Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EOS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EOS. Pokaż wszystkie posty

24.01.2016

Czy balsamy do ust EOS są warte uwagi? RECENZJA: Balsam do ust EOS - Sweet Mint.

Cześć! Zima to czas kiedy znacznie bardziej musimy dbać o nasze usta, właśnie dlatego zakupiłam balsam do ust w słodkim jajeczku z EOS o zapachu słodkiej mięty. Do wyboru mamy jeszcze 3 inne smaki: Strawberry Sorbet, Summer Fruit, Blueberry Acai, ale to właśnie ten miętowy spodobał mi się najbardziej. Od grudnia 2015 dostaniemy je stacjonarnie oraz online w Perfumeriach Douglas w cenie 25 zł.


Absolutny must-have każdej kobiety. Od samego początku stał się ulubionym balsamem do ust gwiazd.
Organiczne,  smakowite składniki i naturalne aromaty sprawią, że po prostu się w nim zakochasz... A jego praktyczny, okrągły kształt spowoduje, że stanie się on idealnym towarzyszem na każdy dzień!
Dostępny w czterech naturalnie pięknych zapachach: Strawberry Sorbet, Summer Fruit, Blueberry Acai oraz Sweet Mint. Balsamy eos to 100% naturalnych składników!

Balsam do ust EOS Sweet Mint o orzeźwiającym smaku słodkiej mięty.
Balsam do ust bogaty w przeciwutleniacze, witaminę E, masło shea oraz olej jojoba nada aksamitną miękkość ustom, zachowując ich naturalną wilgotność. Produkt posiada właściwości odżywcze, regenerujące i antybakteryjne.
Nie zawiera glutenu, parabenów, ftalanów oraz wazeliny. Produkty EOS są w 95% organiczne i w 100% naturalne.


Cena: 25 zł / 7g. Dostepne w Perfumerie Douglas.


Balsamy wyglądają słodko - małe jajeczka w wiosennych kolorach. Sam "sztyft" jest delikatnie żółty, okrągły, dosyć twardy, dzięki czemu się nie odkształca, nie topi w temperaturze pokojowej (ciekawe jak będzie latem). Opakowanie jest zakręcane, na pewno nie otworzy się więc w torebce, niestety lubi się brudzić.

Moja wersja to Sweet Mint, czyli słodka mięta, pachnie delikatnie, na ustach wyczuwalny jest smak mięty, który bardzo lubię (jak mam w torebce coś miętowego to jem tak długo aż się skończy - paczka mentosów, tic taków, czy gum do żucia). Pomadka nie pozostawia mocnego ochronnego filmu, delikatnie nawilża, jednak zimą wolałabym mocne natłuszczenie, śliskie usta, wtedy jestem pewna mocnej ochrony.  Nie zauważyłam odżywienia, czy pomocy przy nawet lekko suchych ustach. Muszę ją nakładać co chwilę, a efekt mnie nie zadowala.


Przyjemny gadżet, który ciekawie wygląda, jednak wolę mocno odżywcze balsamy do ust. Ten sprawdza się tylko przy ustach, które nie borykają się nawet z najmniejszą suchością. Znam o wiele lepsze produkty do pielęgnacji ust i za niedługo Wam o nich napiszę.

Macie to jajeczko? Jesteście zadowolone? Jaki jest Wasz ulubiony balsam pielęgnacyjny do ust?