Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beGLOSSY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą beGLOSSY. Pokaż wszystkie posty

11.07.2017

beGLOSSY - Moc Niespodzianek - czerwiec 2017.

Kochani! Najwyższy czas pokazać Wam zawartość czerwcowego pudełka beGLOSSY. Przestałam już podglądać pudełka na Instagram, przed odebraniem mojego własnego pudełka. W tym miesiącu dla klientek VIP przeznaczone były 2 produkty marki Garnier, o których na końcu posta.


Daj się zaskoczyć z beGLOSSY Moc Niespodzianek! Znajdziesz w nim sprawdzone kosmetyki, dzięki którym Twoja skóra będzie odżywiona, a włosy gładkie i pełne blasku. Pozwól nam zadbać o Ciebie i odkryj więcej niespodzianek z pudełka!


Pierwszym produktem jest AUSSIE - Odżywka do włosów Miracle Nourish - kosmetyk pełnowymiarowy, jednak odżywka do włosów, albo maska, pojawia się jak dla mnie zbyt często w beGLOSSY i mam ich spory zapas, bo w końcu tego produktu nie używa się przy każdym myciu włosów.


Biolaven - Szampon do włosów to kolejny pełnowymiarowy kosmetyk. Tutaj akurat nie mam zastrzeżeń, szampony u mnie schodzą całkiem dobrze, tym bardziej, że z przyzwyczajenia myję włosy codziennie. Bardzo chętnie przetestuję ten produkt, na razie czeka w kolejce do testów.


VIS PLANTIS - Mydło dziegciowe z olejem z oliwek - nie używam mydeł, moja skóra średnio na nie reaguje, znaczne lepiej sprawdzają się u mnie wszelkiego rodzaju żele do mycia. Ale za to Krzysiek bardzo lubi mydełka, więc na pewno go zużyjemy.


ENILOME - maska intensywnie nawilżająca - bardzo się cieszę, że otrzymałam tą wersję maski, gdyż były 3 różne w tym pudełeczku. Kocham maski w tubeczkach, więc na pewno tą również przetestuję.


CATRICE - Maskara Glam & Doll False Lashes. Tusz do rzęs zawsze się przyda, chociaż obecnie jestem zakochana w tuszach od Estee Lauder. Tańsze maskary zawsze mnie rozczarowywały, może tym razem się przyjemnie zaskoczę?

Manna Kadar - GLO Rozświetlacz. Miniatura płynnego produktu do rozświetlania, myślę, że zabiorę go z sobą na urlop i będę wykorzystywać w delikatnych makijażach, jak również do rozświetlania dekoltu.

Próbka zapachu PLAYBOY - Woda toaletowa Play it Wild - na pewno powędruje dalej, to nie moje klimaty zapachowe.


Na sam koniec produkty dodatkowe, za subskrypcję VIP. Oba kosmetyki z chęcią przetestuję, a filtr w mgiełce z pewnością zabiorę z sobą na urlop, który już za niedługo rozpocznę.

7.06.2017

beGLOSSY - Sekret Piękna - maj 2017.

Kochani! Najwyższy czas pokazać Wam zawartość majowego pudełka beGLOSSY, które całkiem dobrze wypadło na tle ostatnich pudełek. Jeśli jesteście ciekawi co znalazło się w boxie "Sekret Piękna" to czytajcie dalszą część posta!

Do współtworzenia tej edycji zaprosiliśmy 6 marek kosmetycznych. Każda z Was znajdzie w swoim pudełku 5 pełnowymiarowych produktów oraz 1 miniaturę. Czyż to nie jest zestaw idealny?

Jakie produkty obecnie testuję? Organique - Peeling Solny Terapia detoksykująca Sea Essence - ta linia pachnie pięknie, świeżo, delikatnie, będzie idealna na lato. Z peelingami solnymi trzeba uważać, nie używać ich na uszkodzoną skórę, może się to skończyć podrażnieniem i pieczeniem.


VIANEK - Normalizujący peeling do twarzy to produkt, który na pewno będzie zużyty, gdyż kończę mój obecnie używany peeling do twarzy. Produkty Vianka dopiero poznaję, ale jak na razie mam same pozytywne wrażenia.


NIVEA - Jedwabisty mus do mycia ciała pod prysznic, Rabarbar i Malina. Uwielbiam takie produkty, świetnie się u mnie sprawdzają podczas delegacji, gdy minimalizuję ilość kosmetyków, które z sobą zabieram. Zwykle nawilżenie które dają mi pianki do mycia wystarcza i nie muszę później używać balsamów do ciała.


SheFoot - Kuracja wzmacniająca - odżywianie paznokci, skórek i skóry stóp. Wszyscy wiemy, że nadszedł sezon sandałów i klapek, dlatego ten produkt to strzał w dziesiątkę! Ma też całkowicie się wchłaniać, no zobaczymy, zobaczymy...


Exclusive Cosmetics - Maska hialuronowa w płatku fizelinowym. Mam nadzieję, że będzie to dawka mocnego nawilżenia podczas większych upałów gdyż lubię maski tego typu, ale mam też wobec ich duże wymagania.


Wszystkie produkty wyżej wymienione to produkty pełnowymiarowe, a jedyną próbką jest URIAGE - Dermatologiczny żel do mycia twarzy i ciała, który już wylądował w kosmetyczce wyjazdowej.

Jak się wam podoba zawartość pudełka? Subskrybujecie?

9.05.2017

beGLOSSY - My Way - kwiecień 2017.

Witajcie kochani! Najwyższy czas na posta z zeszłomiesięcznym pudełkiem beGLOSSY. Tym razem zamiast tradycyjnego już różowego pudełka, wszystkie produkty znajdowały się w uroczej różowej kosmetyczce, takiej akurat na wyjazd, nie jest ani zbyt duża, ani za mała, wszystko w niej zmieścimy - na pewno pojedzie ze mną w najbliższą delegację.


Testuj, poznawaj, odkrywaj! My zabierzemy Cię w wirtualną podróż dookoła świata, a Ty możesz zabrać swoje nowe kosmetyki w podróż, dokądkolwiek chcesz! Gdziekolwiek jesteś - bądź GLOSSY!


Co znalazłam w moim pudełeczku? Pierwszym produktem był Biolaven Płyn micelarny. Mamy tutaj pełnowymiarowe opakowanie kosmetyku, który zawsze się przydaje, a tej serii kosmetyków od Farmona jeszcze nie miałam.


Kolejnym pełnowymiarowym produktem był Pielęgnujące perełki w żelu pod prysznic Creme OIL PEARLS Cherry Blossom od Nivea - tutaj idealnie trafiony produkt, akurat kończył się mój żel pod prysznic, a ten jest wyjątkowo gęsty, a co za tym idzie bardzo wydajny.


Nie używam suchych szamponów więc got2b Suchy szampon Fresh it Up Extra fresh znajdzie nowego właściciela.


Organique Krem Nude Beauty Balm - kolejne pełnowymiarowe opakowanie. Raczej nie używam takich produktów, potrzebuję porządnego krycia, ale może tym razem się skuszę i wypróbuję, gdyż całkiem lubię kosmetyki tej marki.


Na koniec dwa produkty. Miniatura maseczki SCHWARZKOPF PROFESSIONAL BC Oil Brazilnut Maska z Pulpy Orzechów Brazylijskich, która już zamieszkała w kosmetyczce wyjazdowej. Farmona DERMISS 0'5 OXYGEN ENERGIZING dotleniająca maska regenerująca do twarzy - maski do twarzy się nigdy u mnie nie marnują, chociaż ostatnio wolę te w tubeczkach.

Pudełko znacznie bardziej udane niż urodzinowa wersja, którą pokazywałam Wam TUTAJ.

5.04.2017

beGLOSSY - Birthday Edition - marzec 2017

Kochani! Witam Was kolejnym postem na blogu, dzisiaj nadszedł czas na zawartość pudełka beGLOSSY. No cóż, musiałam troszkę ochłonąć, bo szczerze powiedziawszy spodziewałam się czegoś WOW, a otwierając marcowy box byłam mocno zawiedziona jego zawartością, no niestety, to chyba najgorsze pudełko odkąd beGLOSSY wpada co miesiąc w moje ręce. Ale nie przedłużając, już Wam pokazuję co w nim znalazłam.


Nasze marcowe pudełko nazwaliśmy beGLOSSY Birthday Edition! Różowe, klasyczne pudełko wypełnione jest kosmetykami od najlepszych producentów z całego świata. Produkty w nim zawarte odświeżą kosmetyczkę i pozwolą poznać nowości na rynku. Nie możesz go przegapić!


Beaver Professional Mgiełka odżywczo-nawilżająca do włosów (miniatura 50 ml) - to produkt, który wykorzystam, ale będzie musiał poczekać w kolejce, lubię odżywki bez spłukiwania, a ta oprócz nawilżenia ma także chronić włosy przed promieniowaniem UV i czynnikami zewnętrznymi, może zostawię ją na wakacyjny urlop?


Himalaya Herbals Odżywczy krem do twarzy, ciała i rąk (produkt pełnowymiarowy) - czy tylko mi się wydaje, że ideą pudełka było dostarczanie marek trudno dostępnych? Tutaj mamy krem, który możemy dostać w niemal każdej drogerii i to w dodatku za około 6 zł - słabo! Najprawdopodobniej wykorzystam go do ciała.


BANDI Maska ryżowa (produkt pełnowymiarowy) - tej maski jestem akurat ciekawa, chociaż wolę te gotowe, w dobie wiecznego zabiegania jest to dla mnie dużo bardziej wygodne i praktyczne. Zobaczymy w najbliższym czasie jak maska zadziała gdyż ma rozjaśnić przebarwienia, wygładzić skórę, nawilżyć, chronić i napinać - z pewnością to sprawdzę.


VICHY Idéalia, Energetyzujący krem wygładzający (miniatura 15 ml) - nie przepadam za kosmetykami Vichy, dla mnie to to samo co Loreal, kosztujące 3 razy więcej, bo znajdziemy te kosmetyki na półkach aptecznych. Niestety każdy produkt tej marki mnie rozczarował. No nic, może czas dać marce kolejną szansę?


Calvin Klein Eternity Intense Women (próbka) - zapach niestety nie w moim guście, irys mocno dominuje te perfumy, a nie jest to u mnie pożądana nuta. Więc na pewno nie będę ich używać.

AURIGA Flavo-C serum (miniatura 3 ml) - kosmetyki z witaminą C są ostatnio bardzo popularne, tutaj mamy serum z 8% wit. C i 30% wyciągów z Ginkgo biloba - te składniki mają za zadanie rozjaśnić skórę, odbudować kolagen i elastynę. Zobaczymy co to za cudo, chociaż malutka próbeczka może nie wystarczyć na dokładne przetestowanie.

ORPHICA Pure Serum pod oczy (próbka) - uwielbiam kosmetyki pod oczy, ale co mam powiedzieć o serum, którego próbka pozwoli mi na jedną, max. dwie aplikacje? 

Dodatkowe próbeczki to Auriderm XO, czyli krem na siniaki, śmiałam się, że beGLOSSY chyba widziało mojego podbitego paznokcia. Oraz Farmona Dermiss odbudowujący krem z witaminą C.


Niestety pudełko dla mnie jest słabe, nie znalazłam w nim kosmetyków do makijażu - ani jednego,  co jest troszkę dziwne, gdyż miał być eyeliner bądź błyszczyk. Spodziewałam się czegoś WOW, jeśli chodzi o box urodzinowy, a wyszło mocno średnio.

21.02.2017

beGLOSSY luty 2017: Bliżej Natury.

Kochane, dzisiaj chcę pokazać Wam zawartość najnowszego pudełka beGLOSSY, które wpadło w moje łapki w zeszłym tygodniu. Już na wstępie chcę powiedzieć Wam, że box bardzo mi się podoba, dlaczego? Zostańcie ze mną dłużej i przekonajcie się, co znalazłam w moim pudełku.


Zmień swoją pielęgnację i odkryj nowe produkty, które pokochasz. Wystarczy kilka kroków, aby zbliżyć się do natury! W tym pudełku znajdziesz kosmetyki do pielęgnacji całego ciała. Po ich użyciu skóra będzie jędrna, gładka i pełna blasku! Zadbamy również o to, aby Twoja cera była nawilżona i odświeżona.


Jak widzicie w opisie to pudełko ma zbliżyć nas do pielęgnacji naturalnej. W moim boxie znalazłam trzy produkty pełnowymiarowe i kilka próbek. Najbardziej cieszę się z produktu marki Vianek, którym jest Łagodzący tonik-mgiełka do twarzy - już od dłuższego czasu kuszą mnie kosmetyki z tej linii od Sylveco, ale moje zapasy kosmetyczne zdrowo studziły moje "chciejstwo". Dodatkowo w pudełeczku znalazła się próbka odżywczego kremu na dzień tej samej marki. 


Uwielbiam wszelkiego rodzaju produkty do mycia ciała, więc bardzo mnie ucieszył NACOMI Naturalny Peeling Cukrowy Pomarańcza, który pięknie pachnie pomarańczą i kokosem, ale wyczuwam też w nim nutę wanilii. Z wielką ochotą będę go używać.


Organique - Balsam z masłem Shea Rytuał Czarna Orchidea to kolejny kosmetyk, który z pewnością będę testować w najbliższym czasie, bardzo się cieszę w tej wersji zapachowej, będzie się idealnie komponował z moim ukochanym zapachem Black Orchid od Toma Forda.


Farmona Nivelazione, Slim Intensywny koncentrat ujędrniająco-antycellulitowy COLDTherapy będzie przeze mnie testowany gdy nadejdzie wiosna, jestem strasznym zmarzluchem i nie zaryzykuję z tym, aby go teraz używać, nienawidzę zimna, chcę już lato!


Maski od L'oreal z serii Pure Clay kuszą mnie od czasu kiedy pojawiły się w perfumeriach, więc bardzo się cieszę, że mogę spróbować dwie z nich i przekonać się, czy warto zakupić duże opakowanie.


Na koniec maleństwa z Uriage - tym razem w boxie znalazłam Krem Roséliane Riche oraz Eau Thermale Bogaty krem aktywnie nawilżający. Najczęściej te maleństwa towarzyszą mi w podrózy, a w marcu czeka mnie kolejna delegacja i event - nie będę musiała zabierać pełnowymiarowych opakowań kosmetyków.


Kochani! Dla mnie to pudełko jest udane, i to bardzo udane. A jak Wam się podoba zawartość? Subskrybujecie boxy?

6.01.2017

beGLOSSY: Frozen Queen.

Kochani! Jakiś czas temu otrzymałam kolejne pudełko beGLOSSY. Jest to grudniowa edycja o wdzięcznej nazwie Frozen Queen. Co znalazło się w tym secie? Jesteście ciekawi? Zapraszam na dzisiejszy post z prezentacją produktów i moją opinią o zawartości grudniowego beGLOSSY.


W pudełeczku znalazłam pięć pełnowymiarowych produktów oraz trzy próbki. Pierwszym produktem jest mokosh - Serum Ujędrniające Pomarańcza uwielbiam tego typu produkty, kosmetyki do pielęgnacji twarzy zużywam w dosyć sporych ilościach i szczególnie lubuję się w maskach i serach. AUBE - Epidermal Growth Factor RENAISSANCE Wygładzające serum pod oczy trafiło w moje ręce w odpowiednim momencie, gdyż kończę mój obecny kosmetyk pod oko. Staram się odpowiednio dbać o delikatną skórę wokół oczu i jestem ciekawa jak ten produkt się sprawdzi u mnie. got2b - Powder'ful Puder do włosów dodający objętości - nie używam takich produktów, ale może się do nich przekonam, zobaczymy, wg mnie tak samo działa suchy szampon, więc po co przepłacać. Schwarzkopf - Live Pastel Spray w kolorze Candy Cotton, niestety z uwagi na moją pracę nie jest mi pisane wypróbowanie tego produktu, ale na pewno znajdę kogoś kto przygarnie ten spray. PANTENE PRO-V - 1 Minute Wonder Ampoule to ekspresowa maska do włosów, która na pewno pojedzie ze mną na najbliższą delegację lub będzie mi towarzyszyć podczas jakiegoś wieczoru SPA. Czas na miniatury, tym razem w pudełku znalazła się próbka pięknego zapachu MARC JACOBS - DECADENCE DIVINE oraz dwie miniatury od Uriage w słodkim etui BARIÉDERM REGENERUJĄCO-OCHRONNY KREM DO RĄK oraz Roséliane Maska.

Kochani jak Wam się podoba zawartość pudełka? Subskrybujecie jakieś? Koniecznie dajcie mi znać!

4.01.2017

NOWOŚCI: grudzień 2016.

Kochani, zapraszam Was na pierwszy kosmetyczny w tym roku post. Tym razem będzie to Wasz ulubiony temat, mianowicie nowości. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się troszkę bardziej oszczędzać, jednak praca w perfumerii nie jest dobrym miejscem by się ograniczać z zakupami. Czas wrócić do Was na stałe. Ktoś się cieszy?


Pierwsza paczuszka to przepiękne pędzle marki Jessup, które zamówiłam na Aliexpres, są mięciutkie, piękne i świetnie sprawdzają się podczas tworzenia makijażu. Na razie nie zauważyłam żeby coś się działo z nimi podczas mycia. Na pewno za niedługo Wam je dokładnie opiszę. Za 15 pędzli zapłaciłam ok 95 zł i to jeden z niewielu zestawów pędzli, gdzie używam każdego pędzelka.


Kolejne dwie rzeczy to mały upominek od mojej Kamili, balsamy do ciała i płyny do demakijażu zużywam regularnie, więc na pewno nic się tutaj nie zmarnuje. Ziaja esencja tropikalnego kokosu w balsamie do ciała to dla mnie totalna nowość, jednak po wstępnych testach produkt jest bardzo przyjemny, a Sopot Spa płyn micelarny miałam ochotę od dłuższego czasu wypróbować, więc grzecznie czeka na swoją kolej.


Piękne małe nowości to najpiękniejszy zapach DKNY, mam na myśli Be Tempted - róża, kwiat pomarańczy, czarna porzeczka oraz wanilia to nuty, które wyczuwam w tym zapachu. Do tego moja ulubiona pomadka Clinique Pop Lacquer Lip Colour + Primer w pięknym odcieniu 06 Petal POP.


Na maski GlamGlow miałam mega ochotę i oczywiście w końcu jedna wylądowała u mnie w łazience. Oczywiście na pierwszy ogień poszła oczyszczająca biała maska - Super-Mud Clearing Treatment.


Odkąd zaczęłam moją przygodę z siecią Sephora zaciekawiły mnie kosmetyki marki Origins, wybrałam miniatury 3 maseczek, każda po 10 ml, wybrałam Clear Improvement Active Charcoal Mask To Clear Pores, Out of Trouble 10 Minute Mask to Rescue Problem Skin oraz Dr. Andrew Weil for Origins Mega Mushroom Skin Relief Face Mask. Kolejnym produktem jest krem pod oko, który czeka na swoją kolej, mianowicie GinZing Refreshing Eye Cream to Brighten and Depuff.


Paleta do konturowaia ze Smashbox jest moim odkryciem 2016 roku! Odkąd zaczęłam ją używać nie wracam do innych produktów. Korektor mineralny z MAC czeka zaś na swoją kolej, na razie jestem zadowolona z korektora z Lirene i sukcesywnie przy codziennym makijażu go wykańczam.


O sypkim pudrze z La Mer naczytałam się wiele świetnych opinii. I powiem Wam jedno: warto! Warto go mieć! Chociaż cena zabija :)


Cudowna paleta od Tarte Tartalette to jedna z moich makijażowych zachcianek w minionym roku, udało mi się ją zdobyć. I  powiem Wam, że nie żałuję tego zakupu.


Złota przesyłka od L'Biotica to maska, płatki pod oczy oraz maska do włosów, w styczniu znajdę w końcu dzień na domowe SPA z tymi kosmetykami.


Kosmetyki Bumble and Bumble w końcu uda mi się przetestować, jestem ich bardzo ciekawa, chociaż moje włosy nie są specjalnie wymagające. Maska która ostatnio uratowała moją twarz kiedy była bardzo sucha to Drink Up Intensive Overnight Mask to Quench Skin's Thirst od Origins. Moje cudowne Estee Lauder. Zapas ukochanego Advanced Night Repair, kremu Revitalizing Supreme Light oraz uwielbianego tuszu Sumptuous Extreme. Smashbox paleta cieni Full Exposure, pędzel MAC, puder sypki MAC oraz najbardziej popularny rozświetlacz z Bobbi Brown Shimerr Brick w kolorze Pink Quartz to kolejne nowości w mojej toaletce. Czyż nie wyglądają cudnie?


W końcu otarły do mnie dwie palety Morphe Brushes, na które miałam ochotę! Piękna 35OS oraz 35OM. Kolory są cudowne, a pigmentacja bardzo dobra, z czystym sumieniem polecam Wam te palety!


Po świętach ruszyła promocja w Perfumeriach Douglas m.in ma pomadki. Zakupiłam więc 3 szminki w płynie NYX Liquid Suede. TUTAJ pokazuję Wam co warto kupić w związku z tą promocją.


Oczywiście dotarło do mnie również ostatnie w minionym roku pudełko beGLOSSY, o którym będzie następny post.