Witajcie! Na jednym ze spotkań blogerek, podczas tradycyjnego wymieniania się kosmetykami, które nam nie pasują, ale może zadowolą inną osóbkę, dorwałam podkład od Kapryska. Kolor mi odpowiadał, więc zdecydowałam, że zabiorę się za testy tego produktu.
Podkład kryjący o przedłużonej trwałości.
Kremowa i bardzo komfortowa konsystencja podkładu doskonale ujednolica kolor skóry i ukrywa wszelkie niedoskonałości cery, czyniąc ją świeżą i promienną przez cały dzień, bez konieczności poprawek. Podkład jest odporny na pot i wodę, a dzięki zawartości lotnych olejków nie zatyka porów. Nie pozostawia śladów na ubraniach. Nie ściąga i nie wysusza skory, jest bardzo trwały, wspaniale się rozprowadza, nie podkreśla porów. Zawiera filtr przeciwsłoneczny SPF 6.
Składniki aktywne: masło karite, kompleks witamin A, C, E i B5.
Podkład zamknięty jest w ciężkiej szklanej butelce, która wygląda elegancko na toaletce. Opakowanie nie posiada pompki, jedynie szpatułkę, którą nabieramy fluid, jest to kłopotliwe, gdy niewiele produktu pozostaje na dnie i na ściankach, wtedy posiłkowałam się pędzelkiem do korektora, dzięki czemu udało mi się zużyć produkt praktycznie do końca.
Jeśli chodzi o sam kosmetyk to jest dosyć gęsty, nie spływa ze szpatułki, ale przy tym nie jest ciężki i dobrze się go rozsmarowuje na buzi, zarówno nakładany pędzlem, jak i Beauty Blenderem. Nie posiada żadnych drobinek. Kolor jaki posiadam to jasny bez i jest 2 kolorem z palety odcieni. Jest to jasny odcień typowo beżowy, nie posiada żółtych, ani różowych tonów, określiłabym jako neutralny. Nadawał się dla mnie wczesnym latem (przed tym zanim się opaliłam) i zimą, gdy opalenizna zelżała. Bedzie pasował osobom z jasną karnacją, najjaśniejszy kolor na prawdę jest jasny. Zapach kosmetyku jest jak dla mnie średni, pachnie jak...fluid pomieszany z przyprawą do zup Maggi, co niektóre osoby będzie bardzo irytować.
Fluid dobrze rozprowadza się na twarzy, ma dobre krycie, określiłabym je jako średnie do mocnego. Jednak nie tworzy efektu maski. Wykończenie na buzi jest bardzo naturalne, jednak pozostawia na twarzy tłustą warstwę, która mi przeszkadza, jestem posiadaczką cery o normalnym poziomie nawilżenia, w kierunku do suchości, a po około 3 godzinach moja cera była bardzo tłusta, pomimo użycia pudru na podkład, jednak wtedy wystarczało przyłożyć chusteczkę higieniczną, aby zebrać nadmiar tłustej warstwy i przypudrować ponownie buzię i makijaż przez kolejne 8 h będzie wyglądać już dobrze. Dłużej podkładu na buzi nigdy nie miałam. Nie ściera się w ciągu dnia.
Podkład jest bardzo wydajny, ponieważ niewielka jego ilość pozwala na dokładne przykrycie niedoskonałości takich jak: przebarwienia, sińce pod oczami, małe wypryski, jedynie może być problem ze z większymi zmianami skórnymi oraz na przykład z rankami po rozdrapaniu niespodzianek na twarzy, wtedy musimy się bardziej napracować. Podkreśla delikatnie suche skórki, jednak pod tym względem nie jest tragicznie. Nie zapycha, nie podrażnia. Nie zauważyłam żeby się utleniał - ściemniał.
Cena: ok. 30 zł / 30 ml
Myślę, ze wrócę do tego podkładu, gdy zużyję wszystkie zapasy fluidów. Ten już wylądował z torbie z denkiem :)
super muszę wypróbować go , moje się rozmazują i nie bardzo kryja
OdpowiedzUsuńMoja siostra używała podkladów tej serii przez dłuższy czas i również była zadowolona :)
OdpowiedzUsuńKurcze faktycznie jest bardzo jasny:) Może w końcu podkład idealny dla bladzioszków jak jak?:)
OdpowiedzUsuńBrzmi świetnie, nie miałam go nigdy. Najczęściej sięgam po colorstay z Revlon.
OdpowiedzUsuńZapowiada się ciekawie ale boję się chyba tej tłustej warstwy. Moja cera jest tłusta i dodatkowe świecenie chyba nie jest jej potrzebne.
OdpowiedzUsuńWidziałam ten podkład w wersji dla cery tłustej/mieszanej - jest matujący, butelka trochę się różni :-) Zastanawiam się nad jego przetestowaniem na sobie :-)
UsuńPaese ma ogólnie dość fajne kosmetyki, planuję wypróbować niedługo jakiś podkład od nich, bo do tej pory miałam do czynienia z bazą, pomadką, lakierem i różem, no i wszystkie te kosmetyki były godne polecenia.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, firma Paese ma naprawdę dobre kosmetyki! Bardzo się cieszę, że wreszcie polskie firmy, w jakiś normalnych cenach, robią kosmetyki których chce się używać. Ja mam ich podkład rozświetlający i jest niesamowity! Tak samo jak puder z olejem arganowym.. serdecznie polecam!
OdpowiedzUsuńZastanawiam się nad podkładem od jakiegoś czasu, muszę w końcu wypróbować na sobie :)
OdpowiedzUsuńJa jeszcze swój mam i czeka na swoją kolej :)
OdpowiedzUsuńFluid ciekawy, ale nad opakowaniem powinni popracować. Mało higieniczne jak na mój gust :)
OdpowiedzUsuńRevlon też takie ma :P
UsuńNie przepadam za tą marką - może niesłusznie :)
OdpowiedzUsuńwygląda ciekawie, z Paese miałam tylko lakier do paznokci. :)
OdpowiedzUsuńJa teraz używam tylk Azjatyckiego kremu BB ale mam zamiar przerzucić się na podkłady mineralne ;)
OdpowiedzUsuńkolor mi się podoba! Chyba go zakupię po skończonych zapasach. : )
OdpowiedzUsuńMam podkład Paese, ale z pompką. Polubiłam się z nim :)
OdpowiedzUsuń