Cześć! Troszkę zaniedbałam bloga, jednak postaram się to naprawić! Cały czas zastanawiam się w jaką stronę pójść jeśli chodzi o rozwój mojej strony www i myślę, ze w najbliższym czasie możecie spodziewać się zmian. Dodatkowo dużo się dzieje u mnie ostatnio i nie miałam dużo wolnego czasu, który bylabym w stanie poświęcić na pisanie.
Dzisiejszy post dotyczy produktu, który zakupiłam dzięki wszechobecnej w tv reklamie La Petit Marseillais oraz dlatego, że widziałam wiele dziewczyn (blogerek) kupujących ten kosmetyk. Tak! Czasami daję się uwieść reklamie, jeśli jesteście ciekawe, czy żel sprawdził się u mnie i czy zapewnienia z reklamy są prawdziwe to zapraszam do czytania.
Cena: 13,89 zł / 400 ml
Produkt znajduje się w ciekawym opakowaniu w kształcie prostopadłościanu. Na pewno wykorzystamy go do ostatniej kropelki ponieważ możemy postawić go tak, aby do dozownika spływał kosmetyk, również bez problemu uda nam się go odkręcić, aby wypłukać resztki produktu ze ścianek. Samo opakowanie jest miłe dla oka i zawiera wszystkie potrzebne informacje. Produkt jest przezroczysty, dosyć rzadki, pięknie pachnie, bardzo naturalnie.
Żel dobrze się pieni, a piana jest bardzo gęsta i aksamitna, przez co jest wydajny, bo niewielka jego ilość pozwala na umycie całego ciała. Dodatkowo podczas kąpieli ciało otulone jest pięknym zapachem kosmetyku, który wyjątkowo długo pozostaje na ciele.
Sytuacja z wczoraj, kąpiel rano około godziny 9.00, później śniadanie, kościół i zabrałam się za gotowanie obiadu. Godzina po 15.00 mój mężczyzna mnie tuli i mówi, że pięknie mi skóra pachnie, wącham się i dalej czuję zapach żelu! Mega! Dawno nie miałam produktu myjącego, który by tak długo utrzymywał zapach na ciele.
Moja skóra ciała jest sucha, więc potrzebuję zawsze dodatkowego nawilżenia, jednak podczas używania tego produktu nie muszę używać bardzo nawilżających specyfików, wystarczy lekki balsam do ciała. Dodatkowo nic się nie stanie z moją skórą, gdy przez kilka dni nie będę nawilżać ciała, wcześniej często kończyło się to bardzo przesuszonym ciałem. Skóra po nim jest miękka i aksamitna.
Produkt kupiłam sama, w Rossmannie. Fajny kosmetyk, jednak wg mnie Palmolive, Mediterranean Moments o zapachu moreli z truskawką pachnie bardzo podobnie, a wypada korzystniej cenowo.
Produkt kupiłam sama, w Rossmannie. Fajny kosmetyk, jednak wg mnie Palmolive, Mediterranean Moments o zapachu moreli z truskawką pachnie bardzo podobnie, a wypada korzystniej cenowo.
mam na nie ochote :) muszę w końcu wypróbowac je ;)
OdpowiedzUsuńKuszą mnie te żele, ale obawiam się, że będą po prostu dobrd, bez fajerwerków :)
OdpowiedzUsuńja jestem ciekawa czy dostane się do kampanii tych produktów, wtedy przetestuję :) a jak nie, to zapewne przy kolejnych zakupach wpadnie do koszyka :)
OdpowiedzUsuńTez sie zglosilam i w ogole wczoraj zapisalam do rekomenduj ;)
UsuńBiała Brzoskwinia i Nektarynka brzmi aromatycznie i smakowicie! :)
OdpowiedzUsuńMiałam niedawno wrzucić do koszyka tę samą wersję zapachową, ale najpierw muszę zużyć zapasy :)
OdpowiedzUsuńPokochałam kosmetyki tej firmy, jednak ten zapach jest nieco duszący, wolę delikatniejsze aromaty.
OdpowiedzUsuńMi się nie podoba zapachy tych żeli
OdpowiedzUsuńMI też! mimo ze próbowałam i nawet kupiłam dwa to dla mnie jakoś nie sa rewelacyjne...tyle szumu o nic... chociaż opakowania oryginalne :)
UsuńFajnie wyglądają, ale działanie to d.. nie urywa ;) Fajny przystrój na półce:) i ładny zapach
OdpowiedzUsuńKuszą mnie te nowości, ale jak na razie mam zbyt duże zapasy.
OdpowiedzUsuńcena średnia,nuta zapachowa świetna.
OdpowiedzUsuńŚwietna kompozycja zapachowa i rzeczywiście dobrze nawilża. Wspaniale współgra z porannym prysznicem.
OdpowiedzUsuńMam w zapasie jeszcze wersje zieloną ( z limonką czy czymś takim podobnym) i też pachnie świetnie.
Powącham gdy spotkam :)
OdpowiedzUsuńmam go w zapasach, super pachnie ;) fajnie, że ten zapach się utrzymuje :) a muszę obadać ten Palmolive, skoro podobnie pachnie!
OdpowiedzUsuń