do oczu.
Sypki pigment do oczu dostępny w trzech prawie czarnych odcieniach i jednym złotym wyczarują fascynujący makijaż a la Bella Swan. Używając pigmentów pojedynczo bądź łącząc kolory można zaskoczyć wszystkich ciekawymi efektami makijażowymi - od subtelnie lśniących po intensywne błyszczące. Dostępne w 4 kolorach. 
Sleek MakeUp Eyeliner w płynie Dip It
Sleek Dip It Eyeliner idealnie podkreśla kształt oczu. Charakteryzuje się wysoką jakością, utrzymuję się ponad 12h. Tradycyjny miękki pędzelek zastąpiono utwardzoną pianką o specjalnie wyprofilowanym kształcie, która pozwala wykonać profesjonalną kreskę. Wykończenie makijażu jest wyjątkowo gładkie i proste. Produkt jest bardzo trwały, konsystencja płynu nie jest rzadka, dzięki czemu się nie rozmazuje.Pojemność: 4ml.

1.11.2013

RECENZJA: Lirene Aqua Cristal - nawilżający płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu.

Witajcie! Ostatnio ciężko mi znaleźć czas na regularne pisanie bloga, a bardzo nie lubię wrzucać notek, które nie spełniają pewnych moich standardów - mam nadzieję, że teraz się troszkę to zmieni i znajdę więcej czasu na pisanie. Dzisiejsza notka w całości poświęcona jest płynowi micelarnemu, którego używałam niedawno. Podczas, gdy moje rzęsy były przedłużane musiałam odstawić wszelkie mleczka i żele do demakijażu - było mi z tym ciężko, ponieważ przyzwyczajona byłam do zmywania makijażu żelem.
Produkt zamknięty jest o zgrabnym opakowaniu o pojemności 200 ml. Kosmetyk dobrze leży w ręce, a zamykanie jest szczelne, ale również dobrze się otwiera (z pewnością nie połamiemy sobie na nim paznokci), otwór dozujący pozwala na aplikację potrzebnej ilości produktu na wacik, na szczęście nie wylewa się dużo produktu przez dziurkę. Opakowanie jest przezroczyste, ale kosmetyk jest koloru niebieskiego, doskonale widać ile produktu pozostało w opakowaniu. Szata graficzna opakowania jest przyjemna dla oka, na odwrocie zostały zamieszczone wszystkie potrzebne informacje. Kosmetyk pachnie przyjemnie, kremowo (chyba nie ma takiego określenia zapachu, ale tak się mi on kojarzy).

No to teraz czas na działanie produktu. Używa się go przyjemnie, nie zostawia filmu na buzi, ani lepkiego, ani tłustego. Nie podrażnia oczu, ani cery, nie uczula. Jednak niestety nie daje rady ze zmywaniem makijażu - z lekkim sobie poradzi, ma już problemy z tuszem, oraz z eyelinerem, czy ciemnymi cieniami, efekt pandy murowany. Odświeża buzię, radzi sobie z resztkami makijażu, w związku z tym raczej nazwałabym ten kosmetyk tonikiem, a nie płynem micelarnym do demakijażu, bo pod względem demakijażu poległ na całej linii.
Skład: Aqua, Glycerin, Poloxamer 188, Polysorbate 20, Sisodium Ricinoleamido MEA-Sulfosuccinate, Ethylhexylglycerin, Lonicera Caprifolium Flower Extract, Citric Acid, Lonicera Japonica Flower Extract, Phenoxyethanol, Potassium Sorbate, Parfum, Linalool, Butylphenyl, Methylproponial, Limonene, CI 60730, CI 42090.

Cena: ok. 14 zł/ 200 ml

Chciałam zapytać jakie płyny micelarne polecacie? Co jest godne uwagi jeśli chodzi o demakijaż?

 ___________________________________________________________________________
Ten produkt otrzymałam w ramach współpracy z firmą Lirene jednak nie wpływa to na moją ocenę produktu i przedstawia moje obiektywne zdanie na temat kosmetyku - jednak każdy ma inną skórę więc możecie mieć odmienne zdanie na jego temat.
Bardzo dziękuję firmie Lirene za udostępnienie mi tego produktu do testów.

30.10.2013

DAY WITH: Dr Irena Eris NORMAMAT krem-nektar nawilżająco-matujący na dzień.

Dzisiaj przychodzę do Was z zupełnie inną recenzją niż zawsze, koniecznie dajcie znać co sądzicie o moim pomyśle! Pamiętajcie jednak, że poniższy post nie jest pełną recenzją produktu, taka recenzja pojawi się wkrótce, przedstawiam Wam jedynie moje pierwsze wrażenie na temat produktu. Post ten bierze udział w konkursie organizowanym przez markę Dr Irena Eris.
Produkt zamknięty jest w opakowaniu typu air less o bardzo przyjemnym dla oka designie - niestety nie widać ile zostało produktu, ale pompka się nie zacina, oraz jesteśmy pewni, że do środka nie dostają się bakterie. Sam kosmetyk delikatnie pachnie, ma lekką formułę, dobrze się wchłania pozostawiając skórę aksamitną i miękką w dotyku. Jest idealną bazą pod makijaż - matowi buzię na cały dzień, jednocześnie jej nie wysuszając, nie podkreśla też suchych skórek. Dodatkowo posiada filtr SPF20, więc zabezpiecza buzię przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych. Podczas używania kremu nie zauważyłam wysypu niespodzianek, czy jakiegokolwiek podrażnienia twarzy.

24.10.2013

ODPICUJ SWOJEGO BLOGA!

Witajcie Kochane, uporałam się z blogami, które zostały zgłoszone do remontu :) zatem ogłaszam kolejną turę zgłaszania się na zmiany :) (jeśli kogoś pominęłam i nie odbyła się zmiana jego bloga to proszę o przypomnienie!). Pozwolę sobie na skopiowanie poprzedniej notki, która dotyczyła odświeżania blogów:

Aby się zgłosić do mnie należy napisać maila na asiablog.pl@gmail.com w tytule wpisując "nowy wygląd bloga" i cierpliwie czekać, gdy znajdę chwilkę to oczywiście się zajmę Twoim blogiem.Aby mi ułatwić pracę w pierwszym mailu napisz mi jakie blogi Ci się podobają (podaj linki), jaką kolorystykę bloga byś chciała, jakie banery Ci się podobają (też mogą być z konkretnych blogów). Dodatkowo możesz się zaznajomić z gotowymi szablonami z http://btemplates.com/ w miarę moich umiejętności postaram się wgrać i dostosować szablon do Twojego bloga, jednak szczerze średnio to lubię ponieważ zajmuje to sporo czasu i jedynie gdy mam albo dużo czasu i się mi nudzi albo jeśli jakoś mnie przekonasz to się mogę tego podjąć :)

PORTFOLIO:
1. nagłówek + szata graficzna bloga: http://cosasyminimas.blogspot.com/
2. nagłówek + szata graficzna bloga: http://cukier-i-pieprz.blogspot.com/
3. nagłówek: http://www.asiablog.pl/
4.  nagłówek + szata graficzna bloga: http://zawodkobieta.blogspot.com/
5. nagłówek + szata graficzna bloga: http://lola-lifestylee.blogspot.com/
6. nagłówek + szata graficzna bloga: http://codzienna-dawka-piekna.blogspot.com/

7. nagłówek + szata graficzna bloga: http://mycreativemakeup.blogspot.com/
9. nagłówek + szata graficzna bloga: http://www.asiablog.pl/
10. nagłówek + szata graficzna bloga: http://snitariuszka-urody.blogspot.com/
11. banerek dla nowych cyklów postów dla: http://b-for-beautiful-nails.blogspot.com/
\


Koniecznie dajcie znać, która zmiana najbardziej się Wam podoba!

21.10.2013

RELACJA: Jesienna Herbata Blogerska!

Witajcie! Ponad tydzień temu - dokładnie 12.10.2013 odbyło się spotkanie blogerek urodowych ze Śląska, które zostało zorganizowane przez Kasię i Alicję, miała to być Herbata Blogerska, a wyszła raczej kawa ;)

O godzinie 15.00 spotkałyśmy się w Coffee Heaven w Katowicach. Niestety o 16.30 musiałam jechać do domu rodzinnego, ponieważ następnego dnia moja mama odprawiała urodziny, więc nie było mi dane długo siedzieć z dziewczynami, czego niezmiernie żałuję. 

Oprócz dziewczyn, które znam już z kilku spotkań: Olci, Alicji, Kasi i Alicji, na spotkaniu były również dziewczyny, z którymi miałam przyjemność spotkać się pierwszy raz: Gosia, Justyna, Alicja, Ania, Gosia i Asia. Czyli oprócz mnie 10 blogerek ze Śląska. Bardzo żałuję, że nie miałam czasu porozmawiać z dziewczynami, których nie znałam. Po przyjściu przywitałam się z dziewczynami, które spotkałam już wcześniej i dostałam od Olci prezent, którym dziękowała mi za "odpicowanie" jej bloga :) później rozmawiałam z nią m.in. o przygotowaniach do jej ślubu. troszkę po godzinie 15 zawitali do nas Panowie z firmy Tomil z upominkami oraz chętnie opowiadali o swoich produktach. Dodatkowo ufundowali nasze kawy - dziękuję! Kasia opowiedziała nam o dzbankach Dafi, które otrzymałyśmy - mój powędrował do siostry ponieważ posiadam dzbanek innej firmy w akademiku, a moi rodzice mają w domu stacjonarny filtr wody - jednak siostra została zobligowana do rzetelnego testowania, dzbanek będzie na pewno często używany.

Tym razem nie miałam z sobą aparatu więc zdjęcia pochodzą od dziewczyn - dziękuję za ich udostępnienie:
fot. http://buduarmargotki.blogspot.com/
fot. http://buduarmargotki.blogspot.com/
fot. http://poradyherrbaty.blogspot.com/
Wszystkie uczestniczki spotkania, oprócz mnie, bo niestety usiałam biec na pociąg.
fot. http://kasias1980.blogspot.com/
Spotkanie miało być bez prezentowe i tego się spodziewałam, jednak z kawiarni wyszłam bardzo obładowana giftami i walizką rzeczy, które wiozłam do domu. Musiałam dziwnie wyglądać niosąc tyle pakunków i ciągnąc walizę za sobą. Dlatego chciałabym podziękować dziewczynom za zorganizowanie prezentów, jak również firmom za upominki:













A Wy co sądzicie o takich spotkaniach? Uczestniczyłyście w nich, a może dopiero się wybieracie?

4.10.2013

DENKO wrzesień 2013.

Witajcie serdecznie, chwilowa przerwa w blogowaniu spowodowana była przeprowadzką do miasta, w którym studiuję, brakiem internetu i ogarnianiem kilku spraw w tym samym momencie. Dodatkowo zdaję sobie sprawę z tego, że będzie ciężko z codziennymi postami. Kolejność będzie taka jak w rozpisce, jednak nie będą to codzienne posty - tego niestety jestem pewna.
Dziś mam dla Was post o zużyciach poprzedniego miesiąca. Szybciutko w dzień wyprowadzki zrobiłam zdjęcia i dziś chciałabym Wam pokazać, co udało mi się zdenkować.

PRODUKTÓW PEŁNOWYMIAROWYCH: 10
PRÓBEK: 2
1. Biovax Intensywnie Regenerująca Maseczka do włosów KERATYNA + JEDWAB:
Bardzo przyjemna maska do włosów, gdy skończę zapasy masek/odżywek, które posiadam to pewnie do niej wrócę, pełną recenzję znajdziecie TUTAJ.
2. Lirene Żel pod prysznic Soczyste Winogrona:
Z gamy zeli Power of Fruit ten żel najmniej trafił do mojego nosa. Recenzja pojawiła się TUTAJ.
3. Under Twenty Anti! Acne Intense termoaktywny peeling wygładzający:
Działanie termoaktywne krótkie, a sam produkt nie pomaga w leczeniu niespodzianek. TUTAJ pojawiła się pełna recenzja.
4. Garnier żel peelingujący z absorbującym węglem:
Nie jest to mocny zdzierak do twarzy, ale daje radę z suchymi skórkami. Jeśli chodzi o niedoskonałości to tutaj mnie zawiódł, nie poprawił stanu cery, nie przyspieszał gojenia się wyprysków, nie zredukował ilości wągrów, jedynie blizny potrądzikowe faktycznie zmalały. TUTAJ recenzja.
5. Joanna NATURIA peeling myjący -  Truskawka:
Kłóciłabym się co do zapachu, wg mnie ten peeling pachnie poziomką, a nie truskawką! jednak uwielbiam i jeden i drugi zapach, zatem używanie go było przyjemnością. Poziom ścierania bardzo fajny - jestem zadowolona. Dobrze myje. Przyjemny produkt. Zapach nie pozostaje na ciele, a szkoda. Skóra staje się milsza w dotyku, aksamitna, gładka, a problem suchej skóry znika. TUTAJ recenzja.
6. Garnier mineral deodorant
Lubię i często wracam, tzn. zawsze wracam, ale mam ochotę na małą zmianę, miałam już wszystkie dostępne zapachy :)
7. Joanna NATURIA żel pod prysznic -  Grejpfrut i pomarańcza:
Zdecydowanie uwielbiam jego zapach i żałuję, że utrzymuje się niezbyt długo na ciele, chociaż z drugiej strony po kąpieli zawsze używam balsamu do ciała, czy innego produktu, który ma nawilżyć moją skórę. Dobrze się pieni, dobrze myje. Nie wysusza skóry. Wydajność typowa dla produktów tego typu. Recenzję znajdziecie TUTAJ.
8. Joanna NATURIA szampon do włosów -  Pokrzywa i zielona herbata:
Szampon pachnie ziołami, nie nachalnie, zapach nie utrzymuje się długo na włosach. Ma konsystencję typowego szamponu, niestety średnio się pieni, przez co należy użyć większą ilość niż zazwyczaj. Niestety plącze bardzo bardzo bardzo włosy - bez odżywki się nie obędzie, chyba, że chcemy pozbyć się połowy włosów :( w związku z tym nie mogę się wypowiedzieć o właściwościach jakie szampon ten posiada, ponieważ nigdy nie używałam go solo. Wiem jednak, że dobrze oczyszcza włosy. Gdyby nie plątanie ich byłby fajnym produktem. RECENZJA.
9. Maszynki do golenia BeBeauty.
10. Bielenda maseczka ogórek & limonka.
Recenzja pojawi się za niedługo.
11. DHC mineral mask.
Fajna maseczka, ale pełnowymiarowy produkt jest drogi. TUTAJ recenzja.
12. Opakowanie płatków kosmetycznych Carea (Biedronka).

A jak Wasze zużycia?