Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Green Pharmacy. Pokaż wszystkie posty

10.10.2015

RECENZJA: Vis Plantis - Helix Vital Care Balsam antycellulitowy, wyszczuplający z filtratem ze śluzu ślimaka.

Cześć! Każda z nas chce mieć idealne ciało, idealne wg swoich kanonów piękna oczywiście, latem najchętniej pokazujemy więcej ciała jednak dbać o nie powinnyśmy przez cały rok! Na początku napiszę, że nie wierzę w produkty antycellulitowe (no jest jeden wyjątek, kapsuły z Collistara), uważam, że na cellulit najlepszy jest ruch, ćwiczenia, odpowiednia dieta, oczywiście gdy dbamy o siebie właśnie w taki sposób, balsamy będą wspierać naszą wewnętrzną pielęgnację.


Balsam do ciała VIS PLANTIS HELIX VITAL CARE antycellulitowy, wyszczuplający z Body3 Complex i filtratem Poly-Helixan ze śluzu ślimaka.

Multifunkcyjny, do profilaktyki i wsparcia walki z objawami cellulitu, rozstępów i braku jędrności skóry. Badania aparaturowe wykazały redukcję stopnia cellulitu średnio o 35% po 4 tygodniach użycia. Redukcja tkanki tłuszczowej korzystnie modeluje całą sylwetkę i poprawia jej kontur. Balsam skutecznie wspomaga kuracje wyszczuplające i antycellulitowe, spełnia oczekiwania kobiet z nadmierną tkanka tłuszczową, objawami cellulitu, rozstępami i brakiem jędrności skóry, dbających o zgrabną i ładną sylwetkę. 2/3 badanych stwierdziło, że rozstępy stają się mniejsze, mniej widoczne, bardziej jednorodne, jaśniejsze. Skóra jest miękka, wygładzona, bez nierówności. Ma normalny koloryt.
Składniki czynne: Body3 Complex, filtrat ze śluzu ślimaka, masło shea, olej bawełniany, witamina E, pantenol.
Polecany  na co dzień osobom dbającym o zgrabną  sylwetkę, z problemami z nadmiarem  tkanki tłuszczowej, objawami cellulitu, rozstępami i brakiem jędrności skóry; w różnym wieku i z różnego rodzaju skórą.

Skład:Aqua, Paraffinum Liquidum, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cetearyl Alcohol, Ceteareth -20,Gossypium Herbaceum Seed Oil,  Ethylhexyl Stearate, Snail Secretion Filtrate, Bentonite, Butyrospermum Parkii Butter Extract, Persea Gratissima Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Panthenol, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Dimethicone, Parfum, Phenoxyethanol, Triethanolamine, Disodium EDTA, Caprylyl Glycol, Hydroxycitronellal, Citronellol, Alpha-isomethyl Ionone, Limonene, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool.

Cena: ok. 22 zł / 500 ml

 

Opakowanie o przyjemnej dla oka szacie graficznej, zaopatrzone w pompkę z blokadą, nie boimy się, że balsam z niego wypłynie podczas transportu. Na butelce znajdziemy wszystkie potrzebne informacje na temat produktu. Balsamu jest aż 500 ml! Konsystencja jest aksamitna, lekka, zapach przyjemny dla nosa, delikatny, kwiatowo-kremowy. Kosmetyk szybko się wchłania, przyjemnie się rozprowadzana ciele. Nie lubię balsamów, które należy stosować 2 razy dziennie, najzwyczajniej na świecie rano nie mam ochoty balsamować ciała, więcej czasu dla siebie mam wieczorem, porankiem zwykle mam mniej czasu na wszystko, dodatkowo nie lubię gdy niedokładnie wmasowany kosmetyk oblepia moją skórę i ubrania się do mnie kleją. Jak najszybciej chcę się ubrać, umyć twarz, zjeść i wykonać makijaż, o smarowaniu ciała rano najczęściej zapominam, nawet jeśli mam balsam pod ręką.

Jeśli chodzi o działanie zauważyłam zwiększenie nawilżenia skóry. Skóra stała się bardziej jędrna, aksamitna, milsza w dotyku. Jeśli chodzi o cellulit to nie mogę narzekać, jak większość szczupłych kobiet posiadam jedynie ten wodny, widoczny po mocnym ściśnięciu pośladków, czy zebraniu skóry w dłonie, nie jest go dużo. Zauważyłam, że podczas regularnego stosowania cellulit stał się mniej widoczny. Nie mam rozstępów, więc nie wiem jak balsam sobie radzi z tym problemem, jednak obecność śluzu ślimaka w produkcie powinna pomóc w walce z nimi. Opakowanie wystarczy na jakieś 3 miesiące codziennego używania.

Produkty z tej serii znajdziecie TUTAJ.


18.01.2015

RECENZJA: Green Pharmacy - Balsam do ciała ALOES i MLEKO RYŻOWE.

Cześć! Już jakiś czas temu otrzymałam przesyłkę od Klubu Elfa Pharm, w której znajdował się balsam do ciała ALOES i MLEKO RYŻOWE i najwyższy czas podzielić się z Wami opinią na jego temat.


Inspiracja Naturą. Aromatyczna przyjemność i pielęgnacja lekką, nietłustą emulsją, która długotrwale nawilża, regeneruje, wygładza i zmiękcza. Ulga dla skóry suchej, łuszczącej się, wrażliwej, pozbawionej miękkości i elastyczności. Wchłania się szybko i delikatnie otula zmysłowym zapachem. Przywraca równowagę i komfort, odbudowuje warstwę lipidową. Ekstrakt z aloesu regeneruje i ujędrnia, łagodzi podrażnienia. Mleko ryżowe i witamina E poprawiają wygląd i kondycję skóry. Kwas hialuronowy i pantenol są siłą nawilżania. Olej z australijskich orzechów macadamia odżywia i regeneruje, gdyż zawiera kwas omega 7, składnik młodej skóry.

Skład: Aqua, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Cyclopentasiloxane, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Ethylhexyl Stearate, C12-15 Alkyl Benzoate, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa  Kernel  Oil, Ficus Carica Fruit Extract, Tocopheryl Acetate, Acrylates/C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Parfum, Triethanoloamine, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Benzyl Salicylate, Linalool, Coumarin, Limonene, CI15985, CI 42090.


Cena: ok. 14 zł / 500 ml


Balsam zamknięty jest w ciemnej butelce o pojemności 500 ml. Szata graficzna typowa dla wszystkich produktów Green Pharmacy, znajdziemy tam wszystkie informacje na temat produktu. Cieszę się, że aplikator to pompka, jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Dodatkowo istnieje możliwość jej blokady, dzięki czemu w podróży nic się nie wydostanie z opakowania. Wewnętrzne ścianki są śliskie, dlatego cały produkt spływa w dół i na pewno nie będzie problemu ze zużyciem go do ostatniej kropelki. Butelka jest półprzezroczysta - widać ile produktu pozostało w opakowaniu.

Sam produkt jest dosyć rzadkiej konsystencji, przypomina mi lekkie emulsje do ciała. Lekko sunie po ciele, dobrze się wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy na ciele. Używałam  go głównie po wizycie w solarium i tutaj bardzo pozytywnie mnie zaskoczył, jako jedyny zapobiegł wysuszeniu skóry i jej łuszczeniu się, wtedy balsamowałam ciało 2 razy dziennie, właśnie z powodu tego, że było narażone na wzmożoną suchość. Podczas, gdy nie potrzebowałam ekstra nawilżenia wystarczało jednokrotne użycie, a skóra była aksamitna, odżywiona. Zapach jest bardzo delikatny, świeży, nie pozostaje długo na ciele, na pewno nie będzie się gryzł  ulubionymi perfumami.

Podsumowując jest to bardzo przyjemny produkt nawilżający ciało, bez jego natłuszczania. Podczas regularnego używania zauważyłam znaczną poprawę stanu mojej skóry, nie musiałam też codziennie balsamować ciała, ponieważ nie czułam takiej potrzeby. Dodatkowo produkt jest bardzo wydajny.

15.07.2014

RECENZJA: Green Pharmacy - peeling solny rumianek i imbir.

Witajcie! Dzisiaj mam dla Was recenzję produktu, który otrzymałam w ramach Klubu Elfa Pharm ponad miesiąc temu, więc najwyższy czas opublikować moje zdanie na jego temat, z resztą jak zobaczycie na zdjęciach, które dziś robiłam, kosmetyk ten sięga już dna.
Bardzo lubię wszelkiego rodzaje zdzieraki, jestem fanką tych mocno ścierających, więc z chęcią przystąpiłam do testów. Najlepszą opcją do tego typu kosmetyków są odkręcane opakowania, bez problemu wykorzystamy cały kosmetyk do końca. Pod wieczkiem była również folia zabezpieczająca - dzięki temu jestem pewna, że kosmetyk był świeży.

Sam kosmetyk to peeling solny, bardzo gęsty, zbity. Frakcje soli i olejku są bardzo dobrze połączone ze sobą, kosmetyk się nie rozwarstwia. Pachnie przyjemnie, ziołami, mocno wyczuwalny jest zapach rumianku, który unosi się w łazience podczas kąpieli, na skórze jednak pozostaje jedynie na chwile po kąpieli, szybko się ulatnia. Sam peeling dobrze rozprowadza się na ciele, w kontakcie z woda tworzy się biała emulsja, dzięki czemu bez problemow zmyjemy go z ciała.

Jeśli chodzi o działanie to zaliczam go do średnich zdzieraków, osoby, które lubią bardzo mocne zdzieranie nie będą zadowolone, ponieważ pomimo tego, że w peelingu jest mnóstwo cząsteczek soli, które mają usuwać suchą skórę niestety są one delikatne. Jeśli chodzi o wydajność to opakowanie wystarcza na 10 aplikacji na całe ciało. Po zmyciu pozostaje na skórze bardzo delikatna, przyjemna, minimalnie tłusta warstwa filmu. Nie przeszkadza mi ona w ogóle. Podczas regularnego używania ciało staje się miękkie, bez suchych skórek, przyjemne w dotyku. Według mnie ten peeling nadaje się do codziennego używania.

Cena ok 16 zł / 300 ml

Podsumowując: Fajny produkt, jednak osoby lubiące bardzo mocne zdzieranie będą niezadowolone.
A Wy jakie macie ulubione peelingi do ciała?